Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Duża dziewczynka

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
6,82 (323 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
27
8
49
7
92
6
61
5
37
4
9
3
12
2
5
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Big Girl
data wydania
ISBN
978-83-247-2108-5
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura dla kobiet
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Wiktoria, nieładna i pulchna, rozczarowywała rodziców od urodzenia. Miała być chłopcem, a gdy urodziła się jej siostra, śliczna Christine, ojciec oświadczył Wiktorii, że była "ciastem na próbę". Zestresowana, wciąż porównywana z Christine, "duża dziewczynka" ucieka w jedzenie. Czy decyzja o wyprowadzeniu się z domu i życiu na własny rachunek pomoże jej pozbyć się kompleksów? Historia o...

Wiktoria, nieładna i pulchna, rozczarowywała rodziców od urodzenia. Miała być chłopcem, a gdy urodziła się jej siostra, śliczna Christine, ojciec oświadczył Wiktorii, że była "ciastem na próbę". Zestresowana, wciąż porównywana z Christine, "duża dziewczynka" ucieka w jedzenie. Czy decyzja o wyprowadzeniu się z domu i życiu na własny rachunek pomoże jej pozbyć się kompleksów? Historia o poszukiwaniu ciepła i pewności siebie, o tym, jak wiele zależy od nas samych i oczywiście o wielkiej miłości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (736)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 364
GwEnDoLyN | 2014-01-24
Przeczytana: 22 stycznia 2014

Prawdziwa książka o życiu.O tym,jak najbliższa rodzina (rodzice) potrafi znęcać się psychicznie nad własną córką,nawet nie będąc tego do końca świadomym.
Nie życzę,żeby KOGOKOLWIEK spotkało to samo.
Musicie KONIECZNIE przeczytać tą książkę ! :)

książek: 458
Aneta Wiola | 2016-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Strasznie mi było żal Wiktorii, podziwiałam ją, że nie zerwała kontaktów ze swoją rodziną za to jak ją traktowała. Jednak nie rozumiałam głównej bohaterki pod niektórymi względami i brakowało mi przemiany brzydkiego kaczątka w łabędzia. Moim zdaniem najlepiej Wiktoria utarłaby nosa tym wszystkim co ją wyśmiewali, gdyby schudła, zadbała o siebie. Oczywiście drażniła mnie jej naiwność i że strasznie była miękka, a szczególnie dla swojej młodszej siostruni. Chyba bardziej bym ją wolała gdyby walczyła o swoje i nie dałaby sobie napluć w twarz. Zakończenie w stylu Steel do przewidzenia.

książek: 203
Maalinkaaaa | 2014-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Pierwsza przeczytana książka autorki Danielle Steel. Nic nadzwyczajnego,bardzo przeciętna,chociaż porusza temat wyróżniania poprzez wygląd, z czym się nie zgadzam. Uważam,że powinno się patrzeć na człowieka wnętrze a nie tylko wygląd.
Fajna,przyciągająca wzrok okładka.
Nie wiem czy sięgnę po kolejną książkę tej autorki.

książek: 328
yakamoz | 2011-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2011
Przeczytana: 14 sierpnia 2011

Wstyd się przyznać, ale wcześniej nie czytałam żadnej książki tej autorki. Tą akurat podarowałam Mamie na Boże Narodzenie i oczywiście przeczytałam.
Pierwsze skojarzenie po przeczytaniu tej książki to uświadomienie sobie jaka ta książka jest bliska mnie i pewnie wielu innym kobietom. Bo pomimo osadzenia tej historii w trochę nierealnym świcie bogatej Ameryki (nierealnym oczywiście dla zwykłych ludzi), problem w niej poruszony, problem z wieczną nadwagą jest bardzo powszechny. Chodź może źle to ujęłam. Bo książka ta ukazuje nam, że to nie nadwaga jest problemem, ale nasze o niej wyobrażenie. Danielle Steel udowadnia i przekonuje, że to nie waga jest wyznacznikiem szczęścia. Najważniejsze to pokochać siebie tak jak nas natura stworzyła, a jeśli cokolwiek zmieniać to tylko dla siebie, nigdy dla otaczającego nas świata.
Książkę czyta się szybko, łatwo i przyjemnie, co jednak nie pozbawia jej tego mądrego przesłania, którego wielu książkom tego pokroju brakuje.

książek: 15955
betina360 | 2013-03-02
Na półkach: Przeczytane, 2013, Steel
Przeczytana: 02 marca 2013

Ciekawa i czasem zabawna historia.Pokazuje ze nie wszyscy nadaja sie na rodzicow gdyz majac dwoje dzieci nalezy je traktowac jednakowo i nigdy nie dopuszcic do sytuacji zeby dziecko czulo sie nie kochane i mialo niskie poczucie wartosci.Tak wlasnie czuje sie Wiktoria majaca klopoty z nadwaga i calkowicie nie podobna do swojej mlodszej siostry i rodzicow.Na szczescie los wynagradza jej niesprawiedliwe i krzywdzace zachowanie przez rodzicow.

książek: 21
Ola | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane

Zobaczyłam tytuł, przeczytałam opis książki i stwierdziłam, że muszę ją mieć i poznać historię Wiktorii. "Duża dziewczynka" przebiła moje oczekiwania. Jestem naprawdę oczarowana tą książką! Niedługa, ale wciągająca opowieść o ciężkim życiu i trudnych wyborach na ścieżce ciągłych niemiłych zauważeń ze strony rodziców. Piękna, po prostu piękna!

książek: 288
makeAchange | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Daniel Steel zawsze kojarzyłam tylko i wyłącznie z romansidłami, więc nie muszę wam mówić, jak wielką niespodzianką okazała się ta lektura. Jakie nasunęło mi się stwierdzenie: nie wszyscy ludzie powinni mieć dzieci, a niektórym wręcz powinno się tego zabronić.

Historii Wiktorii towarzyszymy od samego początku jej życia, a nawet chwilę wcześniej. Mówiąc dobitnie: jej rodzice to kretyni, dziwię się, że to w ogóle możliwe by dwójka całkowitych idiotów potrafiła stworzyć tak wspaniałą i inteligentną istotę, jaką jest Wiktoria. Dziewczynka od dziecka słyszy od swoich rodziców same uwagi pod swoim adresem. Jest za mądra, a przede wszystkim za gruba i brzydka. Jakby tylko to było wyznacznikiem ceny człowieka. Dla Wiktorii komentarze ojca były zawsze źródłem załamania i obrzydzenia do samej siebie. Koniec końców stała się mądrą i niezależną kobietą, co z tego, skoro rodzice przez lata dbali o to, by nie miała za grosz pewności siebie.
Sytuacja nie polepsza się, kiedy na świat przychodzi...

książek: 49
ksenia | 2015-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świeżo przeczytana książka. Przykra. Szkoda mi było głównej bohaterki,ponieważ od urodzenia była zawsze na drugim planie. Wyśmiewana za swój wygląd przez własnych wyidealizowanych rodziców. Oni są szczupli i piękni.Mają ciemne oczy i włosy. Ona odziedziczyła urodę po swojej prababce,która była tęższa i miała zupełnie odmienny typ urody.Traktowana jak podrzutek tylko dlatego,że nie wpisała się w kanony ich piękna.Jednym słowem niekochana. Kocha swoją młodszą siostrę nad życie, która jest jej przeciwieństwem. Jest piękna,szczupła i podobna do swoich rodziców. Ona się jednak nie załamuje, kończy szkołę z najlepszymi wynikami,wyprowadza się od nich,znajduje pracę i zaczyna nowe życie. Poznaje przyjaciół,z którymi jest bliżej niż z własnymi rodzicami. Walczy z nadwagą,z marnym skutkiem. Aż pewnego razu na siłowni poznaje przystojnego mężczyznę i zakochują się w sobie.
Książka udowadnia,że pomimo nadprogramowych kilogramów można spotkać miłość,dla której nasze niedoskonałości będą...

książek: 1847
MaratikS | 2015-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2015

Danelle Steel to nie moja bajka. Sięgnęłam po nią bo jestem dużą dziewczynką właśnie. I zaskoczenie, trafiła mi się lekka książka o ciężkim temacie przemocy psychicznej. Czytałam ją dużo wolniej niż przewidywałam, tak bolały mnie podobieństwa z moją sytuacją . Steel ukazuje trudne relacje między córka z nadwagą a jej ojcem, dla którego najlepszą rozrywką zdaje się być obrażanie i poniżanie córki. Naturalnie pojawiają się wątki romantyczne i pozytywne przesłanie na koniec. Polecam książkę wszystkim dużym dziewczynkom i toksycznym rodzicom.

książek: 42
soniacz | 2015-02-27
Na półkach: Przeczytane

Książka świetnia!Czytało się przyjemnie. Problem z którym boryka sie Wiktoria jest straszny. Rany z dzieciństwa zostają praktycznie do końca, niektórzy ludzie nie pownni miec dzieci. Będąc w połowie nie miałam nawet nadziei na happy end, tylko dlatego że Witkoria walczyła cały czas sama ze sobą, a pomimo to rodzice nic nie zauważali. Książkę polecam wszystkm, warto ją przeczytać.!

zobacz kolejne z 726 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd