Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strażnik sadu

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,49 (426 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
23
8
60
7
135
6
100
5
53
4
23
3
17
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Orchard Keeper
data wydania
ISBN
978-83-08-04520-6
liczba stron
276
język
polski
dodał
pablo

Klasyka literatury amerykańskiej. Książka uhonorowana prestiżową Nagrodą Faulknera. Przemytnicy alkoholu, kryminaliści, oszuści. W zapadłej wiosce gdzieś w stanie Tennessee nietrudno natknąć się na wyjętych spod prawa, a zbrodnia sprzed lat w dziwny i zaskakująco ironiczny sposób łączy tych, którzy pozostają przy życiu. Syn zamordowanego kanciarza wierzy, że ojciec był bohaterem. Morderca...

Klasyka literatury amerykańskiej. Książka uhonorowana prestiżową Nagrodą Faulknera.

Przemytnicy alkoholu, kryminaliści, oszuści. W zapadłej wiosce gdzieś w stanie Tennessee nietrudno natknąć się na wyjętych spod prawa, a zbrodnia sprzed lat w dziwny i zaskakująco ironiczny sposób łączy tych, którzy pozostają przy życiu. Syn zamordowanego kanciarza wierzy, że ojciec był bohaterem. Morderca zaprzyjaźnia się z chłopcem, nie wiedząc, że to syn jego ofiary, a stary Wuj Ownby nie jest świadom, czyje ciało pochował w sadzie, którym się opiekuje. Wątki trzech postaci, splatając się ze sobą, stanowią pretekst do snucia opowieści o prawdziwych wartościach, które zostały zaprzepaszczone przez industrializację.

Przywiązanie do ziemi i kolejnych pór roku opisane jest tak sugestywnie, że mamy wrażenie, jakbyśmy sami byli częścią całej historii. Niektórych scen nie da się zapomnieć. Złożona opowieść o ulotności życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1081)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2075
onika | 2016-06-08
Na półkach: Powieści, Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2016

Na granicy jawy i snu powstają przedziwne obrazy. Zbudowane z okruchów wspomnień, podlane wyobraźnią, zasilane obawami i tęsknotami, mamiące kolaże niczym mgła wpełzają pod powieki i każą trwać w półśnie, o którym wiem, że jest tylko ułudą. Świadomość nadchodzącego poranka wcale nie pomaga wyrwać się z objęć Morfeusza. Fascynują mnie te pojedynki, jakie toczy mój rozum z tymi majakami, choć przebudzenia z nich są dość ciężkie. Tak bardzo zaciera się granica między tym, co rzeczywiste, a tym, co wyśnione, że czasami kilka chwil zajmuje mi uporządkowanie tego, co jest prawdą, co snem. I właśnie taki oniryczny klimat znalazłam w „Strażniku sadu”.

W tej powieści McCarthy’ego kolory są niewyraźne, wszystko spowite jest mgłą i rozpływa się w szarościach. Bohaterowie pojawiają się w kolejnych scenach, między którymi brak płynnych przejść. Pisarz unika mówienia tego, co najważniejsze wprost, ale czytelnik po prostu wie pewne rzeczy, sączą się one do jego świadomości jakby mimo woli,...

książek: 2457
VenusInFur | 2014-07-15
Przeczytana: 15 lipca 2014

"Dawno temu w Ameryce"

Wrażenia, jakie towarzyszyły mi podczas lektury „Strażnika sadu” były w pewnych punktach zbieżne z tymi, które wywołał we mnie tomik poetycki Rymkiewicza „Zachód słońca w Milanówku”. Przyroda w powieściach McCarthy’ego jest na tyle tworzywem fabularnym, by móc mówić o niej jako pełnoprawnym lejtmotywie powieściowym. Wydaje się, że pisząc o niej McCarthy zapomina o człowieku i jego nędznym istnieniu wpisanym w odwieczny porządek wszechświata. Choć natura swój wkład w ideową wymowę utworów Cormaca ma ogromny, w „Strażniku sadu” jej apostolstwo przekracza wszelkie ramy. McCarthy może sobie na taki zabieg pozwolić, gdyż nikt ze współczesnych amerykańskich twórców nie potrafi budować takiej wizji pierwotnego świata – świata instynktów – w czasach cywilizacyjnego boomu i technologicznej rozpusty.

