Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ofiara w środku zimy

Cykl: Komisarz Malin Fors (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
6,2 (869 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
40
8
101
7
242
6
206
5
132
4
41
3
38
2
18
1
22
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Midvinterblod
data wydania
ISBN
978-83-7510-451-6
liczba stron
448
słowa kluczowe
literatura szwedzka, Malin Fors,
język
polski
dodał
Franciszek

Jest luty. Najzimniejszy do lat. Pewnej szczególnie mroźnej nocy wśród jałowych, chłostanych wiatrem równin Östergötland zostaje znalezione potwornie okaleczone ciało mężczyzny. Śledztwo prowadzi komisarz Malin Fors z policji w Linköping, samotna matka po przejściach, która pije za dużo tequili i uprawia za dużo ostrego seksu ze swoim kochankiem, dziennikarzem z miejscowej gazety. Śledztwo ma...

Jest luty. Najzimniejszy do lat. Pewnej szczególnie mroźnej nocy wśród jałowych, chłostanych wiatrem równin Östergötland zostaje znalezione potwornie okaleczone ciało mężczyzny. Śledztwo prowadzi komisarz Malin Fors z policji w Linköping, samotna matka po przejściach, która pije za dużo tequili i uprawia za dużo ostrego seksu ze swoim kochankiem, dziennikarzem z miejscowej gazety. Śledztwo ma dać odpowiedź na pytanie, kto zabił i dlaczego zrobił to w tak okrutny sposób. Malin rusza tropem mordercy, a polowanie to prowadzi ją do najmroczniejszych zakątków ludzkiego serca...

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2010

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1944)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2069
onika | 2016-02-23
Przeczytana: luty 2016

Zahipnotyzował mnie po prostu Mons Kallentoft „Ofiarą w środku zimy”. Ta jego neurotyczna, chaotyczna narracja, ta komisarz Fors, te wątki poboczne i wtrącenia jakby bez ładu i składu, te opisy rzeczy bez znaczenia, ta oszczędność przy pisaniu o tym, co naprawdę ważne. I ta najważniejsza ofiara w środku zimy i wszystko, co z nią związane. Za każdym razem, gdy przekraczałam granice literackiego Linköping, wszystko dookoła mnie przestawało istnieć. Byłam tylko ja i to, co Kallentoft napisał. Fakt, pod koniec pisarz wystawił moją cierpliwość na próbę – akcja, która była porwana i powolna, zwolniła jeszcze bardziej. Myślałam, że normalnie wyjdę z siebie. Ale w pewnym sensie i tak zakończenie przyszło za szybko. Gdy doszłam do ostatnich słów, mogłam tylko patrzeć przed siebie zdziwiona, że jak to? To już koniec?

Podoba mi się sposób, w jaki autor przedstawił Malin – nieperfekcyjna kobieta zmagająca się z mnóstwem problemów osobistych, zaangażowana w swoją pracę, które zdaje się być...

książek: 1468
denudatio_pulpae | 2015-09-15
Przeczytana: luty 2014

Książka-prezent, po której spodziewałam się dużo więcej, a sama sobie ją wybrałam. Nie mogłam początkowo przyzwyczaić się do specyficznego sposobu narracji. Gadające trupy w thrillerze to już trochę za dużo, nawet jak dla mnie.
Gdy już przebrnęłam przez początek i "wczytałam się" udało mi się ją skończyć w miarę bezboleśnie. Chociaż komisarz Malin Fors była bardzo antypatyczną bohaterką, z którą zupełnie nie byłam się w stanie zżyć.
Jestem trochę zawiedziona, ale może jeszcze kiedyś sięgnę po kolejną książkę z cyklu żeby się przekonać, czy moja ocena nie jest zbyt pochopna. Na razie jednak nie mam na to większej ochoty.

książek: 24897

Pierwsza książka z serii, w której głównym bohaterem jest komisarz Malin Fors.

Jest to pozycja dla cierpliwych czytelników lubiących powolne kryminały. Nawet bardzo powolne. Widzimy obraz policjantki, która prowadzi śledztwo na tle swoich osobistych problemów z byłym mężem oraz córką, powoli wkraczająca w wiek dojrzewania.
Wątek kryminalny jest nawet dobry. Strasznie ciężko mi się ją czytało. Nie mogłam przebrnąć przez pierwsze rozdziały...ale dałam radę.
W każdym bądź razie szału nie ma. Polecam wytrwałym :)

książek: 520
Wicca | 2013-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2013

O literaturze skandynawskiej napisano juz wiele i zapewne jeszcze zostanie napisane. Od dłuższego czasu święci triumfy na rynku polskim i nie trudno nie siegnąć po żadną z pozycji które są nam oferowane. Jedne z nich są lepsze, jedne gorsze, tak samo jak ich autorzy. Każdy z nich chcąc sprzedać swój produkt wymyśla coraz to nowe sposoby, aby ich dzieło było wyjątkowe i aby tym samym przyciagnąć jak najwięcej czytelników do siebie. Czasem są to pomysły tafione a czasem chybione. A jak jest w przypadku szwedzkiego pisarza Monsa Kalletofta?
Nim przejdę do odpowiedzi na to pytanie, kilka słów o fabule...

Przestępców tym razem tropi kobieta Malin Fors. Ma ona cechy modelowego przedstawiciela prawa – nieuporządkowane życie osobiste( co zaczyna być już nużące) i 13 letnią córkę Tove, którą kocha ponad wszystko. Lekiem na całe zło świata zbyt często okazuje się być tequila. Pani komisarz ukojenia szuka też w ramionach dziennikarza lokalnej gazety z którym oprócz seksu, nic jej nie łączy....

książek: 5088
Mako | 2015-04-21
Przeczytana: 21 kwietnia 2015

Całkowicie przeciętny kryminał, z irytującymi komentarzami zamordowanego nieboszczyka. I w zasadzie opinia mogłaby się na tym jednym zdaniu zakończyć.
Fabuła nie powala na kolana. Gdzieś w zamrożonej i pokrytej śniegiem Szwecji zostaje odnaleziony na drzewie wisielec. Pani policjant z problemami osobistymi i skłonnościami do alkoholu stara się rozwikłać sprawę. Potencjalne przyczyny zbrodni są dwie, przy czym nawet dość atrakcyjnie na tle całości koncepcji wygląda wprowadzenie do fabuły kultu Asatru, politeistycznej religii opartej na mitologii nordyckiej. Należy podkreslić, że tylko na tle reszty, bo uważam że można było lepiej wykorzystać potencjał tego motywu, skoro nawet tytuł nawiązuje do niego. Ale autor potraktował go raczej karykaturalnie, szczególnie postaci przywódcy i jego... hmmm... kapłańskiej nałożnicy?
Problemem w odbiorze był dla mnie również mieszany sposób narracji. Z jednej strony klasyczny, trzecioosobowy narrator jak przystało na powieść detektywistyczną, a z...

książek: 1276
Lucy | 2010-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2010

Niestety nie przebrnęłam przez tą książkę ,70 stron wymęczyłam straszliwie ,głowa mnie rozbolała ,oczy szczypały i senna byłam.Gdyby tak wyjąć z niej wszystkie te nudne przemyślenia które serwuje nam autor to okazałoby się ,że książka liczy zapewne 200 a nie 448 stron.Sytuacja z dyndająco -mówiącym do siebie trupem też nie jest zachwycająca. Całe szczęście ,że książkę wygrałam a nie kupiłam bo strata pieniędzy ,nie polecam.

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-02-23
Przeczytana: luty 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/02/ofiara-w-srodku-zimy-mons-kallentoft.html

książek: 230
Booka | 2010-08-18
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2010

Na początek popsioczę trochę. Na okładce wydawnictwo umieściło cytat jakiegoś dziennikarza, który radzi zapomnieć o Larssonie, bo oto przyszła konkurencja. Nie bardzo widzę płaszczyznę do porównania. Larsson to thriller, sensacja, a Kallentoft to typowy kryminał. Czyta się szybko, jak się przetrawi fakt, że tytułowa ofiara zawsze ma coś do powiedzenia. Intryga jest ciekawa, kierunek śledztwa zmienia się co chwilę, a koniec nie rozczarowuje.

książek: 467
PrzyAromacieKawy | 2010-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2010

Bardzo nie lubię nie kończyć książek, ale ta naprawdę wymaga ogromnej cierpliwości, żeby ją dokończyć. Ja jej niestety nie mam i szkoda mi czasu na tego typu literaturę. Zagadka jest całkiem fajna. Jestem ciekawa, kto zabił! Ale styl, w jakim jest napisana książka jest okropny! Nawet przy największym skupieniu uwagi czasem człowiek nie wie, o czym czyta, kto teraz wypowiada kolejny monolog, gdzie znajduje się bohater. Nagle pojawiają się jakieś zdania, nie wiadomo po co! Podejrzewam, że autor chciał przez taki zabieg zwiększyć zaciekawienie czytelnika, podkręcić sytuację, zwiększyć dynamikę akcji. Moim zdaniem nie udało się. Miałam takie wrażenie, że książka jest napisana takim stylem, jak prezentowany jest film CSI. Tylko, że w obrazie zdecydowanie lepiej takie zabiegi wychodzą niż w książce. No mnie nie poruszyła! Jetem bardzo ciekawa rozwiązania historii, ale nie mogłam przebrnąć przez kolejną stronę!

książek: 1336
Cirya | 2016-04-26
Przeczytana: 23 kwietnia 2016

miałam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki, a moja ocena wahała się pomiędzy 6 a 7 w gwiazdkowej skali... początek strasznie irytujący, chwilę trwało nim przestawiłam się na krótkie, wręcz bardzo krótkie zdania, na podszepty duchów, mroźna zimę i zamieszanie uczuciowe bohaterów...
nie mogę powiedzieć, że nie podobało mi się, ale jestem teraz w stanie zrozumieć stosunkowo niska ocenę tej powieści w serwisie...
ja na pewno sięgnę po kolejną pozycję serii o komisarz Malin Fors

zobacz kolejne z 1934 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Mons Kallentoft odpowiedział na Wasze pytania!

Mons Kallentoft urodził się w roku 1968. Dorastał w Linköpingu. Do kariery pisarza dochodził przez pracę w reklamie i dziennikarstwo. Debiutował w roku 2000 powieścią „Pesetas". Jego kryminały cieszą się uznaniem krytyków i trafiają na pierwsze miejsca list bestsellerów. 


więcej
Mons Kallentoft odpowie na Wasze pytania!

Od dziś do 3 lutego będziemy zbierać propozycje pytań do pisarza. Najciekawsze wybierzemy i prześlemy do autora, a jego odpowiedzi opublikujemy w serwisie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd