Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święta księga cholernego Proutto

Tłumaczenie: Ewa Kuczkowska
Wydawnictwo: L&L
6,67 (151 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
11
8
17
7
63
6
31
5
14
4
6
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sacré livre de Proutto
data wydania
ISBN
83-907482-2-3
liczba stron
72
słowa kluczowe
bogowie, wiara, humor
kategoria
satyra
język
polski
dodał
donn

Bóg Zoasów, pozbawiony swoich Zoasów (na własne zresztą życzenie), musi pocieszyć się jedynym ocalałym wyznawcą, sceptykiem Proutto. Sceptyk Proutto, jako jedyny ocalały, natychmiast przestaje być sceptyczny. A Bóg, zwany przezeń Gisou, doskonale potrafi to wykorzystać. Obu protagonistom nie brakuje zresztą inwencji i wyobraźni. Żyją więc sobie sami na wyspie, jak Robinson i Piętaszek,...

Bóg Zoasów, pozbawiony swoich Zoasów (na własne zresztą życzenie), musi pocieszyć się jedynym ocalałym wyznawcą, sceptykiem Proutto. Sceptyk Proutto, jako jedyny ocalały, natychmiast przestaje być sceptyczny. A Bóg, zwany przezeń Gisou, doskonale potrafi to wykorzystać. Obu protagonistom nie brakuje zresztą inwencji i wyobraźni. Żyją więc sobie sami na wyspie, jak Robinson i Piętaszek, hołubiąc swój szczególny związek.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 123
miszella102 | 2016-03-24
Na półkach: 2k16
Przeczytana: 24 marca 2016

Naprawdę nie miałam pomysłu, jak ocenić tę książkę.
Bo była to najbardziej pokręcona, dziwna i posrana historia, jaką kiedykolwiek zdarzyło mi się przeczytać.
Podrzucił mi ją mój tata (patrzcie, czego on uczy swoją jedyną córkę).
Początek mocno mnie zaintrygował, na pierwszych stronach było śmiesznie.
Potem zaczęło się robić trochę dziwnie, mniej więcej w momencie, gdy zaczęto rozmawiać o odchodach.
Następnie (mówię w dużym skrócie, bo nie mam ochoty streszczać tu całej książki) pojawiła się Aba. A mój mózg gdzieś wyparował.
Pomińmy te wszystkie chore pomysły naszego boga, jego sadystyczne upodobania i... ekhm, inne rzeczy.
Bo pod tym wszystkim autor świetnie obrazuje, choć w nieco satyrycznej postaci, zaślepionych wiarą fanatyków religijnych oraz władcę, który zaczyna zauważać, że poświęcił się dla swoich niewolników, bo pomimo tego, że uprzykrza im życie na wszelkie możliwe sposoby, to oni również na pewien sposób go zniewolili - zajmując wszystkie jego myśli.
Podoba mi się taka konstrukcja książki, w której pod największymi idiotyzmami można spostrzec filozoficzne rozmyślania.
Dlatego też oceniłam "Świętą księgę cholernego Proutto" ośmioma gwiazdkami na dziesięć - jako "rewelacyjną".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapisany w kręgach

Jak na książkę górską niezła, ale do kanonu polskiej literatury nie tylko górskiej raczej nie wejdzie.Zachwyty nad dnią zdecydowanie przesadzone.

zgłoś błąd zgłoś błąd