Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,61 (3369 ocen i 151 opinii) Zobacz oceny
10
372
9
846
8
573
7
922
6
279
5
240
4
36
3
75
2
7
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389651807
liczba stron
184
słowa kluczowe
Solaris, Lem, science fiction, ocean
język
polski
dodał
Pablos

Lem powiedział kiedyś, że swojej powieści Solaris do końca nie rozumie, a kiedy indziej że zaczynając pisanie nowej książki, nie wie nigdy, do czego jej akcja doprowadzi ....

 

Brak materiałów.
książek: 354
czytający | 2016-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lutego 2016

Nigdy jeszcze tak bardzo nie fantazjowałem na temat ludzkiej wyobraźni jak w okresie ostatnich dni. Przenigdy nie próbowałem tak bardzo zrozumieć emocjonalnej kreatywności człowieka jak teraz, przy klasyfikacji kolejnych stopni obłędu. Bo w żadnej innej sytuacji nasze wyobrażenia nie potrafiły być tak zgubne jak tutaj, kiedy wszystko jest możliwe. Bo czy zdolność do naśladownictwa tak osobliwych organizmów jakimi są ludzie może być przykładem chęci do niesienia nam pomocy, czy też pragnieniem zemsty za naruszenie spokoju? Czy ta psychiczna wiwisekcja z której propozycją wychodzi cierpliwy dotąd gospodarz do swojego upartego gościa, ma być narzędziem zniszczenia czy próbą nawiązania niemożliwego dotychczas kontaktu? Pewnym jest tylko to, że eksplorując nieznane planety, sami stajemy wobec problemu naszych reakcji. Zbyt mocno kochamy swoje wspomnienia, aby ten fakt nie mógł być wykorzystany przez inne cywilizacje.

Pośród halucynacji wykluwają się u Stanisława Lema rozważania nad istotą wszechrzeczy. Ten wielki pisarz w kosmicznym szaleństwie przesuwa granice ludzkiego poznania i dotyka problemu stosunku materii do ducha. Czasami może się wydawać, że to wszystko jest tylko prześladowczą manią. Jednak nic z tych rzeczy. W "Solaris" Lem atakuje zagadkę, która się czai w psychice ludzi. Próbuje złożyć w całość miliony pytań, które do dnia dzisiejszego zadają sobie kosmolodzy. Ten filozof przyszłości wie, jak niewyobrażalną pułapką mogą być dla nas kosmiczne zdobycze i próbuje nas z nimi oswoić. On zdaje sobie sprawę z tego, z jak strasznymi i niezrozumiałymi przeszkodami możemy mieć do czynienia w odległym horyzoncie czasowym.

Stanisław Lem pokazał mi zachowanie jedynego mieszkańca planety Solaris. Zrobił to tak wyjątkowo, że rozpalił moją wyobraźnię do czerwoności. Przedstawił sytuacje, kiedy prawdziwy obłęd może być już tylko wyzwoleniem a ukazanych przez niego wydarzeń nikt by nie próbował urzeczywistnić. Cała książka zachowuje pozory operacji dokonywanej na człowieku przez inną cywilizację. Ale najciekawszy jest właśnie sam fakt poradzenia sobie z tym wszystkim przez gwiezdnych podróżników. Ich próby zachowania zdrowego rozsądku, nawet gdy stawianie hipotez staje się niebezpieczne. Wyzwanie, które rzucone zarówno geniuszowi jak i miernocie może przynieść taki sam wynik. Stanisław Lem daje rady zdobywcom przyszłości w których namawia do poznania zaułków swoich umysłów, zanim wyruszą na podbój kosmosu.

Mam wrażenie, że język Lema jest z lekka matematyczny, jednak to w żaden sposób nie umniejsza jego pozytywnego przekazu. Wręcz przeciwnie. Jest bardzo zrozumiały i nawet setki nowych solaryjskich sformułowań, którymi mnie zarzucił nie sprawiły mi większych kłopotów. Tak jak łatwo ukazał zmaterializowane projekcje ludzkich myśli, to taką samą prostą metodą przedstawił mi nieznane dotąd formy życia. Podejrzewam, że każdy kto poleciał razem z Lemem na Solaris dostrzegł, że wiedza naszego gatunku nie jest całkowita i wiele rzeczy może nas jeszcze zaskoczyć. Ale przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi. O odkrywanie coraz bardziej zaskakujących zdarzeń i fascynowanie się tym, co nie zostało do końca poznane. Taka już jest widocznie nasza ludzka natura i dzięki niej zdobywamy to, co dotąd wydawało się nam nie do zdobycia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg jeszcze nie umarł. Co fizyka kwantowa mówi o naszym pochodzeniu

Gdybym mógł to dałbym 100 gwiazdek. Niestety słabością tej książki jest to że trzeba mieć pewne przygotowanie, aby się z nią zmierzyć, bo jeżeli czyta...

zgłoś błąd zgłoś błąd