Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Trzy Tygodnie na Pożegnanie

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Albatros
7,02 (138 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
14
8
21
7
52
6
24
5
13
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Three Weeks to Say Goodbye
data wydania
ISBN
978-83-7659-194-0
liczba stron
408
słowa kluczowe
adopcja
język
polski
dodała
Ag2S

Znakomity thriller z ciekawą, nietuzinkową fabułą, uhonorowanego wieloma prestiżowymi nagrodami, amerykańskiego twórcy literatury sensacyjnej, ojca kultowej dla wielu zachodnich czytelników postaci Joego Picketta. Jak byś się czuł, gdyby ktoś zażądał od zwrotu adoptowanego dziecka? Dla mieszkających w Denver Jacka i Melissy McGuane malutka Angelina stała się uśmiechem losu. Jednak ich...

Znakomity thriller z ciekawą, nietuzinkową fabułą, uhonorowanego wieloma prestiżowymi nagrodami, amerykańskiego twórcy literatury sensacyjnej, ojca kultowej dla wielu zachodnich czytelników postaci Joego Picketta. Jak byś się czuł, gdyby ktoś zażądał od zwrotu adoptowanego dziecka? Dla mieszkających w Denver Jacka i Melissy McGuane malutka Angelina stała się uśmiechem losu. Jednak ich szczęście nie trwa długo. Ledwie dziewięć miesięcy po adopcji, do domu państwa McGuane dzwoni telefon. To agencja adopcyjna z informacją, że świeżo upieczeni rodzice muszą oddać Angelinę biologicznemu ojcu. Osiemnastoletni Garrett nigdy nie zrzekł się praw do córki i chce, by ta do niego wróciła. Za plecami chłopaka murem stoi jego ojciec – potężny, wpływowy sędzia, John Moreland. McGuanowie są gotowi zrobić wszystko, by Angelina wychowywała się otoczona miłością… Jednak spotkanie z Garrettem i jego ojcem upewnia Jacka i Melissę, że dla Morelandów dziewczynka jest jedynie cennym przedmiotem, który będą mogli wykorzystać dla swoich celów. Sędzia daje młodym małżonkom trzy tygodnie na pożegnanie z dzieckiem. Coraz silniej naciskani przez elitarną rodzinę, McGuanowie zadają sobie pytanie – dlaczego Johnowi Morelandowi tak strasznie zależy na odzyskaniu wnuczki? Dlaczego Angelina jest dla niego tak cenna? Z pomocą przyjaciół Jack i Melissa wszczynają śledztwo – śledztwo, które zawiedzie ich w miejsca, których dotąd nie znali, do świata wielkich fortun, korupcji, brutalnej walki o władzę i handlu dziecięcą pornografią.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 283
ennkaa | 2012-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2012

Jeśli książka zapowiada się na mocny thriller, w którego centrum mają znaleźć się dzieci, to moje oczekiwania są wysokie a i obaw nie brakuje. Zastanawiam się czy akcja mnie zbytnio nie zmasakruje psychicznie, czy za bardzo nie przerazi i czy aby nie zniesmaczy.
Oczekuję balansowania na cienkiej linii, która oddziela mocne wrażenia od kompletnego rozwalenia czytelnika.
Co mamy w "Trzech tygodniach"? Właściwie kurcze niewiele. Mam wrażenie,że autor posłużył się dzieckiem jak wytrychem bo gdyby nie ta mała istotka w centrum wydarzeń ja do końca bym nie dobrnęła.
Książka jest bardzo nierówna. Przez większość czasu nie dzieje się nic. A jeśli już coś dzieje się , to całkiem poza udziałem osób bezpośrednio zainteresowanych. Rodzice mają trzy tygodnie na pożegnanie się z dzieckiem. Nietrudno sobie wyobrazić co przez ten czas można próbować zrobić. Ale...co się okazuje? Ano,że najłatwiej się poprostu martwić i oczekiwać pomocy od bliższych i dalszych krewnych i znajomych królika. Ojciec, mimo,że zmartwiony i bezapelacyjnie kochający był dla mnie żenujący i wkurzający. Miałam go nieraz ochotę kopnąć w tyłek i krzyknąć: Rusz się chłopie i zrób coś!
Akcja nieco ożywia się pod koniec książki kiedy to cała historia znajduje finał i ostatnie karty zostają odkryte. Odkryte zresztą są oczywiście nie przez bezwolnego ojca i w niewiadomych dla czytelnika okolicznościach a cała "intryga" jest w moim odczuciu też mocno naciągnięta.
Jedynie w technicznym rozwiązaniu tematu znajduję jakiś morał. Morał do pobocznego niby motywu przewijającego się w książce przez cały czas. Co można zrobić w imię "lepszej sprawy"? Czy sfabrykowanie dowodów zawsze jest karygodne? Co zrobić kiedy nie wystarcza prawda? Czy zawsze działanie wbrew prawu jest złe? Po zamknięciu książki miałam wrażenie,że w zasadzie to może ten wątek jest główny a cała zadyma z pedofilami i dzieckiem była jedynie tłem?
Ostatecznie...sama nie wiem co z tą książką zrobić. Przez cały czas byłam wkurzona i pewna,że napiszę recenzję o beznadziejnej i naciąganej książce. Ostatnie strony jednak dały mi do myślenia i to wystarczyło,żeby uratować tą pozycję. Spróbujcie sami dotrwać do zakończenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg nas nienawidzi

Ciężko uznać tą książkę za dobrą, jest przecież czymś w rodzaju gadżetu reklamowego. Niemniej czyta się ją szybko i przyjemnie, a w lekturze czasem po...

zgłoś błąd zgłoś błąd