Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prorokini z Kell

Tłumaczenie: Paweł Czajczyński
Cykl: Malloreon (tom 5)
Wydawnictwo: Amber
7,12 (122 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
16
8
17
7
39
6
24
5
16
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seeress of Kell
data wydania
ISBN
837169752X
liczba stron
416
słowa kluczowe
malloreon, belgarion, belgarath
język
polski
dodał
Pablos

Belgarion z Rivy i jego przyjaciele kontynuują wędrówkę do tajemniczego Miejsca, Którego Już Nie Ma. Tam dochodzi do ostatecznej konfrontacji między Dzieckiem Światła a Dzieckiem Ciemności, a prorokini z Kell musi dokonać wyboru Nowego Boga Angaraku. Nikt nie wie, jak jej decyzja wpłynie na losy świata...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (233)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2903
Bacha85 | 2013-10-28
Przeczytana: październik 2013

Na ostatnim tomie tak obszernego cyklu spoczywa wielka odpowiedzialność. Czytelnik oczekuje odpowiedniego zakończenia losów bohaterów, z ktoymi zdążył się zżyć. W przypadku tej powieści oczekiwania były jeszcze większe, gdyż z niecierpliowścią wypatrywałam zapowiadanego wielkiego finału. I choć autor już w pierwszym tomie, zapowiedział, co czeka bohaterów, jednak mimo wszystko potrafił zaskoczyć.

W ostatnim tomie Malloreonu w końcu mamy okazję dowiedzieć się, czym jest: Miejsce, którego już nie ma, gdzie odbyć się ma ostateczne starcie. W drodze do niego bohaterowie lądują na przyjaznej wyspie Perivor, pod wieloma względami podobnej do znanej już z Belgariady Arendii. Następine wybierają się do rafy Korim, by odnaleźć pierwszą świątynię Toraka, miejsce spoczynku Sardionu i arenę ostatecznego spotkania Dziecka Światła z Dzieckiem Ciemności. W ten sposób czytelnik ma okazję zwiedzić prawie cały kontynent Malloreański, co w połączeniu z wędrówką, jaka miała miejsce w Belgariadzia...

książek: 270
Artur | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Przygoda dobiega końca, niestety. Finał podróży umiejscawia naszych bohaterów w miejscu, którego już nie ma. I każdy z nich podejmuje swoja rolę. Pomimo spodziewanych przez nas, czytelników, rozwiązania pewnych wątków - lektura pozostaje przyjemnością. Działania naszych bohaterów są dziwnie zbliżone do tych z pierwszego cyklu, co i oni sami zauważają, a co jest wytłumaczone jako powtarzalność pewnych zdarzeń, które będzie trwać do czasu rozstrzygnięcia.

Cykl jest takim fenomenem, że nawet jakbyśmy mieli czytać jedynie o zwykłym życiu Gariona - to zapewne byłoby to równie ciekawe. Jest to niewątpliwa zasługa kunsztu autora. Samo zakończenie i podsumowanie zajmuje w "Prorokini..." znaczną część. Może wydawać się to dziwne, ale jest świetnym zabiegiem pozwalającym rozstać się z bohaterami. Nie ma tu zwykłego i nudnego "i żyli długo i szczęśliwie". Co nie oznacza że tak nie będzie ;)

książek: 4119
Morgoth | 2011-09-21
Przeczytana: 21 września 2011

Ta książka powinna byc krótsza tak gdzieś o 20%. Końcówka wygląda tak jakby autor przy tej pozycji podpisał umowę na konkretną ilośc stron ale pomysły skończyły mu się wcześniej.

książek: 0
| 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Na chwilę obecną przypominam sobie może ze trzy książki, przy których płakałam. "Prorokini z Kell" właśnie do tego grona dołączyła.

Siadam do pisania opinii dosłownie dziesięć minut po ukończeniu lektury, więc wzruszenie wciąż ściska mnie za gardło. Powiem jedno: Eddingsowie rozwiązali wszystko z mistrzowskim taktem i delikatnością. Zrobili coś, co rzadko spotyka się we współczesnej (zwłaszcza polskiej) fantastyce: najpierw stworzyli bohaterów, których każdy czytelnik, bez wyjątku, wprost MUSIAŁ pokochać, a następnie pozwolili im odejść w szczęściu i z godnością. Nie pominęli żadnego szczegółu - wręcz przeciwnie, uwypuklili drobne gesty i sytuacje, przydając im nieprzeciętności. Oto właśnie, zapomniana dziś, rola tego gatunku literackiego. Fantasy nie służy taniej rozrywce, nie jest tylko siedliskiem smoków oraz walecznych rycerzy. Ona wyznacza ścieżki. Ukazuje rolę więzi międzyludzkich, więzi zarówno rodzinnych, jak i przyjacielskich. Uczy rozpoznawać naprawdę istotne wartości....

książek: 235
NonReal | 2016-12-02
Na półkach: Fantasy, Przeczytane
książek: 974
tasyfa | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane
książek: 515
Aliath | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 309
Bamboocha | 2016-11-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 155
GacekCz | 2016-10-29
Na półkach: Przeczytane
książek: 48
Krzysztof Borkowski | 2016-04-23
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 223 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd