Po prostu żołnierz. Rok służby w Iraku.

Tłumaczenie: Marcin Roszkowski
Wydawnictwo: Red Horse
6,84 (73 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
15
7
23
6
18
5
4
4
1
3
0
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Just Another Soldier: a Year on the Ground in Iraq
data wydania
ISBN
978-83-60504-04-8
liczba stron
416
słowa kluczowe
wojna, Irak, pamiętnik
język
polski
dodała
ania_och

Jason Christopher Hartley pisze w sposób czasem obrazoburczy, często przejmujący, ale zawsze rozbrajająco szczery. Przedstawia czytelnikowi wszystko to, czego nie pokazują wieczorne wiadomości. Oto życie codzienne żołnierza, który walczy w pierwszej wojnie dwudziestego pierwszego wieku. „Po prostu żołnierz” to boleśnie szczery portret wojskowej rzeczywistości, a także znakomity i bardzo...

Jason Christopher Hartley pisze w sposób czasem obrazoburczy, często przejmujący, ale zawsze rozbrajająco szczery. Przedstawia czytelnikowi wszystko to, czego nie pokazują wieczorne wiadomości. Oto życie codzienne żołnierza, który walczy w pierwszej wojnie dwudziestego pierwszego wieku. „Po prostu żołnierz” to boleśnie szczery portret wojskowej rzeczywistości, a także znakomity i bardzo osobisty pamiętnik tryskający świeżością spojrzenia na świat i niecodziennym podejściem do niego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 574
Amara_Nomad | 2010-09-16
Na półkach: Przeczytane, Wojenne, Posiadam
Przeczytana: 16 grudnia 2011

A mi się podobało.
Chopak nie sili się na wysokie pisarstwo, on po prostu pisze bloga.
Jak mam uczulenie na wszelką amerykańszczyznę, tak to czytalo mi się dobrze. Dzięki typowemu "hamerykańskiemu" podejściu do wszystkiego - od swojej przeszłości, przez dorosłe życie, na służbie kończąc, wydawało mi się to wszystko prawdziwe. Przedmówczyni zarzuciła Hartleyowi "akcję bez akcji". Mi się wydaje, że tam jest dokładnie tyle akcji, co w typowym pamiętniku. Facet nie udawał przynajmniej, że chce napisać scenariusz do kolejnego propagandowego filmu o amerykańskich chłopcach.
Przeplatanie jest w moim guście - on skacze po tematach - dziś pisze o jakiejś lasce, następnego dnia o napełnianiu magazynków i zasadzie zgodnie z którą przy tym postępuje, później znowu skacze do swoich odczuć na temat skomplikowanych stosunków miedzy ludzmi w wojsku itd. Nie wszystkie jego zapatrywania mi się podobają, z wieloma się nie zgadzam, ale jakoś mnie nie oburza.
Dla mnie jest autentyczny.
Pamiętnik fajnie myślącego, ale jednak przeciętnego, gościa z karabinem.
Nic ponad to.

Chociaż... tyle jest mowy o tym, jak go zdegradowali i jak to ujawniał tajemnice służbowe. Z bloga już jakiś czas temu zniknęły wszystkie zdjęcia. A ja tam żadnych tajemnic nie widzę. Nic, czego by opinia publiczna nie znała. Myślę, że żadna armia, a tym bardziej amerykańska, nie pozwoliłaby sobie na ujawnienie czegokolwiek w imie wolności słowa. Więcej tu o aspektach homoseksualnych, usiłowaniu znalezienia jakiejś babki do "przelecenia", onanizowaniu się i "mydlenia oczu" bzdurami mniejszymi i większymi, niż o faktycznej wojaczce sensu stricte. To są te niewygodne tajemnice?
Im dłużej się temu przyglądam, tym bardziej widzę w tym "chłyt marketingowy".

Ostatnio wróciła z Iraku ostatnia grupa amerykanów. W "Polityce" był o tym ostatnio sążnisty artykuł, zaczynający się sceną oczekiwania rodziców na lotnisku na powracającego syna. Jedne z jego pierwszych słów brzmiały:
"..robiliśmy tam rzeczy, o których nie mówi się nawet matce i ojcu."

I co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości....

[Ale w tym pamiętniku tych rzeczy nie znajdziecie...]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez uczuć

Z twórczością Mii Sheridan spotkałam się pierwszy raz przy okazji lektury fenomenalnego „Bez słów” i zostałam absolutnie kupiona już na starcie. Bezko...

zgłoś błąd zgłoś błąd