Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po Galicji. O chasydach, Hucułach, Polakach i Rusinach. Imaginacyjna podróż po Galicji Wschodniej i Bukowinie, czyli wyprawa w świat, którego nie ma

Tłumaczenie: Andrzej Kopacki
Seria: Odkrywanie światów
Wydawnictwo: Czarne
7,04 (98 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
21
7
39
6
12
5
9
4
0
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nach Galizien: von Chassiden, Huzulen, Polen und Ruthenen: eine imaginäre Reise durch dir verschwundene Welt Ostgaliziens und der Bukowina
data wydania
ISBN
9788389755957
liczba stron
244
słowa kluczowe
reportaż
kategoria
historyczna
język
polski

Inne wydania

Wznowienie wydanej w 2000 roku przez Borussię książki będącej, jak mówi jej autor, owocem "zakazu wjazdu do Polski": "Czułem się sparaliżowany faktem, że nie mogę już tam jeździć, aż pewnego dnia mój przyjaciel, austriacki autor Christoph Ransmayr poradził mi, bym wykorzystał swoją wiedzę o polskiej historii oraz literaturze i napisał ksiązkę o tym kraju" ("Podróże z Ryszardem Kapuścińskim....

Wznowienie wydanej w 2000 roku przez Borussię książki będącej, jak mówi jej autor, owocem "zakazu wjazdu do Polski": "Czułem się sparaliżowany faktem, że nie mogę już tam jeździć, aż pewnego dnia mój przyjaciel, austriacki autor Christoph Ransmayr poradził mi, bym wykorzystał swoją wiedzę o polskiej historii oraz literaturze i napisał ksiązkę o tym kraju" ("Podróże z Ryszardem Kapuścińskim. Opowieści trzynastu tłumaczy" pod red. Bożeny Dudko).


"Książka Martina Pollacka pokazuje, jak wielkie możliwości artystyczne i poznawcze zawiera ten rodzaj pisarstwa, który Clifford Geertz określa mianem gatunków zmąconych. Bo »Po Galicji« jest i nie jest reportażem literackim, jest i nie jest esejem historycznym, jest i nie jest książką z antropologii kulturowej. Nie jest, ale zarazem jest tym wszystkim jednocześnie. I to na sposób nowatorski i znakomity".

Ryszard Kapuściński

 

źródło opisu: [Wydawnictwo Czarne, 2007]

źródło okładki: [Wydawnictwo Czarne, 2007]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2970
Meowth | 2016-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2016

Książkę pod takim tytułem bezwzględnie musiałam przeczytać, ponieważ czuję się Galicjanką nie tylko z racji miejsca urodzenia i zamieszkania, ale także z racji tego, co jest silniejsze niż niektórzy myślą – związków krwi. Choć bowiem w mojej rodzinie od przeszło dwóch stuleci (do tak starych dokumentów udało nam się dotrzeć) nikomu nie przyszłoby do głowy określić się inaczej niż jako Polak, po ojcu odziedziczyłam domieszkę krwi austriackiej, po matce węgierskiej i słowackiej, a po obojgu – ukraińskiej. Gdy zatem Martin Pollack zaprosił w wyimaginowaną podróż trasą kolei Karola Ludwika i galicyjskiej kolei transwersalskiej po nieistniejącym już świecie wsi, miasteczek i miast, w których żyli obok siebie we względnej zgodzie Polacy, Niemcy, Żydzi, Rusini, Ormianie, bez wahania wskoczyłam do wagonu.

Książka wzbogacona jest licznymi cytatami w dzieł autorów związanych z tymi ziemiami, zarówno nieobcych polskim czytelnikom (Józef Wittlin, Artur Sandauer, Stanisław Vincenz czy Bruno Schulz), ale też nieznanych w Polsce. Z wielkim zainteresowaniem czytałam, jak opisują biedę sztetlów, ciągnące się tzw. głównymi ulicami bajora, wędrownych handlarzy żydowskich… Ponieważ mam w rodzinie górnika nafty i gazu, szczególnie zaintrygował mnie opis rozwoju przemysłu naftowego w Drohobyczu – gdyby nie ta książka, nigdy nawet nie pomyślałabym, że w XIX w. mieliśmy tu, w bliskim zakątku Europy, "galicyjską Pensylwanię"!

Polecam serdecznie tę sentymentalną przejażdżkę po Galicji i Bukowinie – toczy się ona wprawdzie w nieśpiesznym tempie, pozwala jednak smakować urok mijanych okolic i na zawsze straconą malowniczość ich mieszkańców.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie

Jedziemy z frajerami potwierdza popularne w Polsce hasło bez alkoholu nie ma futbollu. Humorystyczna książka o życiu byłego selekcjonera repr...

zgłoś błąd zgłoś błąd