Łowcy Dusz

Cykl: Cykl Inkwizytorski (tom 10)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,38 (3579 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
271
9
518
8
793
7
1 202
6
486
5
221
4
32
3
40
2
6
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8360505179
liczba stron
416
słowa kluczowe
Mordimer Madderdin, inkwizycja
język
polski
dodał
Pablos

Fabuła toczy się w alternatywnej rzeczywistości wczesnego renesansu. W historii tego uniwersum, w roku 33 Chrystus nie umarł na krzyżu, lecz wymordował swych wrogów i objął władzę nad światem. Państwo Jezusowe w zmienionej formie trwa aż do czasów współczesnych bohaterom, rządzone przez fanatyczny kler oraz Inkwizytorium – organizację niszczącą wszelkie przejawy herezji. Jednak jest to też...

Fabuła toczy się w alternatywnej rzeczywistości wczesnego renesansu. W historii tego uniwersum, w roku 33 Chrystus nie umarł na krzyżu, lecz wymordował swych wrogów i objął władzę nad światem. Państwo Jezusowe w zmienionej formie trwa aż do czasów współczesnych bohaterom, rządzone przez fanatyczny kler oraz Inkwizytorium – organizację niszczącą wszelkie przejawy herezji. Jednak jest to też świat fantastyczny. Tu wiedźmy i czarnoksiężnicy naprawdę odprawiają mroczne, magiczne rytuały, a demony przybywają z innych światów, by ingerować w życie ludzi.

W Łowcach dusz obserwujemy narastanie konfliktu pomiędzy Kościołem i Inkwizytorium, trwają również przygotowania młodego cesarza do krucjaty przeciwko innowiercom. W książce rozwiązanych zostanie wiele zagadek oraz problemów zasygnalizowanych w poprzednich tomach cyklu. Jakiego bezcennego skarbu strzegą mnisi, władający tajemniczym klasztorem Amszilas? Kim są i dlaczego zostały zesłane na świat wampiry? Dlaczego papież oraz kościelni hierarchowie pragną na nowo wzniecić prześladowania religijne na wielką skalę? I kto pierwszy padnie ofiarą tych prześladowań? Czytelnicy poznają również odpowiedź na najważniejsze z pytań: dlaczego Jezus Chrystus zniknął niedługo po swym triumfie i co się z Nim tak naprawdę stało?

Oczywiście po raz kolejny pojawi się Anioł Stróż głównego bohatera, tym razem jeszcze bardziej szalony niż zwykle. Inkwizytor natomiast zmierzy się nie tylko z czarnoksiężnikami oraz demonami, ale również z ludźmi knującymi spiski przeciwko Inkwizytorium i Cesarstwu.

 

pokaż więcej

książek: 121
Czytelniczek | 2012-07-13
Przeczytana: lipiec 2012

Mając za sobą już kilka tomów przygód Inkwizytora Madderdina podjąłem się oceny książki pod tytułem "Łowcy dusz".
Tom składa się z czterech opowiadań, w których główną postacią jest, wspomniany przeze mnie Mordimer Madderdin. Jest on Inkwizytorem i każdego dnia stawia czoła czarnej magii, heretykom i czarownicom.

Temat bardzo ciekawy, dający duże pole do popisu. Odważne spojrzenie na religię chrześcijańską oraz bluźnierczy obraz męczeństwa Jezusa Chrystusa, który w opowiadaniach Piekary zszedł z krzyża (oczywiście Jezus, nie obraz męczeństwa :P), z mieczem w ręku, i wraz z apostołami wyrżnął w pień niewiernych.

Zaskakujący pogląd niestety powszednieje kiedy się za dużo o nim mówi. W zasadzie w każdym opowiadaniu jest wzmianka o rzezi jaką zgotował Jezus swoim oprawcom. Poza tym odniosłem wrażenie, że autor każde następne przygody jakby wrzucał do gotowego wzoru. Zmienia się jedynie wątek oraz miejsca i postaci (a i to rzadko).

Opowiadania zmierzają w dobrym kierunku tylko po to by często skończyć się w złym momencie pozostawiając lukę i pustkę. Odnosi się wrażenie, że nie wszystko zostało dopowiedziane. Autor zaczyna jakiś wątek i, moim zdaniem, nie potrafi go definitywnie zakończyć.

Żle działa na mnie pewnego rodzaju poddawana próbie inteligencja czytelnika. Mam tutaj na myśli sytuację dialogu między dwiema osobami, gdzie rozmówca Inkwizytora puentuje wypowiedź jakimś zdaniem, które można odebrać conajmniej kilkuznacznie i następuję stwierdzenie Mordimera, oczywiście w myślach, np. "Dopiero po chwili domyśliłem się co ma na myśli i uśmiechnąłem się nieznacznie" (cytat niedokładny). No i cóż, ja jako czytelnik jestem z tym zostawiony, ponieważ żadnej kontynuacji nie ma. Czy to oznacza, że jestem za mało inteligentny aby pojąć górnolotny żart autora? Nie mam pojęcia.

Przykłady na "nie" mógłbym mnożyć, jednak ten napisany powyżej ugodził mnie najbardziej.

Ach, jeszcze miałem opowiedzieć co nieco o samym Madderdinie :) Niestety nie będą to pochlebne słowa. Otóż Mordimer jawi mi się jako okropny fanatyk nie przyjmujący żadnych argumentów do wiadomości. No i jeszcze (może mi się tylko wydaje, bo jestem uczulony) lizusostwo względem przełożonych. Pokorny aż do bólu, wchodzący... wiadomo gdzie, głęboko jak się tylko da. A potem leczy swoje frustracje na ludziach, którzy w jakiś sposób są od niego zależni. Kończąc o głównym bohaterze należy nadmienić, że zabicie dla niego człowieka to jak splunięcie. Obraz godnego chrześcijanina jak się patrzy.

Podsumowując: Czyta się dośc lekko i szybko, takie czytadło na nudne, deszczowe dni. Napewno nie będę "Łowcy dusz" polecał, ale jeśli ktoś jest z twórczością Jacka Piekary zapoznany to dlaczego nie? Niczego nowego tam nie znajdzie, ale i się nie zawiedzie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Wyposażony

"To nie jest historia o kolesiu, który ma bogatego, posranego ojca i zimną, zołzowatą matkę. To historia o kolesiu, który lubi swoich rodziców, a...

zgłoś błąd zgłoś błąd