Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przewoźnik

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 31)
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,93 (1403 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
133
9
140
8
162
7
437
6
277
5
165
4
38
3
44
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fergemannen
data wydania
ISBN
9788375581195
liczba stron
237
słowa kluczowe
Ludzie Lodu, Tengel, zło, miłość
język
polski
dodał
Pablos

Benedikte Lind z Ludzi Lodu została wezwana, by pomóc w rozwiązaniu zagadki domu duchów i tajemniczych zwłok. Wyruszyła z garstką towarzyszy do opuszczonej wioski, by stawić czoło nieznanemu złu. W wyprawie uczestniczył też przystojny student, Sander Brink, który podbił serce Benedikte. Ona wiedziała jednak, że jej miłość nie ma szans, była wszak dotkniętą z Ludzi Lodu...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3118)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 129
Shama | 2015-07-24

W tym 31 już tomie Sagi o Ludziach Lodu główną bohaterką jest dotknięta złym dziedzictwem Benedikte. Została wezwana, aby pomóc w rozwiązaniu zagadki domu duchów i dziwnych,tajemniczych zwłok. Wraz z lensmanem i przystojnym Sanderem, który podbił jej serce wyruszają do opuszczonego Fergeoset. Tam właśnie upiór -przewoźnik-kapłan straszy wioskę i oddaje ofiary na cześć Tyra-Nerthus. Benedikte musi zmierzyć się z upiorem i ogromną złą mocą panującą w tej małej odludnej wsi. Benedikte jednak nie wie, że to Tengel Zły zrobił wszystko, by znalazła się właśnie w tym miejscu. Pragnie on bowiem, żeby ją zabić. Pomaga jej jednak Marco-syn Lucyfera. Benedikte okazuje sie o wiele bardziej silniejszą niż Tengel Zły myślał i nie udaje mu sie jej unieszkodliwić. Sander jednak okazał sie złym dla niej mężczyzną i opuściła go. Urodziła mu syna Andre. Benedikte jest wspierana przez rodzinę i samotnie wychowuje synka. Będzie musiała pomóc jednak swoim bliskim w przyszłości. Cały tom jest...

książek: 3988
Książkowo_czyta | 2012-05-02
Przeczytana: 13 grudnia 2007

Tom 31 Sagi o Ludziach Lodu...

Akcja znów zaczyna nabierać tempa... szykuje się poważne starcie z Tengelem Złym, więc atmosfera jest dosyć napięta...

Pani Sandemo nie poskąpiła nam jednak również perypetii uczuciowych... W samym środku ferworu walki znana nam już z poprzedniego tomu Benedikte spotyka na swej drodze przyszłego małżonka imieniem Sander...

Zapraszam do kolejnego aktu walki dobra ze złem... Której ze stron się powiedzie? Przeczytajcie sami!

książek: 3299
Danway | 2011-03-18
Przeczytana: 27 października 2008

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jedna z lepszych części Sagi o Ludziach Lodu... Pierwsza poważna potyczka Ludzi Lodu z Tengelem Złym, w środku której Benedikte Lind poznaję Sandera, swojego przyszłego męża...

książek: 3405
Monika | 2010-07-29

"Saga o Ludziach Lodu" wciągnęła mnie strasznie, bardzo, okrutnie mocno. Baśniowa kraina, z której ogromnie przykro wychodzić po 47 tomie.

książek: 933
Iga | 2011-05-01
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 01 maja 2011

Nie jest to na pewno jedna z moich ulubionych części Sagi o ludziach Lodu. Nie lubię Benedikte i raczej nigdy nie polubię. Pierwsza połowa książki ciągnęła się w nieskończoność, po prostu nie miałam siły czytać dalej, tak była nudna. W drugiej połowie w końcu coś zaczęło się dziać, ale i tak nie zafascynowało mnie to zbytnio.

książek: 154
Aqnieszka | 2015-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2015

Trzydziesta pierwsza część sagi o Ludziach Lodu skupia się wokół osobowości Benedikte. Jako osoba dotknięta posiada ona szczególną moc i umiejętności ku temu, by przeciwdziałać złym mocom. Któregoś dnia dziewczyna zostaje wezwana do sprawy tajemniczej zagadki jaką skrywa w sobie Forgeoset.
Myślę, że cała wyprawa bohaterów do tego miejsca została za bardzo napiętnowana enigmą, było w niej za dużo niezrozumiałych zjawisk, kult bogów i ofiary ludzi. Chwilami gubiłam się w faktach od nadmiaru rzeczy magicznych. Uważam, że w tej części autorka trochę przesadziła z fantastyką, za dużo jej elementów można było dostrzec, a ciężko było z oddzieleniem jej historii na różne płaszczyzny.
Znajomość Benedikte i Sandera była opisana odrobinę zbyt powierzchownie, ponieważ myślałam, że to, co pojawiło się między nimi będzie trwało dłużej.
Mimo wszystko końcowa decyzja Benedikte odnośnie przyszłości przypadła mi do gustu i okazała się wielce dla mnie zaskakująca.
Na tle innych części, uważam że...

książek: 392
aniulek | 2014-05-24
Przeczytana: 24 maja 2014

Przewoźnik to jedna z lepszych części Sagi o Ludziach Lodu. Dla mnie miał wszystko czego oczekiwałam i czego do tej pory nie mogłam dostać - miłość, która nie zakończyła się ślubem, mimo, że szkoda mi trochę Benedikte, to jednak po wszystkich mdłych szczęśliwych zakończeniach czekałam na coś takiego.
Sama historia opisana w tej części jest bardzo intrygująca i do ostatnich chwil nie miałam nawet najmniejszego wyobrażenia o jej zakończeniu, mimo, że w poprzednich tomach było ono raczej przewidywalne.
I wreszcie prawie bezpośrednia walka z Tengelem Złym, oby teraz było ich jak najwięcej.

książek: 741
LenaS | 2011-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2011

Dużo elementów z ludowych wierzeń i tym podobnych, ale przecztać naprawdę warto.

książek: 4184
oneo2008 | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobre kilkanaście lat temu jechałam pociągiem z jednego krańca Polski na drugi, żeby się nie nudzić postanowiłam kupić sobie coś do poczytania. Wypatrzyłam w kiosku na dworcu mały niepozorny tomik i wzięłam ze sobą. Wchłonęłam w ciągu pierwszych niespełna dwóch godzin podróży. Była to część "Nieme głosy" czyli już właściwie końcówka Sagi. Od tamtej pory obsesyjnie starałam się zdobyć pozostałe części Sagi, co nie było łatwe w dobie "przed internetem". Sagę skompletowałam kilka lat później i od tamtej pory przeczytałam całość conajmniej kilkanaście razy.
Saga o Ludziach Lodu to niesamowita seria. Co jakiś czas biorę się za nią od nowa i za każdym razem na nowo przeżywam losy bohaterów, chociaż znam ich już niemalże na pamięć. Pokochałam skromną Silje, zwariowaną Villemo, wspaniałego Heike'go, na wskroś doskonałego Nataniela i całą resztę. Książki są niemalże doskonałe. Historia, miłość, magia, dobro i zło przeplatają się ze sobą w każdym tomie, tworząc niby proste i lekkie, ale...

książek: 97
Wiencor | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2016

Tom "Przewoźnik" zaczyna się od narracji Tengela Złego i to akurat jest najlepsze w tej części Sagi o Ludziach Lodu. W końcu mamy pokazaną historię rodu z perspektywy głównego złoczyńcy, który zaczyna się obawiać tego, że może nie udać mu się przebudzić.
Co do bohaterów to Benedikte wypada zwyczajnie a Sander jakoś tak mało wyraziście. Fabuła na plus, ale jest za dużo tego mistycyzmu, magii itd. Łatwo można się w tym wszystkim pogubić co może zniechęcić do lektury.
Podsumowując: Taki tom, którego mogło by nie być a historia by na tym nie ucierpiała.

zobacz kolejne z 3108 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd