Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wilkołaki

Tłumaczenie: Włodzimierz Nowaczyk
Seria: Horror [Rebis]
Wydawnictwo: Rebis
6,13 (38 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
14
6
6
5
6
4
1
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wolfen
data wydania
ISBN
8385696229
liczba stron
317
słowa kluczowe
Wilkołaki
kategoria
horror
język
polski
dodała
dona

Na złomowisku w Brooklynie odnalezionych zostaje dwóch zamordowanych policjantów. Już same pobieżne oględziny miejsca zbrodni wskazują na to, że nie była to ludzka sprawka - funkcjonariusze prawa zostali rozszarpani przez zwierzęta. Niebawem na miejscu wypadku zjawiają się Becky Neff i jej partner, Wilson - wkrótce oboje przejmują dochodzenie nad tą sprawą. Początkowe przypuszczenia krążą...

Na złomowisku w Brooklynie odnalezionych zostaje dwóch zamordowanych policjantów. Już same pobieżne oględziny miejsca zbrodni wskazują na to, że nie była to ludzka sprawka - funkcjonariusze prawa zostali rozszarpani przez zwierzęta. Niebawem na miejscu wypadku zjawiają się Becky Neff i jej partner, Wilson - wkrótce oboje przejmują dochodzenie nad tą sprawą. Początkowe przypuszczenia krążą wokół ataku niezwykle silnych i brutalnych psów, mogących dokonać podobnej zbrodnii, jednak kolejne badania laboratoryjne oraz odnalezione odciski łap wprawiają policjantów policjantów osłupienie. Becky zwraca się z prośbą o pomoc do doktora Carla Fergusona, pracownika Muzeum Historii Naturalnej. Ten dość szybko kojarzy fakty i opowiada Becky i Wilsonowi o żyjących od tysięcy lat, niezwykle inteligentnych i przebiegłych istotach, znanych jako wilkołaki. Kolejne badania i pozyskane informacje dowodzą, że w Nowym Jorku poluje cała wataha tych stworów, tropiąca i zabijająca do tej pory głównie bezdomnych i pijaków, w pustych nocną porą parkach, śmietnikach i placach budów. Co gorsza jednak, dochodzi do kolejnych zbrodnii, a zwierzęta zaczynają prześladowania obojga policjantów oraz pracownika muzeum. Zarówno władze miasta jak i szefostwo policji starają się bagatelizować sprawę i nalegają na jej szybkie wyjaśnienie. Wobec tych zajść wręcz drugoplanowe stają się problemy małżeńskie Becky i jej męża Dicka, również pracującego w policji. Książek o wilkołakach na naszym rynku wydawniczym nie ma zbyt wiele (tematykę tę podjęli do tej pory m.in. tacy autorzy jak Stephen King, Brian Stableford, Tanith Lee, oraz - w jednym z opowiadań - Clive Barker), a dzieło Striebera posiada wiele niewątpliwych atutów. Jasny i przejrzysty styl - z ciekawym zabiegiem dwupłaszczyznowej akcji, symultanicznego ukazania działań policjantów i grupy wilkołaków. Sylwetki głównych bohaterów są może niezbyt dogłębnie zarysowane, ale przy dobrym tempie akcji i licznych efektownych scenach nie stanowi to istotnego mankamentu. Autor wiele uwagi poświęca ukazaniu zachowań wilkołaków, ich niezwykłej inteligencji i ogromnych zdolności (czyni to zarówno w narracji, jak i za pośrednictwem postaci dra Fergusona), oczywiście dobrze wykorzystując także motyw zderzenia rozwiniętej cywilizacji i "pozostałości" pierwotnej natury. Całość wieńczy trzymający w napięciu finał. Rzecz dobrze napisana, wciągająca i niebanalna - jednym słowem godna polecenia.

 

źródło opisu: Rebis 1993

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 298
Barcki | 2011-12-30
Na półkach: Przeczytane

„Wolfen” to najlepsza książka o wilkołakach jaką miałem przyjemność czytać i podejrzewam, że jedna z najlepszych spośród tych, których przyjemności (bądź nieprzyjemności) przeczytać nie miałem. Książka szczególna, głownie z uwagi na bardzo nowatorskie podejście do tematu. Strieber postanowił definitywnie przeciąć pępowinę łączącą wilkołaki z typową dla nich gotycką otoczką, zaproponował zaś bardziej naukowe wyjaśnienie wilkołaczej genezy. U Striebera wilkołak to zwierzę – co prawda posiadające pewne cechy właściwe Homo Sapiens, jak chociażby bardzo wysoką inteligencję bądź chwytne kończyny – ale jednak zwierzę. Nie powstało na skutek działania czarnej magii czy innej klątwy, ale na drodze ewolucji, zaś miast harcować po lasach bądź pod murami średniowiecznych zamków, preferuje tłok tętniących życiem miast, gdzie co prawda dyskrecja jest bardziej wskazana, za to łatwiej o dobrze odżywione ofiary. Jednym z takich przyjaznych kulinarnie miejsc jest dla wspomnianych futrzaków Brooklyn, gdzie wilkołacza swawola zostaje wkrótce przerwana na skutek brutalnego morderstwa dwóch policjantów tudzież związanego z owym morderstwem zaawansowanego śledztwa, które prowadzi dwoje innych policjantów, na tyle zdolnych, by wpaść na trop włochatej ferajny.
Powieść Striebera, poza tym że jest lekkostrawna, potrafi też zasiać w czytelniku ziarenko grozy. Proponowany przez pisarza wizerunek wilkołaka naprawdę przemawia do wyobraźni. Strieberowskie wilkołaki są inteligentne, sprytne, świetnie zorganizowane i bardzo brutalne. Swoje robi owo naukowe podejście do tematu, które nie pozwala widzieć w tych istotach kolejnego straszydła z gotyckiej bajki. Wilkołaki Striebera nie są groźne tylko przy pełni księżyca – są groźne po każdym zmierzchu. I choć nie trzeba na nich srebrnych kul, to jednak z uwagi na ich przebiegłość, siłę i zwinność, ciężko bronić się przed nimi jakimkolwiek orężem.
Oczywiście urok powieści nie tkwi tylko w kreacjach wilkołaków – „Wilkołaki” to również wciągająca fabuła i interesujący, wiarygodni bohaterowie. Strieber całą historię opowiada bardzo zręcznie i nie porywa się na banały i infantylne zagrywki – świadczy o tym najlepiej wątek miłosny, który choć dochodzi do głosu, to jest jednak bardzo skromny i do końca powieści pozostaje pod przysłowiowym znakiem zapytania. Inną, wielką zaletą jest ukazanie wydarzeń z perspektywy samych wilkołaków – jest to jeden z największych atutów powieści.
„Wilkołaki” Striebera to naprawdę świetna porcja grozy, która aż prosi się o wydawnicze wznowienie, tym bardziej że nie brakuje literackich mielizn, które takowe wznowienia zaliczają już któryś raz z rzędu. Nie jest to może coś dla rozmiłowanych w klasycznym wilkołaku mrocznych gotów, ale po lekturze „Wilkołaków” nawet oni powinni być kontent. Nawet nie znając większości powieści z zakresu tematyki wilkołaczej, jestem gotów oddać miejsce na podium powieści Striebera.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko jeden sekret

Bardzo polecem książkę, bo mimo długości jest naprawdę ciekawa. Przyznam, że troche mnie zaskoczył kierunek, w którym poszła książka a najbardziej zas...

zgłoś błąd zgłoś błąd