Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dług. Rozrachunek z ciemną stroną bogactwa

Tłumaczenie: Tomasz Macios
Wydawnictwo: Znak
6,3 (30 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
1
7
10
6
7
5
7
4
0
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Payback
data wydania
ISBN
978-83-240-1288-6
liczba stron
260
słowa kluczowe
esej, humanistyka
język
polski
dodał
Snoopy

Co łączy grecką boginię Nemezis, Ebenezera Scrooge'a, Fausta, szamanów yatari, małpki kapucynki, zjadaczy grzechów, światowy kryzys finansowy oraz amerykańskich studentów? Dług. Dług pieniężny, honorowy, dług, który może zostać spłacony jedynie krwią lub... własną duszą. Zobowiązanie zawierane dobrowolnie lub z przymusu, w ciemnym zaułku ulicy lub w eleganckich salach banku, potwierdzone...

Co łączy grecką boginię Nemezis, Ebenezera Scrooge'a, Fausta, szamanów yatari, małpki kapucynki, zjadaczy grzechów, światowy kryzys finansowy oraz amerykańskich studentów?

Dług.

Dług pieniężny, honorowy, dług, który może zostać spłacony jedynie krwią lub... własną duszą. Zobowiązanie zawierane dobrowolnie lub z przymusu, w ciemnym zaułku ulicy lub w eleganckich salach banku, potwierdzone podpisem - cyrografem, od którego nie ma łatwej ucieczki. Oddychamy długiem, żyjemy z nim, nosząc ciężar odsuniętej w przyszłość zapłaty - za nasze wydatki, za nasze grzechy, za przewinienia innych. Wykorzystujemy go, by manipulować, prowadzić wojny, ogrywać diabła. Do czasu, gdy on nie ogra nas i nie wystawi rachunku.

Atwood, posiłkując się Biblią, literaturą i obyczajowością, odkrywa demoniczny pierwowzór karty kredytowej w pakcie zawartym przez Fausta z Mefistofelesem. Analizuje rozrywkowy potencjał materialnych i moralnych zobowiązań, a pomagają jej w tym zarówno Chilli Palmer, typek spod ciemnej gwiazdy z kart znanej powieści Elmore'a Leonarda, jak i szamani znad jeziora Titicaca. Pisarka zastanawia się, czy zaciąganie długów może być grzechem, wyjaśnia, dlaczego musiał upaść zakon templariuszy i co dzieje się z dłużnikiem, gdy nie ma z czego oddać. Pisarka dotyka „mrocznej strony zadłużenia”, by płynnie przejść do zagadnienia długu w literaturze, proponując m.in. rozważenie kwestii, czy Dickensowski Scrooge nie jest przypadkiem Faustem à rebours, i pokazuje, że nawet w przypadku XIX-wiecznych kobiet upadłość moralna nie szła w parze z finansową, a wręcz przeciwnie.

W czasach gdy światowa gospodarka próbuje wyplątać się z kryzysu, który zachwiał jej posadami, a zmiany ekonomiczne uderzają huraganem w nieprzygotowane na nadejście katastrofy kraje, wybitna współczesna pisarska Margaret Atwood w pięciu błyskotliwych tekstach dokonuje analizy zagadnienia długu. Ale nie z perspektywy Wall Street, lecz biurka pisarza. Dlatego Dług Margaret Atwood to nie chłodny raport na temat stanu światowego konta, ale błyskotliwy melanż historii, literatury, wierzeń religijnych, analizy socjologicznej, teorii gier oraz najnowszych badań w biologii. To także poruszający manifest ekologiczny, który otrzymujemy z rąk jednej z najbardziej wytrwałych i najbardziej zaciętych aktywistek. Wybitny przykład połączenia erudycji, zaangażowania i literackiego kunsztu.

Siła perswazji Atwood jest ogromna.

Myślisz, że masz czyste konto? Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.

Ty też masz dług do spłacenia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (127)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 973
Lidka | 2014-04-04
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

Świetna podróż przez lajtmotiwy długu, pary dłużnika-wierzyciela. Autorka wykorzystuje swoją wiedzę z literatury, historii, biologii. Inteligentnie i nienachalnie, z lekkim dystansem do siebie, ale też wielkim zasmuceniem kondycją świata i rysującą się przed nim przyszłością.
W kwestii podróży przez literaturę książka skupia się na dorobku angielskim, co można traktować jako wadę, ale również ucieszyć się z informacji o nowych tekstach, lepiej znanych w anglosaskim kręgu kulturowym niż u nas.
Gwiazdkę odjęłam tylko z powodu tego, że nie spodobały mi się konkluzje autorki i proponowany sposób rozwiązania sytuacji, lekko ocierający się o utopię. Jednak jest to świetnie przygotowana i przystępnie podana rozprawa (popularno)naukowa.

książek: 812
ultramaryna | 2010-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadane
Przeczytana: 16 listopada 2010

W pięciu esejach Atwood, w dużej mierze zainspirowana zastraszającymi wiadomościami o światowym kryzysie, stara się szczegółowo omówić pojęcie długu i odpowiedzieć na wiele ciekawych pytań, dotyczących tego zagadnienia. Zastanawia się, czy branie i udzielanie kredytów jest grzechem. Przypomina, że każdy dług (a wcale nie musi chodzić o pieniądze!) ma wyznaczony termin spłaty. Rozważa znaczenie odkupienia i odpłaty, a także przywołuje dzieła literackie związane z długiem.

Szczera prawda jest taka, że od początku myślałam, że to nie mój temat. Dług? Zagadnienia ekonomiczne zupełnie mnie nie interesują. Toteż prawdziwym dla mnie błogosławieństwem okazał się fakt, że Atwood rozpatruje tę kwestię z przeróżnych stron. Dług nie został tutaj sprowadzony jedynie do niespłaconej pożyczki. Równie ważny jest w książce dług moralny, czy dług wobec naszej planety, Ziemi. Autorka szuka odniesień w przeróżnych dziedzinach. Ekonomia jest tylko jedną z nich, równie ważna okazuje się literatura,...

książek: 230
Booka | 2011-10-09
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 09 października 2011

Ciekawe, wielowarstwowe spojrzenie na zjawisko, jakim jest dług (nie tylko w sensie ekonomicznym). Atwood, sięgając do historii i religii, tłumaczy, jak doszło do tego, że powstał, a miliony ludzi zostało dłużnikami.
Nie jest to lektura na jeden wieczór. Podzielenie sobie książki i czytanie po jednym eseju tygodniowo pozwala w pełni docenić to, co stworzyła Margaret Atwood. Naprawdę polecam.

książek: 2705
Fragile | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane

nigdy nie kojarzyłam paktu Fausta z Mefistofelesem jako prekursora karty kredytowej:) a wizje naszej przyszłości (oczywiście 3 duchy przyszłych dni) zdecydowanie bardziej wstrząsające niż u Dickensa

książek: 498
Gra_ce | 2012-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2009

Studium dłużnika, wierzyciela, życia w długach, konsekwencji życiowych i duchowych tego stanu. Kryzys finansowy z 2008 roku zaangażował autorkę znaną z zupełnie innych książek do takiego projektu i bardzo dobrze.

Kredyt, współczesny cichy ciemiężca, może szkodzić gdy nie rozumiemy jego natury i wpływu na nasze życie - a tyle o tym pisano: Szekspir, Goethe, Eliot, Dickens..

Media piszą o "prawie do kredytu" zamiast pisać o prawie do godnego wynagrodzenia. Warto zaszczepić się przed takim praniem mózgu - choćby sięgając po "Dług" Margaret Atwood.

książek: 205
Lubieklimko | 2012-02-26
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobre - polecam wszystkim finansistom i dyrektorom wszelakich instytucji. Moze niektorzy sie opamietaja (choc szczerze w to watpie...)

książek: 229
momarta | 2013-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2013

http://absolutnienieperfekcyjna.blogspot.com/2013/02/m-atwood-dug-czyli-bilans-wcale-nie.html

książek: 304
opersefona | 2016-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lipca 2016
książek: 42
luba | 2016-02-19
Na półkach: Przeczytane
książek: 695
Aga | 2015-12-03
Na półkach: 2015, Przeczytane
zobacz kolejne z 117 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd