Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uprowadzona

Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Wydawnictwo: Wilga
7,46 (1295 ocen i 230 opinii) Zobacz oceny
10
183
9
233
8
249
7
274
6
192
5
81
4
44
3
23
2
5
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stolen
data wydania
ISBN
978-83-259-0224-7
liczba stron
328
język
polski
dodała
niebieska

Ta historia mogła się przydarzyć każdej dziewczynie. Tak, tobie też. Lotnisko. Oczekiwanie na przygodę. Przystojniak, który proponuje ci kawą. A po chwili jesteś na końcu świata, zdana na łaskę i niełaskę porywacza.
Czy przetrwasz?
Czy wrócisz do swojego życia?
A co będzie, jeżeli się zakochasz??

 

Brak materiałów.
książek: 178
StormLady | 2012-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2012

Zostajesz ty i przystojny niesamowity błękitnooki chłopak. Jesteście sami. Nikogo innego nie ma w promieniu kilku set kilometrów. Nikt wam nie przeszkadza, nie ma telefonu, żadnej łączności ze zewnętrznym światem. Tylko wy. Obraz jak marzenie...ale nie w tym przypadku, nie dla Gemmy. Została porwana. Teraz znajduje się w środku niczego, zdana na łaskę i niełaskę porywacza. A Taylor to nie jest zwykły porywacz. Ona wie, że bez niego usycha jak te rośliny na pustyni obok, ale równolegle go nienawidzi z całego serca. Że ją ukradł, że chce by została z nim na zawsze...zawsze...to takie duże słowo...ona nie jest na nie gotowa...

Sięgając po "Uprowadzoną" myślałam, że będzie to zwykły romans na nudne wakacyjne popołudnie. Potem myślałam, że to kryminał, powtarzalny scenariusz wszystkich filmów o porwaniach... psychopata chce pobawić się swoją ofiarą. Ale zdziwiłam się niesamowicie. To czym naprawdę jest ta opowieść, trudno jest opisać. Bo to raczej opowieść nie o porwaniu, tylko o nieszczęściu. Nieszczęściu które spotkało tych dwojga. Każdego w inny sposób.

Jak wielu i mnie urzekła narracja w książce. Po raz pierwszy spotkałam się z czymś takim. Chociaż zamysłem autorki był list, ja wyobrażałam to sobie inaczej. Dla mnie była to rozmowa, Tylera i Gemmy po tych 15 latach. Jak gdyby ona opowiadała mu swoją wersję wydarzeń...by ją zrozumiał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lifeblood. Krew Życia

Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/10/lifeblood-krew-zycia-gena-showalter.html BOHATEROWIE Naszą główną bohaterką jest ocz...

zgłoś błąd zgłoś błąd