Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historie niekonwencjonalne

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
8,4 (10 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7177-473-7
liczba stron
324
słowa kluczowe
metodologia historii
kategoria
historia
język
polski

 

Brak materiałów.
książek: 1526
Sensej | 2017-05-11

Zacznijmy od tego kim jest autorka i czym się zajmuje? Ewa Domańska to polska historyk i teoretyk historiografii. Autorka i redaktorka książek prezentujących najnowsze nurty w humanistyce i naukach społecznych. Przewodnicząca „International Commission of Theory and History of Historiography”, członek komitetu międzynarodowej fundacji "Imitatio. Integrating Human Sciences" oraz Tutor Akademii „Artes Liberales", laureatka programu "Mistrz" (Fundacja na rzecz Nauki Polskiej). Jest absolwentką Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. W 1995 roku uzyskała stopień naukowy doktora, pracując pod kierunkiem Jerzego Topolskiego na UAM, Haydena White’a (na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley oraz University of California at Santa Cruz) oraz Franka Ankersmita (na Rijksuniversiteit Groningen). Stypendystka Fundacji Fulbrighta (1995-1996, UC Berkeley) i Fundacji Kosciuszkowskiej (2000-2001, Stanford University). W roku 2007 uzyskała tytuł doktora habilitowanego, zaś w 2010 profesora UAM. Od 2002 roku visiting professor w Department of Anthropology Stanford University (tam także od 2009 research affiliate The Europe Center i affilialted faculty w Center for Russian, East European & Eurasian Studies (CREEES).

Ewa Domańska interesuje się niekonwencjonalnymi tendencjami w badaniach historycznych (m.in. historią antropologiczną, historią postkolonialną, nową historią materialną, historia środowiskowa, historią wielogatunkową, historią i krytyką sztuki oraz historią nie-antropocentryczną), multidyscyplinarnym podejściem do budowania wiedzy o przeszłości (szczególnie relacjami historii z antropologią kulturową, archeologią, krytyką sztuki oraz literaturoznawstwem). W ciągu ostatnich lat koncentruje się na badaniach nad porównawczą teorią nauk humanistycznych i społecznych w perspektywie humanistyki ekologicznej oraz posthumanistyki.

W książce tej E. Domańską interesuje historia niekonwencjonalna jako istniejący w łonie nowej humanistyki awangardowy nurt i sposób odnoszenia się do przeszłości, który praktykowany jest on przez przedstawicieli różnych dziedzin humanistyki (nie tylko historyków, lecz także antropologów, archeologów, kulturoznawców, literaturoznawców, historyków sztuki, pisarzy), pracujących w ramach interdyscyplinarnych studiów, m.in. studiów postkolonialnych, różnego rodzaju studiów etnicznych, badań genderowych i queerowych, studiów prowadzonych nad zwierzętami i rzeczami. Jest to historia insurekcyjna i interwencyjna stanowiąca rodzaj krytyki kultury i zarazem nosząca w sobie pewien jej projekt. Historia niekonwencjonalna legitymizuje i wspiera procesy dekolonizacyjne różnego rodzaju ruchów mniejszościowych, stając się podstawą ich walki o sprawiedliwość.

Zamieszczone w drugiej części książki studia omawiają niekonwencjonalne historie i stanowią przykłady niekonwencjonalnego podejścia do ich analizy. Materiału historycznego dostarczają zagadnienia, wokół których dyskusje postawiły pod znakiem zapytania tradycyjny sposób uprawiania i przedstawiania historii. Myślę tutaj o ludobójstwie i zbrodniach przeciwko ludzkości. Czy zatem analizuje wspomnienia więźnia gułagu (Wspomnienia z Rosji Jana Żarno), czy też piszę o uobecnionej w architekturze historii Żydów (Muzeum Żydowskie Daniela Libeskinda), czy próbuje zrozumieć zjawisko "znikniętych" w Ameryce Łacińskiej (Argentyńscy desaparecidos), czy w końcu badam antymartrologiczne nastawienie do przeszłości Polski proponowane przez sztukę krytyczną (Pozytywy Zbigniewa Libery) - zawsze ostatecznym punktem odniesienia tych rozważań jest zło, które człowiek czyni drugiemu człowiekowi.

Ważnym wkładem książki Ewy Domańskiej jest zwrócenie uwagi na te obecne w nowej humanistyce i podejmowane przez historie niekonwencjonalne awangardowe idee, które są bagatelizowane lub pomijane przez badaczy reprezentujących główny nurt rozważań historycznych. Należy jednak podkreślić, że książka ta w żaden sposób nie jest "postmodernistycznym" atakiem na tradycyjną historiografię. Jest ona raczej uważnie przestudiowaną i wrażliwą prezentacją nowego rodzaju przedmiotów (i podmiotów) badań historycznych, powołanych do życia przez nowożytność, modernizację oraz ekstremalne sytuacje.

Autorka w żadnym razie nie jest historiograficzną konstruktywistką; nie ma wątpliwości, że przeszłość naprawdę istniała, że realne zdarzenia faktycznie miały miejsce i że obowiązkiem historyka jest wydobycie na ich temat jak największej ilości informacji. Zdaje sobie jednak sprawę, że zdarzenia z przeszłości, które mają znaczenie dla różnych grup i wykorzystywane są jako elementy w budowie ich tożsamości i zbiorowej pamięci, mogą być interpretowane w różny sposób i przedstawiane czy to w formie pisanej narracji, czy też architektury i dzieła sztuki.

Świetna książka! Nie dość, że doskonale się ją czyta to jeszcze wciąga i zachęca czytelnika do refleksji nad historią historiografii i metodologią historii. Uwaga uzależnia! Wracam do niej co jakiś czas i ciągle dostrzegam w niej coś nowego. Według mnie jest lepsza niż praca "Struktura rewolucji naukowych" T. Kuhna. Dałem śmiało 10 gwiazdek za nowatorskie, świeże i obiektywne spojrzenie na nowe nurty badawcze w historii i nieco przestarzałą już metodologię historii reprezentowaną przez niektóre bardzo konserwatywne koła akademickie. Przyznam się szczerze, że wiele razy zainspirowała mnie właśnie ta nietypowa i jakże oryginalna książka. Pozycja obowiązkowa dla pasjonatów historii i akademickich historyków [może co niektórym otworzą się w końcu oczy? ;)] oraz wszystkim książkoholikom. Gorąco polecam! Drodzy czytelnicy życzę miłej lektury! :) :) :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krüger. Lew

Kolejny tom historycznej powieści szpiegowsko/kryminalnej Ciszewskiego. Muszę przyznać, że cykl wciąga znacznie mniej niż przygody żołnierzy z 1. Samo...

zgłoś błąd zgłoś błąd