Fabuła „Strażnika sadu” tchnie minimalizmem. Jak zaznaczył wydawca na okładce, książka opowiada o zbrodni, która w dziwny i ironiczny sposób połączy trzech bohaterów...

książek: 647
Mollinka_90 | 2016-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2016

Człowiek, uważając się za najrozumniejsze ze stworzeń, uczynił siebie panem ziemi. Postępująca degradacja środowiska, skażenie atmosfery, industrializacja i urbanizacja związane z jego działalnością niszczą naturalność; przyroda zostaje zepchnięta na margines, niemal całkowicie zamknięta w rezerwatach. A nie zawsze tak było. Nim ekspansja człowieka na Ziemi sięgnęła zenitu, rytm życia wyznaczały zmiany pór roku i dobowy rytm przeplatających się ze sobą nocy i dni. Taki świat odszedł bezpowrotnie, a Cormac McCarthy próbuje go po części utrwalić na kartach swej powieści.

Muszę przyznać, że "Strażnik sadu" to dla mnie zupełna nowość literacka, książka jakże odmienna od moich głównych czytelniczych zainteresowań. Pierwszym wrażeniem po lekturze, jakie mi towarzyszy jest inność tej pozycji, rozumiana w szerokim aspekcie. Po pierwsze nie mamy tu konkretnej fabuły, a raczej zlepek obrazów układających się w pewną całość. Po drugie, wykreowanych przez autora postaci nie ma wiele, akcja...

książek: 710
Reckless Bastard | 2016-09-16
Przeczytana: 16 czerwca 2013

5/10 – PRZECIĘTNA

Dokonana przed laty zbrodnia w zadziwiający sposób plącze losy trójki bohaterów. John Wesley Rattner, młody chłopak zarabiający na życie polowaniem na piżmaki, zaprzyjaźnia się z wyjętym spod prawa przemytnikiem Marionem Sylderem. Obaj nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że pierwszy z nich jest synem człowieka zamordowanego przez tego drugiego. Ather Ownby, stary wuj Johna, również nie wie, że zwłoki pochowane w pilnowanym przez niego sadzie, należą do ojca chłopca.

Na wstępie muszę przyznać, że jestem fanem Cormaca McCarthy’ego. Moim skromnym zdaniem jest to pisarz absolutnie zjawiskowy. Uwielbiam surowy styl narracji jakim się posługuje, oszczędne, ale jednocześnie niezwykle sugestywne opisy, ascetyczne, naturalne dialogi i przede wszystkim niepowtarzalny klimat jego książek. Mimo całego mojego zachwytu nad autorem, muszę przyznać, że będący jego debiutem „Strażnik sadu” jest moim zdaniem powieścią raczej przeciętną. Dlaczego? No cóż. Jak dla mnie jest to...

książek: 3542
BagatElka | 2016-05-21
Przeczytana: 21 maja 2016

Cormac McCarthy mnie zaczarował.
"Strażnik sadu" to debiut i to cholernie dobry debiut.Czytając go,myślałam o setkach książek,które są nagradzane,chwalone i niezasłużenie nazywane arcydziełami.Wielu,spośród wielkiej rzeszy pospolitych,zarozumiałych autorów,nawet nie zbliżyło się do poziomu McCarthego.
Surowy styl,którym opisano brutalny świat,jest niezwykły.Nie wszystkim się spodoba bo jest oszczędny,niemal ascetyczny.Mnie urzekł,chwycił za gardło i trzymał do ostatnich stron.
Dławił mnie kurz,w zębach chrzęścił piach a w oczy wiał lodowaty wiatr.
Prosty świat,prostych ludzi.Świat pełen szarości,brudu,zimna i przemocy.
Z pozoru,miejsce odległe od moich upodobań a jednak czułam się w nim wyśmienicie.I chętnie wybiorę się w kolejną podróż z autorem "Strażnika sadu".
Naprawdę warto.

książek: 1333
ZARAZA | 2015-02-27
Przeczytana: luty 2015

Mam mieszane uczucia, co do tej powieści. Z jednej strony jest wyjątkowa, styl jest bardzo interesujący. Ale strasznie się z nią męczyłam. "Strażnik sadu" wymaga cierpliwości, czego u mnie, niestety, brak. Jest powolna, zawiera dużo opisów, a fabuła nie jest specjalnie zaskakująca. Myślę, że wrócę kiedyś do tej powieści, może wtedy lepiej ją zrozumiem.

książek: 660
Wioletta | 2016-03-07
Przeczytana: 07 marca 2016

Nastrojowo, klimatycznie, jakby się oglądało najpiękniejszy film przyrodniczy. W kontraście brutalne życie. Opowieść o biednych, prostych ludziach. Chłopiec, przemytnik alkoholu i starzec. Te trzy postacie łączy w różny sposób zbrodnia dokonana przed laty. W jaki sposób ich losy się splatają? Warto się dowiedzieć. Historia jak to u McCarthy'ego bywa toczy się leniwie, dla niektórych może przez to nudna, dla mnie hipnotyzująca.

książek: 454
Krzysztof | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2015

Strażnik sadu do jedno z wielu przygnębiających i posępnych dzieł Cormaca McCarthy'ego, które postawiłbym daleko za Drogą, a to z kilku powodów. Nie lubię, gdy książka nie posiada konkretnej fabuły, co w przypadku autora lubi być normą. McCarthy tworzy z pozoru proste fabuły i bardziej skupia się na budowaniu emocji, klimatu i relacji między bohaterami, nie zapominając o pięknym odmalowaniu przyrody. Strażnik sadu intryguje, jednak po zakończeniu lektury czuję się zawiedziony. Z wielkiej chmury mały deszcz. Można mówić, że książka jest rozważaniem nad kwestią przemijania i złem i dobrem. Można, ale po części jest to mydlenie oczu. Nawet genialny styl autora i aura jego utworów nie sprawią, że historia nabierze nagle nieprawdopodobnej głębi i zachwyci, gdy fabuła nie oferuje za wiele.

książek: 1139
Leeloo_Dallas | 2015-08-24
Na półkach: Posiadam, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

„Strażnik sadu” to bardzo nietypowa książka. Nie ma tu wyraźnie zarysowanej fabuły i na pierwszy rzut oka wydaje się, że książka jest o niczym. Ot po prostu lądujemy w małej mieścinie gdzieś w stanie Tennessee i spędzamy czas w towarzystwie kilku mieszkańców. Jak zwykle u McCarthy’ego postaci są raczej szemrane: bimbrownicy, kłusownicy i przemytnicy. Na czoło wysuwa się pewien sędziwy starzec, żyjący samotnie w leśnej chacie. To tytułowy strażnik sadu. Poczuwa się również do sprawowania pieczy nad zwłokami człowieka, ponieważ przypadkiem był świadkiem morderstwa.
Postać strażnika bardzo mnie intrygowała.
W książce przeważają opisy okolicy i dzikiej przyrody i są to opisy piękne i malownicze z wyraźnym uchwyceniem zmian, jakie przynoszą pory roku. I tu zniewalający styl pisarski McCarthy’go mocno daje się we znaki. Lektura nie należy do najłatwiejszych. Brak fabuły i akcji sprawia, że myśli łatwo kierują się na inne tory. Warunkiem koniecznym jest czytanie bez pośpiechu i w...

książek: 520
Roland | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2013

Uhonorowana prestiżową Nagrodą Faulknera debiutancka powieść McCarthy’ego . Opowieść o amerykańskiej dzikiej prowincji, gdzie ludzka egzystencja zależna jest od sił natury. Strażnik sadu jest swego rodzaju kroniką nastrojów społecznych i postaw mieszkańców południowych stanów z lat 20-tych i 30-tych XX wieku.
W dużej mierze książka obejmuje pewien wycinek czasu. Opisuje Amerykę lat prohibicji, szmuglerstwa, kłusownictwa, rasizmu czy też korupcji. Jak zawsze u McCarthy’ego głównymi bohaterami jest płeć męska. W zapadłej wiosce, gdzie żyją ludzie wyjęci spod prawa, zbrodnia sprzed lat w dziwny sposób splata losy bohaterów. Młody chłopak wierzy, że jego ojciec kanciarz był bohaterem. Morderca zaprzyjaźnia się z chłopcem, nie wiedząc, że jest on synem ofiary. Z kolei stary wuj Ownby nie wie czyje ciało pochowane jest w sadzie, którym się opiekuje. Wątki tych trzech głównych bohaterów przeplatają się ze sobą co pozwala na snucie opowieści o prawdziwych wartościach.
Należy...

zobacz kolejne z 1071 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Przeprawa przez McCarthy’ego

Kradł forsę mafiosom, uciekał aniołowi śmierci, wędrował z trójką kanibali w ciemności lasów Tennessee. Walczył na noże, skalpował Indian, w biblijnym kataklizmie niszczył cały świat. A my wraz z nim. Przygoda z prozą Cormaca McCarthy’ego to literackie doświadczenie ekstremalne.


więcej
Wydawnictwo Literackie z wyłącznością na McCarthy'ego

Od dzisiaj Wydawnictwo Literackie jest wyłącznym wydawcą dzieł Cormaca McCarthy’ego w Polsce. Do tej pory nakładem Wydawnictwa ukazało się 9 powieści amerykańskiego pisarza.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd