Uprowadzona

Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Wydawnictwo: Wilga
7,46 (1354 ocen i 236 opinii) Zobacz oceny
10
191
9
243
8
259
7
293
6
199
5
83
4
45
3
24
2
5
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stolen
data wydania
ISBN
978-83-259-0224-7
liczba stron
328
język
polski
dodała
niebieska

Ta historia mogła się przydarzyć każdej dziewczynie. Tak, tobie też. Lotnisko. Oczekiwanie na przygodę. Przystojniak, który proponuje ci kawą. A po chwili jesteś na końcu świata, zdana na łaskę i niełaskę porywacza.
Czy przetrwasz?
Czy wrócisz do swojego życia?
A co będzie, jeżeli się zakochasz??

 

Brak materiałów.
książek: 145
Gabriela Domaracka | 2017-09-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Genialna książka! Wracam do niej wielokrotnie.
Zaraz w plusach i minusach wyjaśnię dlaczego:

PLUSY:

1. Narracja w formie listu, bezpośrednie zwracanie się bohaterki do porywacza. Nigdy wcześniej nie miałam w rękach książki o takim stylu pisania. Niesamowicie nastraja i stwarza aurę pretensjonalną bohaterki do porywacza. Ona mu wypomina, robi wyrzuty, próbuje mu wytłumaczyć, jak ona to wszystko odbierała. W końcu opisuje, jak zaczęła się zmieniać pod wpływem nowej sytuacji, w jakiej się znalazła i jaki on sam miał na nią wpływ.

2. Akcja - to właśnie kwestia cudownego paradoksu - można mieć ograniczone pole manewru, niewielką przestrzeń do umieszczenia wydarzeń, tylko dwóch bohaterów. Wydawałoby się, że rozwinięcie akcji jest niemal niemożliwe. Autorka udowadnia, że jest w stanie rozegrać niesamowitą akcję w tym minimalistycznym świecie.

3. Motyw porwania "Nie zabiorę Cię z tego świata, lecz mogę zabrać ten świat od Ciebie" - ślepa wiara porywacza, że czyni dobrze, mentalność zagubionego dziecka, lecz dobrze przygotowanego na przyjęcie swojego gościa. Podziwiam jego zdolności przetrwania, zdolności artystyczne i budownicze. Podziwiam też jego wiedzę medyczną.

4. Sposób traktowania bohaterki przez porywacza: jako członka rodziny, jako obiekt do ochrony, strzeżenia przed złym światem, opiekuńczość. Wynika to z jego podłoża psychicznego, wykreowanego przez wiele lat samotnej młodości i tułaczki.
Obeszło się bez krwawych scen, by zbudować napięcie i elementy grozy. Czytelnika otacza aura ograniczenia psychicznego, niebezpiecznego w swej prostocie.
Porwana nie jest uwięziona bezpośrednio fizycznie i to jest klucz do przerażającej prawdy. Nikt jej nie zakneblował, nie związał, nie bił. To wszystko nie było potrzebne, by nauczyć ją posłuszeństwa. Dostawała jeść, pić, miała swój pokój, łazienkę, wychodziła na spacery, oddychała świeżym powietrzem.
Jedyny mankament był w tym, że nie miała dokąd uciec. Jego kryjówka znajdowała się dziesiątki kilometrów od najbliższej cywilizacji, a ona była skazana na jego łaskę. W końcu zaczęła czuć wdzięczność (co prawda dopiero po jakimś czasie), a nawet zrozumienie dla porywacza.
On zaś robił wszystko, by ją chronić. Przed głodem, zimnem, upałem, dzikimi zwierzętami, a nawet przed nią samą. Ukrywał przed nią ostre przedmioty, pilnował, aby nie zrobiła sobie krzywdy w tych chwilach słabości i niechęci do życia. Nie pozwolił jej odejść w żadnym tego słowa znaczeniu.

5. Wieczne próby ucieczki bohaterki, chęć wydostania się, zrobienia mu krzywdy, niezrozumienie, wiara w chorobę psychiczną, ciągłe kombinowanie, nie tracenie nadziei na wolność, pragnienie jej za wszelką cenę. To wszystko sprawiało, że czułam się jak w potrzasku. Chciałam się uwolnić tak samo jak ona.

6. Ukryty powód porwania. Nie od razu wiemy, dlaczego padło akurat na nią i czym, kierował się porywacz. Dlatego przez sporą część książki nie miałam pewności, jakie porywacz ma zamiary w stosunku do porwanej. Jego opieka mieszała się z furią, że ta wciąż próbuje przed nim uciec. Nie miałam pewności, czy w końcu nie wybuchnie i nie zrobi jej krzywdy.

7. Opisy Australii, duża wiedza o tamtejszym klimacie i roślinności. Świetnie wplecione opisy krajobrazu pomiędzy akcję. Niemal czułam, jak jest tam gorąco, jak zasycha mi w ustach, jak zimno robi się nocami. Piękno skał otaczało mnie zewsząd zawsze, gdy sięgałam do kolejnego rozdziału.

8. Zakończenie - niesamowicie się cieszę, że autorka nie zdecydowała się na dobre zakończenie w stylu "żyli długo i szczęśliwie". W ich rozstaniu było sporo bólu i cierpienia, wciąż od groma niezrozumienia. Zakończenie nie było dosłowne, za co duży plus.


MINUSY:

1. Zdaję sobie sprawę z tego, że porywacz miał być łagodny jak baranek, ale ja wplotłabym do tej historii większą nutkę niepewności, co do jego zamiarów lub stanu psychicznego. Z pewnością czytelnik bardziej bałby się o życie bohaterki. Jednak to nie miał być typowy kryminał, dlatego nie czepiam się tego aż tak bardzo :)

2. Hm. Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale bardzo mnie zniechęcała. Była nazbyt dziewczęca i niewinna. Odcienie różu i te kajdanki kompletnie nie pasowały do opowiedzianej wewnątrz historii. Zdecydowanie ciekawszym elementem byłby piach pustyni lub rozległy krajobraz stepów.
Na szczęście jej wnętrze mnie nie zawiodło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Laurie

Stephen King (pisze także pod pseudonimem Richard Bachman) urodził się 21 września 1947 w Portland. Jako dziecko był świadkiem nieszczęśliwego wypadku...

zgłoś błąd zgłoś błąd