Bez litości. Prawdziwa historia zespołu Slayer

Wydawnictwo: Kagra
7,87 (163 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
35
8
52
7
40
6
14
5
2
4
0
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-87598-48-8
liczba stron
396
słowa kluczowe
muzyka, dyskografia, biografia
kategoria
muzyka
język
polski
dodał
ravenstag

Kiedy autor Bez litości przychodził na świat, nastoletni Tom Araya zapuszczał już włosy i uczył się od starszego brata gry na gitarze. Kiedy zaczynał słuchać metalu, Slayer świętował premierę Reign In Blood. Kiedy zaczął o metalu pisać - w kserowanym fanzinie - Slayer szykował się do sesji nagraniowej Seasons In The Abyss. Kiedy wpadł na pomysł napisania tej książki, do zespołu wrócił Dave...

Kiedy autor Bez litości przychodził na świat, nastoletni Tom Araya zapuszczał już włosy i uczył się od starszego brata gry na gitarze. Kiedy zaczynał słuchać metalu, Slayer świętował premierę Reign In Blood. Kiedy zaczął o metalu pisać - w kserowanym fanzinie - Slayer szykował się do sesji nagraniowej Seasons In The Abyss. Kiedy wpadł na pomysł napisania tej książki, do zespołu wrócił Dave Lombardo.

18 grudnia, nakładem poznańskiego wydawnictwa Kagra, ukazała się pierwsza na świecie biografia amerykańskiej legendy thrash metalu. Autorem Bez litości. Prawdziwej historii zespołu Slayer jest Jarek Szubrycht, dziennikarz publikujący m.in. w portalu Onet.pl, ’’Przekroju’’ i magazynie ’’Mystic Art’’.

400 stron tekstu, 20-stronicowa, kolorowa wkładka ze zdjęciami oraz twarda oprawa - w pierwszej monografii na swój temat Slayer został potraktowany ze starannością i szacunkiem godnymi jednego z najważniejszych, jeśli nie najważniejszego, zespołów metalowych na świecie. Autor książki prześledził prasowe archiwa z ostatniego ćwierćwiecza, dotarł do zapomnianych faktów i naocznych świadków tej fascynującej historii. Specjalnie na potrzeby Bez litości przeprowadził kilkadziesiąt wywiadów z ludźmi, którzy zawsze byli najbliżej Slayera - przyjaciółmi zespołu, członkami rodzin i ekipy technicznej, muzykami grup, które towarzyszyły im w trasach, wybitnymi postaciami metalowej branży. Wnikliwie przeanalizował cały dorobek formacji, wszystkie dźwięki, wszystkie teksty.

Ale Bez litości. Prawdziwa historia zespołu Slayer nie jest hagiografią idoli, pisaną z pozycji kolan przez oddanego fana. Autor nie zawahał się przed opisaniem licznych kontrowersji towarzyszących grupie przez ostatnie ćwierć wieku. Przywołuje oskarżenia o faszyzm, satanizm i podżeganie do zbrodni, przedstawia argumenty oskarżycieli i linię obrony muzyków, ostateczne wnioski pozwalając wysnuć czytelnikowi.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (334)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 822
PonuryDziadyga | 2018-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2018

Czegoś mi w tej książce brakuje...
Nie wiem sam, chyba określenie "nieoficjalna" zawsze u mnie rzutuje na odbiór takich monografii. Szubrycht opiera się na relacjach osób postronnych, dawnych współpracowników, muzyków z zaprzyjaźnionych zespołów. Ci ostatni zresztą bardzo często się powtarzają.
Widać, że książka jest pisana z perspektywy fana, brakuje trochę dystansu, spojrzenia na pewne kwestie obiektywnie. Przytaczane zdania muzyków Slayera wycięte z różnych pism, wywiadów, na pewno ubarwiają całość, ale brakuje tu czegoś, co by powiedzieli specjalnie z myślą o książce Jarka. To jest właśnie anjwiększy minus pisania biografii nieoficjalnych - w takiej książce o Vader, Szubrycht miał znacznie łatwiejszy dostęp do byłych i obecnych muzyków, a całość czytało się tak, jakby Peter Wiwczarek był współautorem - i książka dzięki temu miażdżyła nabiał. Tu trochę bida, jakby autor obserwował Slayera z krzaków, zaopatrzony w lornetkę.
Nie chcę, żeby ktoś to odebrał, że się naśmiewam:...

książek: 150
Kalin | 2013-11-10
Przeczytana: 09 listopada 2013

Bez Litości Jarka Szubrychta jest nieoficjalną biografią zespołu (chociaż niewiele brakowało, aby taką się stałą) opartą głównie na cytatach z różnych gazet i wywiadach z członkami innych zespołów.
Oczywiście nie brakuje również obszernych komentarzy od autora, rozkładania na czynniki pierwsze płyt, okładek, konstrukcji utworów itp.
Książka obejmuje czasy od powstawania zespołu, do początku 2010r.
Pomimo tego, że mam wydanie z 2013r, które podobno jest "poprawione i uaktualnione" brakuje tu kilku istotnych informacji jak np. wydanie na DVD Live Intrusion w sierpniu 2010r.
W książce znajdziemy między innymi krótką relację Łukasza Dunaja(autora Konkwistadorów Diabła), który w 1998r. był na koncercie Slayera w Katowickim Spodku:
"Rzeźnia jak okiem sięgnąć, młyn niemiłosierny (...) Nagle ktoś spadł mi na twarz. Uderzył z potworną siłą, chyba kolanem. Pociemniało mi w oczach... Co tam pociemniało, musiałem na kilka sekund stracić przytomność! Kiedy się ocknąłem, leżących na mnie było...

książek: 149
Edvena | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 czerwca 2010

Świetna książka dla wszystkich fanów tego zespołu, zawarte jest w niej wiele ciekawostek, a co dla mnie najważniejsze - czym inspirowali się twórcy zespołu pisząc swoje teksty, ukryte odniesienia tytułów do np filmów, czy teksty dotyczące seryjnych morderców. Poznanie natury muzyków i ich źródeł inspiracji a także ich cała droga na szczyt. Po przeczytaniu książki moja miłość do Slayera znacznie wzrosła, poza tym przyjemnie i lekko się ją czyta, jest napisana w zasadzie krótko, zwięźle i na temat a informacje w niej zawarte długo pozostają w pamięci.

książek: 236
lupus1981 | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Biografie

Slayer - najszybszy zespół świata ale to wie każdy kto zetknął się z ich twórczością. Jedno jest pewne, jest to legenda thrash'u. Zespół zaliczany do 'wielkiej czwórki thrash metalu'. Zasłużyli by napisać o nich książkę. Jarek Szubrycht podjął się tego niełatwego zadania. Jak mu wyszło ? Według mnie całość jest pisane przez pryzmat uwielbienia autora do zespołu. Oczywiście nie byłoby w tym nic złego gdyby Pan Jarek umiał zachować obiektywność. Jeśli chodzi o historię zespołu jest to kawał dobrej roboty. Przedzieranie się przez materiał źródłowy oraz szukanie świadków pewnych zdarzeń musiało być morderczą pracą. Jednak jeśli chodzi o ocenę muzyków ze Slayera, no cóż uwielbienie Pana Jarka bierze górę nad rozsądkiem. Jak można twierdzić, że Slayer nie jest zespołem o zabarwieniu satanistycznym ? Wystarczy zagłąbić się w teksty Kerrego Kinga i wszystko jasne. Czy warto sięgnąć po ten tytuł ? Oczywiście nie jest to zła pozycja. Jednak Jarek Szubrycht to nie Mick Wall.

książek: 135
CannibalCorpse | 2011-07-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

NY 31.08.88 Tom Araya przemówił do tłumu rozwalającego po kawałku salę w której grali...

"Zajebiście przeginacie!Nigdy więcej nie pozwolą nam tu zagrać.Już niedługo nigdzie nie będziemy mogli grać.Niech ktoś zapali światło.Jak coś będzie leciało w moim kierunku, będę mógł się uchylić. A teraz 'ANGEL OF DEATH'!"

Pozycja obowiązkowa dla każdego slaymaniaca.

książek: 21
Paweł_Denys | 2018-09-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Wielkie zespoły popełniają wielkie błędy, a takim właśnie błędem ze strony zespołu była negatywna odpowiedź w kontekście uznania tej książki za swoją oficjalną biografię. Jarek Szubrycht dał tu całego siebie, całą swoją pasję i miłość do zespołu. Wyszła z tego książka, którą zachwycą się zarówno weterani, jak i młodzież, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z muzyką metalową.

książek: 179
DziadBorowy | 2014-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ta książka to WG MNIE najlepsza monografia zespołu muzycznego, jaką czytałem. Częstym problemem tego typu publikacji jest pisanie ich z pozycji na kolanach. Skutek jest taki, że wszystkie płyty jakichś szarpidrutów/balladziarzy/saksofonistów są wspaniałe i bez jednego niepotrzebnego dźwięku, kompozycje to monumenty, które należałoby wysłać w kosmos z wiadomością Arecibo, a tekściarz to wieszcz numer jeden na planecie, który w swoich lirykach zawiera niepowtarzalne i wyjątkowe przesłanie o głodnych dzieciach, skorumpowanych politykach i złej wojnie. I złym McDonaldzie.
Jarosław Szubrycht też jest fanem zespołu, ale przełożyło się to na opowieść napisaną z pasją, gdzie autora stać również na pewną dozę krytycyzmu wobec swoich muzycznych ulubieńców.
Inna rzecz świadcząca o wyjątkowości tej książki: do samego końca czytałem ją z zainteresowaniem. Przeczytałem już sporo podobnych pozycji i tradycyjnie takie historie najciekawsze są na początku, od brzdąkania w garażu do jakiegoś...

książek: 281
hincol44 | 2016-06-19
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałem zarówno Bez litości jak i Krwawe rządy. W tym przypadku muszę powiedzieć, że to jednak opis fana, który raczej korzystał z prasy niż kontatku z zespołem, czego autor nie ukrywa. Tak czy inaczej szacun za podjęte wyzwanie. W mojej opinii - warto przeczytać, ale to raczej pozycja dla fanów Slayera tylko i wyłącznie.

książek: 267
Ingvar | 2012-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2011

Książk GENIALNA! Polecam każdemu, niekoniecznie fanowi.

książek: 215
młotnaskurwysynów | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane

dalej twierdzę, że do Divine Intervention włącznie, dorobek muzyczny tej kapeli gniecie jaja, ale dzięki tej książce, odkryłem, że nie szanuję samych muzyków. Nagrobki ze złamanym kręgosłupem moralnym, twardziele z pieszczochami nabijanymi gwoździami, co tchórzem są podszyci i za żadną kwestię nie są w stanie wziąć odpowiedzialności. "My nie oceniamy, nie opowiadamy się po żadnej ze stron, my tylko dokumentujemy to, co widzimy" - jebać...

zobacz kolejne z 324 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd