Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samotny

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 9)
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
6,9 (1993 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
173
9
192
8
252
7
609
6
399
5
249
4
44
3
60
2
7
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den ensomme
data wydania
ISBN
9788360717523
liczba stron
237
słowa kluczowe
Ludzie Lodu, Tengel, zło, miłość
język
polski
dodał
Pablos

Samotny i nieszczęśliwy Mikael Lind z Ludzi Lodu przez całe życie pod­dawał się woli innych. Kiedy zmuszono go do poślubienia bogobojnej katoliczki Anette, a następnie wysłano na wojnę, znalazł się na skraju przepaści. Ostatecznym ciosem było spotkanie w obcym kraju tajemniczej, odzianej w czerń kobiety...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3992)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1468

Gdyby nie Anette, ta biedna cnotliwa Anette, może tom dziewiąty "Sagi o Ludziach Lodu" byłby strawniejszy. Niestety, jej pełne dramatycznych rozterek życie z Mikaelem, będzie głównym tematem tej części. Rozterki te, bardzo poważnej moralnej natury, doprowadzały mnie na skraj odporności psychicznej :P Nie dziwię się, że Mikael podupadł na zdrowiu, z taką żoną to nic zaskakującego. Gdybym czytała ten tom dłużej niż jeden dzień, pewnie też bym podupadła.

Poczytamy sobie tym razem głównie o depresji, melancholii, samotności - tak jak z resztą podpowiada nam już tytuł tomu dziewiątego. Płacz i zgrzytanie zębów, ostatniego nie polecam, trudno się to leczy :D

Mimo niskiej oceny jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów, jeszcze mnie saga na tyle nie wymęczyła, żebym zaniechała jej czytania. Do boju, do końca jeszcze sporo tomów!

książek: 129
Shama | 2014-12-28

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta część ,,Sagi o Ludziach Lodu" nudziła mnie na samym początku. Nie zbyt spodobała mi się Anette, zagorzała katoliczka, która została żoną Mikaela.Na koniec jedak, pokochali sie wzajemną miłością. Are jest coraz to starszy i czeka tylko na swojego zaginionego wnuka,aż staje się tragedia i spada na niego i Taralda drzewo. Are przeżyje i zobaczy się z Mikaelem i Dominikiem, który razem z Villemo i Niklasem są zółtoocy. Książka zaczyna wciągać mnie gdy Mikael , młody żołnierz spotyka dziwną kobietę ubraną w czerń. Później coraz częściej chodzi do gospody, by spotykać się z sztuczną i kłamliwą Brigitte. Ciąg dalszy opowieści wciąga mnie coraz bardziej. Mikael zaczyna mieć dziwne wizje, przez które mógłby umrzeć. Jego syn Dominik jest inny niż zwykłe dzieci. Potrafi odczuwać ludzkie uczucia i emocje i czytać w ich myślach. Mikael wraz z synem wybrał się do swojej rodziny w Norwegii, czyli głównych bohaterów sagi. Anette, Mikael i Dominik pokochali cała rodzinę i stali się lepszymi...

książek: 3988
Książkowo_czyta | 2012-04-05
Przeczytana: 12 lipca 2007

Dziewiąty tom Sagi o Ludziach Lodu...

Poznajemy w nim postać oraz perypetie wojenne Mikaela Linda, mężczyzna ten ma charakter wrażliwego i delikatnego oraz nieco zagubionego chłopca, w związku z tym nie bardzo potrafi zapanować nad swoim życiem...

Połączenie owego usposobienia z wydarzeniami dziejącymi się wokół bohatera, doprowadza go na skraj załamania nerwowego... W tej niezwykle trudnej sytuacji podporą i ukojeniem jest jego syn Dominik...

Historia ta jest pełna emocji i niezwykle wzruszająca...
Polecam!

książek: 3299
Danway | 2011-11-17
Przeczytana: 25 czerwca 2008

Bardzo smutna i niemalże łzawa historia Mikaela Linda, który nie kierował własnym życiem, co sprowadziło go na skraj zapaści nerwowej, jedynym pocieszeniem okazuje się syn Dominik...

książek: 421
Sylwia | 2015-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2015

Czytając już kolejny tom w/w sagi odnoszę wrażenie, że Ludzie Lodu mają wrodzony talent do dwóch rzeczy: miłości romantycznej i kłpotów.
Głównym bohaterem jest Mikael - zaginiony krewny. Niemal od kołyski sierota, wiódł (czy tego chciał, czy nie, czy mu się to podobało, czy nie) cygańskie (czyt. wędrowne) życie. Z uwagi na trajektorie losów trzykrotnie zmieniał opiekunów. Mikael to człowiek zagubiony, szukający po omacku swego miejsca w świecie. Kiedy poznajemy go w książce ma 17 lat, jest wysokim, przystojnym młodzieńcem, któremu opiekun utorował drogę do kariery wojskowej (jak się później okazało - znienawidzonej!kariery wojaka). Mikael to także przykład pechowca życiowego, trochę "ciamajdy", który jedynie - pokornie jak owieczka - spełnia oczekiwania innych. I to dlatego, smutny wojak, wstępuje w zaaranżowany związek małżeński z Anette: wysoko urodzoną damą, która tratuje męża jak zło konieczne.
Ale to wszystko jest dopiero preludium do dalszych, tragicznych wydarzeń...
Moja...

książek: 202
Death_Proof | 2014-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2014

Drzewo genealogiczna Ludzi Lodu zaczyna się zagęszczać. W centrum wydarzeń stają kolejne pokolenia. Rodzą się dzieci a dobrze znani nam bohaterowie, chociaż umierają, to na zawsze wpisują się w historię rodu i często powracają we wspomnieniach pozostałych członków rodziny.

Tym razem poznajemy historię syna przedwcześnie zmarłego Tarjeia (jednego z trzech synów Arego i Mety). Życie Mikaela jest smutne a on sam jest bohaterem co najmniej neurotycznym, chorującym na przewlekłą depresję. Gdyby tego było mało, spotykają go różne, niekoniecznie pozytywne wydarzenia, które nie pomagają mu w doprowadzeniu emocji do porządku.

Tym co czyni tę książkę bardzo dobrą, jest rzetelny i dokładny opis życia wewnętrznego bohatera. Do tej pory postacie tworzone przez pisarkę były szablonowe, przewidywalne i przedstawiane dość powierzchownie. Mikael jest inny. Mamy przyjemność zagłębienia się w jego lęki i myśli. Ponadto w przeciwieństwie do reszty bohaterów, jest on niejednoznaczny i...

książek: 1389
Azuyano | 2014-05-03
Przeczytana: 03 maja 2014

Nagle pewnego wieczoru natchnęło mnie, aby powrócić do Sagi o Ludziach Lodu. Sądziłam, że książka Samotny nie będzie taka fajna jak poprzednie tomy. Minusem tej sagi jest to, że po przeczytaniu kilku tomów bohaterowie nagle z kołyski są już w podeszłym wieku i mają wnuki.
Plusem, że zawsze z danego pokolenia znajdzie się osoba, która wypełni pustkę po poprzednikach. 9 tom bardzo mi się spodobał, bo poruszył problem małżeństw z rozsądku. A jednak nawet w takim małżeństwie odnalazły się 2 pary :) Sprawdźcie jakie.

książek: 1196
ira | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 1993 rok

Jeden z lekceważonych przeze mnie do tej pory tomów, doceniony po latach. Dość ciekawa historia, oczywiście mocno udramatyzowana, ale taki jest styl tej sagi i od tego się nie odejdzie.
Swoja drogą, Sandemo znalazła niezłą metodę na 47-tomowy cykl - wystarczy w każdym tomie stworzyć kolejną "kopię" jednego ze swoich czterech bazowych typów bohaterów i otwarcie się do tego przyznać, żeby to było nawet urocze. Bez nalotu, bez kłopotu, jak to mawiano kiedyś - samo się pisze.

książek: 471
Filip Rybka | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2015

Tym razem akcja dzieje się za kolejami bohatera ze Szwecji, a także na Inflantach, z powodu wojny.. :) Jest to trochę tragiczna historia, o bardzo wrażliwym człowieku, liczącym się przede wszystkim z dobrem innych, nie ze swoim, a także o jego pechowym małżeństwie, a potem chęci umarcia... (ah to trochę łączy się z moją przeszłością, mój charakter z przeszłości i takie pragnienia, myśli o śmierci..) Ale ta postać Anette i jej matki, która tak ją wychowała, podejście do religii, mężczyzn i miłości, to już odrzucało i zniechęcało, to już był okropny światopogląd, ograniczone myślenie...

książek: 544
Agata | 2013-07-07

Super! Strasznie podobała mi się ta książka, mimo, że jestem osobą, która bać się nie lubi. :) Postać samego Mikaela mało mnie zaintrygowała, ale historia na dworze w Inflantach to co innego :)
Mnie książka przysporzyła sporo dreszczyku ;D

zobacz kolejne z 3982 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd