Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

H.M.S. Ulisses

Tłumaczenie: Leonid Teliga
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,07 (304 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
44
8
50
7
103
6
47
5
35
4
3
3
7
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ulysses
data wydania
ISBN
83-207-1076-6
liczba stron
283
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Monika

Inne wydania

Okręt widmo, prawie legenda. "Ulisses" był nowym okrętem, lecz się postarzał w rosyjskich konwojach i na arktycznych patrolach. Był tam od pierwszej chwili. Nie znał innego życia. Początkowo działał w pojedynkę, eskortując statki lub grupy złożone z dwóch, trzech frachtowców. Później współdziałał z korwetami i fregatami, a obecnie nie ruszał się bez swojej eskadry 14 Grupy Lotniskowców...

Okręt widmo, prawie legenda. "Ulisses" był nowym okrętem, lecz się postarzał w rosyjskich konwojach i na arktycznych patrolach. Był tam od pierwszej chwili. Nie znał innego życia. Początkowo działał w pojedynkę, eskortując statki lub grupy złożone z dwóch, trzech frachtowców. Później współdziałał z korwetami i fregatami, a obecnie nie ruszał się bez swojej eskadry 14 Grupy Lotniskowców Osłonowych.
Lecz naprawdę "Ulisses" nigdy nie żeglował samotnie. Śmierć - nieodstępna jego towarzyszka - była przy nim. Kładła swój palec na zbiornikowcu i wyzwalała piekło wybuchu wysokooktanowej benzyny; dotykała frachtowca łamiąc mu kręgosłup niemiecką torpedą i posyłała na dno wraz z ładunkiem wojennego sprzętu; przechodziła nad niszczycielem i ten na pełnych obrotach maszyn wrzynał się w szaroczarne głębiny Morza Barentsa; sięgała po niemiecką łódź podwodną, wyrzucała ją na powierzchnię pod niszczący ogień lub spychała powoli pod wodę...
Gdziekolwiek płynął "Ulisses", tam szła śmierć. Lecz jego nie imała się. Miał szczęście. Szczęśliwy okręt, okręt widmo, którego domem był Ocean Lodowaty.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3487
Monika | 2010-12-02
Przeczytana: 02 grudnia 2010

Mroczna, morska, wojenna opowieść. Smutna.

Przeraźliwy mróz, śnieg i lód. W porównaniu z tamtą pogodą nasza wydaje się niczym groźnym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wdzięczność szczupaka

Dobrze napisana bajka, ale... Szczerze przyznam, że nie mam pojęcia, czego ta historyjka ma nauczyć dzieci, jakie przesłanie przekazać - leń się, w ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd