Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nefilim

Tłumaczenie: Tomasz Illg
Cykl: Upadli (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
6,37 (1246 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
103
8
129
7
292
6
260
5
212
4
56
3
67
2
21
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fallen
data wydania
ISBN
9788376860299
liczba stron
320
słowa kluczowe
Thomas, Sniegoski, Nefilim, Fallen
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Camille

Aaron nie jest złym chłopakiem. Po prostu jest inny... Osierocony w dzieciństwie, porywczy i skłonny do niezrozumiałych zachowań. Samotnik i outsider. Po latach tułaczki znalazł wreszcie swoje miejsce w domu Toma i Lori Stanley. Teraz stara się żyć tak samo jak inni ludzie. Ale nie jest człowiekiem. W wigilię osiemnastych urodzin zaczyna śnić. Widzi pole bitwy, chaos, powalane kurzem zbroje,...

Aaron nie jest złym chłopakiem. Po prostu jest inny... Osierocony w dzieciństwie, porywczy i skłonny do niezrozumiałych zachowań. Samotnik i outsider. Po latach tułaczki znalazł wreszcie swoje miejsce w domu Toma i Lori Stanley. Teraz stara się żyć tak samo jak inni ludzie.

Ale nie jest człowiekiem.

W wigilię osiemnastych urodzin zaczyna śnić. Widzi pole bitwy, chaos, powalane kurzem zbroje, wzniesione miecze. Krew. Słyszy szczęk broni, nienawistne okrzyki, jęki konających.

I łopot ogromnych skrzydeł przysłaniających burzowe niebo.

Zrodzony z anioła i śmiertelnej kobiety, Aaron jest nefilimem. Istotą wstrętną Bogu i jego Potęgom. Ostatnią nadzieją upadłych... Wyrok na niego już zapadł! Tropem Aarona podąża dowódca boskich Potęg, Verchiel.

Cel uświęca środki. W tej wojnie nie będzie jeńców.

Pierwszy tom tetralogii znanego autora komiksów i scenarzysty, Thomasa Sniegoskiego, wciągająca historia walki pomiędzy śmiertelnikami, upadłymi i boskimi Potęgami. Na podstawie serii powstał serial telewizyjny, a książki doczekały się kilku reedycji.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1446
patusia_dorota | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Podążać za przeznaczeniem...

Anioły to temat pojawiający się w współczesnej fantastyce równie często, co wampiry, wilkołaki. Książek z tego gatunku jest naprawdę wiele, więc jest w czym wybierać. Mimo że temat wydaję mi się już przesycony tymi stworzeniami, niekiedy nadal sięgam po powieści, które wydają mi się odmienne od reszty. Tym razem zabrałam się za pierwszy tom z serii Upadli Thomasa E. Sniegowskiego. „Nefilim”, bo taki nosi tytuł, miał być ciekawym, nowym spojrzeniem na te istoty, liczyłam na mroczny klimat, wiele akcji, niesamowite postacie, ale czy to otrzymałam? Okładka i opis tylko potwierdzają moje przypuszczenia, ale czy tak samo jest z treścią?

Aaron to normalny chłopak, który mieszka wraz za swoją przybraną rodziną i ukochanym psem. Marzy jedynie o skończeniu szkoły, znalezieniu pracy i poślubieniu wymarzonej kobiety. Jednak cały jego świat zmienia się po jego osiemnastych urodzinach. Nagle chłopak zaczyna rozumieć nieznane mu dotąd języki, słyszy głosy w swojej głowie. Aaron boi się, że jest z nim coś nie tak i udaję się do swojego dawnego psychologa. Jednak, nawet zaprzyjaźniony lekarz nie wie, co mu dolega. Wyjaśnienie jego nowych umiejętności nadchodzi z niespodziewanej dla niego strony, bardzo niespodziewanej.

„-Poczekaj, jak usłyszysz, co ma do powiedzenia leniwiec.
-Przecież to jakiś obłęd – wymamrotał Aaran.
-Niezupełnie – odparł Zeke. – One po prostu mają inną perspektywę postrzegania rzeczywistości. ”

„Nefilim”, jak sama nazwa mówi opowiada o Nefilimach, co często w literaturze wiąże się również z aniołami. Tu o dziwo, są one przedstawione jako okrutne i bezwzględne potwory o cudownym wyglądzie. Nefelim są ich potomkami, dziećmi aniołów i kobiet, które muszą zostać przez nich znoszone, dla chwały Ojca. Pomysł z aniołami, Nefelin, Upadłymi, nie wydaję mi się już oryginalny, bo czytałam kilka książek o podobnej tematyce, ale muszę tu dodać, ze ta książka została napisana w 2003 roku, więc wtedy na pewno była jeszcze oryginalną powieścią dla młodzieży. Teraz jednak ginie w gąszczu innych podobnych, wcześniej wydanych powieści.

Aniołowie dzielą się tu na dobrych i złych, jednak my, czytelnicy poznajemy jedynie tą ciemniejszą stronę. Boscy Strażnicy, którzy mają zwalczać Nefeilim są kierowani przez wielkiego fanatyka. To właśnie on, Werchiel był dla najbardziej wyrazistą postacią, mimo że go nie polubiłam, musiałam docenić jego charakter. Poznajemy też kilka innych postaci z tego niesamowitego świata, jednak oni wydają mi się szary, mało znaczący.

„Być pewnym wszystkiego (...) to musi być rozkosz.”

Główny bohater Aaron, również nie wywoływał u mnie wielkich emocji. Taki zwykły nastolatek, jakich wielu. Dziwiłam się, że autor stworzył mu dość ciekawą przeszłość, chłopak mieszkał w wielu domach zastępczych, jednak nie wyczuwałabym w nim wiele buntu, czy jakieś zawziętości. Tolerowałam go, nie wzbudzał moich negatywnych, ani pozytywnych odczuć. Z jego osobą powiązany jest również wątek miłosny, który dla mnie był oklepany, niepotrzebny i po prostu dziwny. Nie wiem, czy autor dodał go, by zwiększyć liczbę stron, czy naprawdę wydawało mu się to dobrym pomysłem, ale mi to się nie spodobało. Było naprawdę sztucznie i cukierkowo.

Książkę czyta się błyskawicznie, jednak nie dzieje się to przez porywającą akcję. Raczej sądzę, że to wina wielkiej czcionki. Moim zdaniem historię tą można by spokojnie zmieścić na 200 stronach.

Na początku wspomniałam również o mrocznym klimacie, którego się spodziewałam. Niestety nie było go tu dla mnie w ogóle. Mroczny anioł nie był raczej przerażający, częściej denerwował mnie swoim fanatyzmem, nie trawię takich ludzi. Zakończenie wzbudziło odrobinę więcej moich emocji niż całą reszta książki, jednak na głównym bohaterze, jak zauważyłam, nie wzbudziło to wiele emocji. Nie chcę nic zdradzać, ale przeżył wielką stratę, a on nie przejął się tym zbytnio. Przynamniej ja tak to odebrałam. A nawet jeśli to odczuł, to autor nie potrafił tego wyrazić w pełni.

„Nefilimowie stanowią właśnie taką obrazę. Skazę na wizerunku Boga.”

Na tle wielu minusów, znalazłam też kilka pozytywnych aspektów. Mimo braku wielkiego tempa akcji, czyta się ją szybko. Pomysł w gruncie rzeczy, mimo że spotykałam się z podobnymi pomysłami oryginalny. Dużym plusem było również to, ż e wreszcie narracje przejął chłopak, myślę, ze kolejna rozczulają się nad sobą dziewczyna to było by już za dużo. Patrząc na pozycje przeczytane wcześniej przeze mnie, nie spotkałam się chyba jeszcze z taką, w której aniołowie, byli by tymi złymi, a przynajmniej ich część. Więc znów autor podniósł statystyki.

Ogromnie spodobała mi się również okładka, ma ona ten mroczny i ciekawy klimat, że aż chcę się porwać książkę z półki. Model na okładce nie razi w oczy, jak to czasem bywa, ale jest, że tak to ujmę, dodatkiem i ciekawie się komponuję z tłem i napisami. Moim zdaniem bardzo ciekawy pomysł.

„Ojciec wie wszystko (...) Bez względu na to, jak beznadziejne
i przypadkowe mogą nam się wydawać różne rzeczy,
On zawsze ma plan.”

Podsumowując, po książce liczyłam zdecydowanie na więcej i może dla tego nie spodobała mi się w pełni. Myślę, że była to przyjemna lektura, ale bez fajerwerków. Myślę, że sięgnę po kontynuację, by się przekonać, czy jednak nie będzie lepiej. Mam nadzieję, że będę miała bardziej pozytywne wrażenia po kolejnej części, czyli „Lewiatan”.
Ocena: średnia [3/6]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepsza Jedenastka

Najlepsza część ze wszystkich jakie do tej pory przeczytałam. Dużo zabawnych sytuacji i dużo się dzieje. Mam nadzieję że kolejne tomy z przygodami Ste...

zgłoś błąd zgłoś błąd