Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie czytać o zmierzchu! 3

Tłumaczenie: Aleksander Bogdański
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Nie czytać o zmierzchu!". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,16 (19 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
9
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Playmates
data wydania
liczba stron
39
słowa kluczowe
czytać, zmierzch
kategoria
horror
język
polski
dodała
dona

Oto kolejne stadko poblakłych kart papieru sprzed dwudziestu lat, znalezione gdzieś w moim domu. Niestety jest to tylko trzecia część zbiorków opowiadań o duchach. Niestety, bo wydanie zdaje się zawierać całkiem ciekawy wybór tekstów, większość sprzed ponad stu lat. Mam nadzieję, że można jeszcze znaleźć w bibliotekach lub czytelniach ten mały cud, bo warto poznać, jak kiedyś pisało się...

Oto kolejne stadko poblakłych kart papieru sprzed dwudziestu lat, znalezione gdzieś w moim domu. Niestety jest to tylko trzecia część zbiorków opowiadań o duchach. Niestety, bo wydanie zdaje się zawierać całkiem ciekawy wybór tekstów, większość sprzed ponad stu lat. Mam nadzieję, że można jeszcze znaleźć w bibliotekach lub czytelniach ten mały cud, bo warto poznać, jak kiedyś pisało się "straszne historie" i miło poczuć ich ciągle interesujący klimat. Pierwsze opowiadanie napisane zostało przez Alfreda McClellana Burrage'a (1889-1956) - "Koleżanki" (org. "Playmates" - ze zbiorku "Some Ghost Stories", 1927) - pojawia się w wielu antologiach opowieści o duchach, autor był kiedyś jednym z najbardziej popularnych twórców tego typu utworów, a dzieła jego powstawały jeszcze około pierwszej ćwierci minionego wieku. W "Koleżankach" daje się odczuć prawdziwie angielską, czasem londyńską, rodem z Sherlocka Holmesa, atmosferę. Mamy tam do czynienia z osieroconą dziewczynką, przygarniętą przez samotnego, sceptycznego dżentelmena, który wydaje się czasem przybierać (choć w bardzo niewielkim stopniu) cechy szalonego naukowca. Co więcej zamieszkują oni w starym dworku angielskim (który dla zobrazowania od razu skojarzyłem z tym ukazanym w filmie "Inni"). A jeśli mamy do czynienia z prawie pustym, dość starym domem, małą, dziwnie się zachowującą dziewczynką... wtedy już każdy wie, co się może zdarzyć (jeśli nie wie, to się dowie). Ogółem tekst dość przyjemny, klasyczny, w dobrym stylu, choć pozbawiony grozy - czytelnik jest narażony jedynie na niepokój. Drugie zamieszczone opowiadanie stworzyła Edith Nesbit (1858-1924), na dobrą sprawę rówieśniczka Sir Arthura Conan Doyle'a. Jej "Rycerze z marmuru" ("Man-Size in Marble", 1886) są już bardziej straszni niż poprzednie "Koleżanki". Utwór napisany w ciekawy sposób, jako relacja człowieka, który uczestniczył w czymś tajemniczym, strasznym i niewytłumaczalnym. Dodatkowo ten właśnie jegomość mówi czytelnikowi na samym początku mniej więcej tyle: "nie spodziewam się, żebyście uwierzyli w moje słowa, ludzie nie chcą dać im wiary", co potrafi skutecznie podsycić w odbiorcy przekonanie, że opowiedziana mu zostanie szczera prawda. Ów główny bohater jest sceptykiem, który sam nie zwykł wierzyć w takie jak ta opowieści - wiadomo, co takim się przydarza... Następnie mamy do czynienia z "Gościem Drakuli" ("Dracula's Guest", 1897) Brama Stokera (1847-1912). Była to z początku część powieści "Dracula", na podstawie której stworzono wiele filmów... i chyba sam mit hrabiego, ale wydawca życzył sobie ograniczenia ilości materiału, przez co opublikowane zostało samo opowiadanie. Jego konstrukcja również wydaje się klasyczna (jakże mogłoby inaczej), lecz nie jest się w stanie przewidzieć przedstawionego ciągu zdarzeń. Pokazane tam upiory są już dzisiaj przez wszystkich rozpoznawane, jakby oswojone, ale wciąż posiadają w sobie demoniczną zdolność straszenia; nie są nazbyt wiadome, a zatem do głosu zostaje dopuszczona wyobraźnia. A koniec jest równie tajemniczy (lub nawet bardziej) niż początek - wypada pogratulować pomysłu pisarskiego. Ostatni w tym zeszycie utwór, "Kontrakt Ruperta Orange'a" ("The Bargain of Rupert Orange", 1896) należy do Vincenta O'Sullivana (1872-1940). To dość eksploatowany wątek zawarcia paktu z diabłem, gdzie z początku wszystko się wydaje piękne, a potem... Potraktowane może ciut moralizatorsko, ale z pewnością czyta się. Choćby z ludzkiej, obrzydliwej ciekawości, co się stanie głównemu bohaterowi. Podsumowując - jestem niezwykle zadowolony, że "Nie czytać o zmierzchu!" trafiło w moje ręce, gdyż dotąd zajmowałem się horrorami, a teraz miałem okazję zobaczyć klasykę, z jakiej literatura grozy się wywodzi (chyba dobrze mówię?). Przyznam, że te opowiadania sprzed stu lat mają swój urok, klimat i ciągle da się je czytać, choć dość trudno jest się przestraszyć. Jeśli nie czytaliście, to warto spróbować.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (77)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 269
eMka_Bezunia | 2016-08-11
Przeczytana: 2016 rok

No i oto tom trzeci.
1. KOLEŻANKI
Fajna, lekka i na pewno nie straszna historyjka...
2. RYCERZE Z MARMURU
Bardziej mnie zasmuciła niż wystraszyła... Szkoda Laury.
3. GOŚĆ DRAKULI
Brawo Panie Stoker. Brawo. Nareszcie coś z dreszczykiem...
4. KONTRAKT RUPERTA ORANGE’A
Diabeł kusi... a człowiek bliski sięgnięcia dna chwyci się tej pokusy... i przyjdzie mu za to zapłacić...
I taki cytacik (chyba był, jest, i będzie aktualny):
„(...) Niechby do hotelu wszedł ktoś, kogo zwiecie geniuszem, i niechby w tej samej chwili wszedł tutaj milioner, to idę o zakład, że to milioner przyciągnie uwagę wszystkich! Milioner objeżdża cały świat i wszędzie napotyka szacunek... czemuż to? Bo go kupuje! Tak w dziewiętnastym wieku zdobywa się szacunek.(...)” str. 33
Cosik kiepsko... Myślałam, że będzie się można „pobać”... tymczasem jedynie trzecie opowiadanie miało charakterek.

Cały cykl NIE CZYTAĆ O ZMIERZCHU przeczytany w formie elektronicznej. Opowiadanka krótkie, szybko się czyta. Polecam.

książek: 256
Dariusz_1456 | 2016-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 września 2016
książek: 678
Jowita | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 671
Andrzej Lewicki | 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 3083
Dama | 2015-04-17
książek: 470
Małgorzata | 2015-03-19
Przeczytana: 29 kwietnia 2015
książek: 271
pucek74 | 2015-03-17
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2015
książek: 4585
Marek Nowowiejski | 2014-10-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 716
Meehoow | 2014-05-04
Przeczytana: 09 maja 2014
książek: 418
Ugarte | 2013-10-09
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 67 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd