Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Paryskie pasaże. Opowieść o tajemnych przejściach

Seria: Pasaże
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
7,69 (45 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
9
7
12
6
7
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374538442
liczba stron
264
język
polski
dodała
schizma

Dzięki pasażom możliwe jest przechodzenie od świata faktów historycznych do aury mitycznego miasta, a barwny język ożywia dokument. W pisanych z pasją tekstach aktualność jest częścią przeszłości, fantazja - elementem refleksji. I vice versa. "Pasaże: budowle, galerie, którym brak strony zewnętrznej. Jak snom" - pisał Walter Benjamin. Pasaż jest formą paryskiej architektury, typową dla drugiej...

Dzięki pasażom możliwe jest przechodzenie od świata faktów historycznych do aury mitycznego miasta, a barwny język ożywia dokument. W pisanych z pasją tekstach aktualność jest częścią przeszłości, fantazja - elementem refleksji. I vice versa. "Pasaże: budowle, galerie, którym brak strony zewnętrznej. Jak snom" - pisał Walter Benjamin. Pasaż jest formą paryskiej architektury, typową dla drugiej połowy XIX wieku. Symbolizuje pewien świat: stanowi jedynie przejście, przestrzeń dostrzeganą w nieskończonym ruchu, pełną przyciągających oko przedmiotów. Dla Rutkowskiego pasaż staje się nową formą literacką, równie pojemną jak powieść.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (152)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 137
ArtMagda | 2015-12-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Opowieść o tajemnych przejściach, osobnym mieście, świecie w miniaturze, ale nie tylko. Całość dzieli się na cztery części:

- Pasaże uliczne, w których autor opowiada o dzielnicy Le Marais (tł: bagno), gdzie w pięknych pałacach mieszkały eleganckie markizy, a w śmierdzących slamsach nędznicy. Gdzie Sekwanę leniwie toczyły się ciała topielców, cyganeria przesiadywała w podejrzanych kawiarniach, a kloszardzi zasypiali na gołym bruku świeżo położonym przez prefekta Haussmanna.

- Pasaże podejrzane, w których mowa o wystawach, galeriach, duchach, cmentarzach, obsesjach, labiryntach, damskiej bieliźnie, białych kwiatach Matisse'a i czarnej magii.

- Pasaże modne, czyli świat perfum, mody, urody, alkoholu, pieniędzy. Ale też sex, sekrety, kabarety i inne czyny zakazane, a z taką lubością przez Francuzów popełniane.

- Pasaże diabelskie, o połączeniu, przenikaniu się nieba i piekła, szukaniu drogi do raju przez obłąkanych francuskich intelektualistów i obecności złego w mieście,...

książek: 1098

Absolutne arcydzieło. Kto nie czytał, nie zrozumie.

książek: 178
Tomasz Wojewoda | 2016-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2016

„Paryskie pasaże” Krzysztofa Rutkowskiego (ur. 1953) to pasjonująca opowieść, będąca swoistą biografią Paryża, miasta, o którym Heinrich Heine (1797-1856) powiedział, że jest nie tylko stolicą Francji, ale całego cywilizowanego świata”. (Paris n'est pas la capitale de la France seule, mais bien de tout le monde civilisé). Trudno posądzać XIX-wiecznego niemieckiego poetę o subiektywizm w tym temacie. Ale nie zawsze Paryż równał się cywilizacji – na początku „Pasaży...” możemy przeczytać o Paryżu, który „wyglądał jak zaniedbany folwark, składający się z masy ruder, obsikanych pałaców oraz kilkunastu gotyckich kościołów odznaczających się pewnymi wartościami architektonicznymi”, a także „o zwyczajach właścicieli pałaców, którzy rozkazywali służbie – podczas słabowania chlebodawców, najczęściej z przepicia – rozrzucanie gnoju przed bramami po ulicy, żeby cierpiących mniej drażnił turkot przejeżdżających karoc”. Tak na marginesie - ani słowa o tym, żeby, jak twierdził onegdaj pewien...

książek: 207

Oklaski za pisarską swadę i intelektualną brawurę, ale z tym nowym gatunkiem literackim ("pasażem") to hucpa, ściema, a przynajmniej - przesada. Zgoda, Rutkowski wielu rzemiosł pisarskich się w życiu z powodzeniem imał i niejedno poletko obrobił. Jest takim rewolwerowcem krytycznej literatury z niemałymi (a często: słusznymi) pretensjami do przewartościowań. Nigdy też nie schodził poniżej poziomu.

Ale mnie i tak najbardziej podobały się jego "Męczennice z Saint-Denis". Gdzie Vanessa Paradis, młodziutka, ale zepsuta francuska piosenkarka, jest opisana tak: raz wygląda jak Lolita, a raz jak Nabokov.

książek: 250
Camille | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane
książek: 23
Lawenda | 2016-07-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 52
Kinga | 2016-06-01
Przeczytana: 03 maja 2016
książek: 95
kluczy | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 453
weronika | 2016-02-22
Na półkach: 2016, Posiadam, Przeczytane
książek: 73
Remek | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2016
zobacz kolejne z 142 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd