Skóra

Tłumaczenie: Ewa Świerżewska
Wydawnictwo: Kora
6,88 (170 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
19
8
28
7
48
6
29
5
21
4
4
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Skin
data wydania
ISBN
978-83-61245-08-7
liczba stron
206
język
polski
dodała
Liwia

Narratorem powieści - bardzo dobrze przyjętego przez krytyków i czytelników debiutu amerykańskiej pisarki - jest czternastoletni Donnie, dorastający wraz ze starszą siostrą w piekle nieudanego małżeństwa rodziców. Z bolesną szczerością, czasem wstrząsającą dosadnością, a chwilami z humorem ukazuje ciąg zdarzeń prowadzący do rozpadu więzi rodzinnych i więzów przyjaźni, któremu nie jest w stanie...

Narratorem powieści - bardzo dobrze przyjętego przez krytyków i czytelników debiutu amerykańskiej pisarki - jest czternastoletni Donnie, dorastający wraz ze starszą siostrą w piekle nieudanego małżeństwa rodziców. Z bolesną szczerością, czasem wstrząsającą dosadnością, a chwilami z humorem ukazuje ciąg zdarzeń prowadzący do rozpadu więzi rodzinnych i więzów przyjaźni, któremu nie jest w stanie zapobiec. Wreszcie staje się jednym z przegranych w walce o życie chorej na anoreksję siostry. Autorka w nadzwyczaj sugestywny, przejmujący i zarazem subtelny sposób wprowadza czytelnika w sam środek rodzinnego dramatu...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-05-26
Przeczytana: 25 maja 2012

Jest wiele książek o anoreksji. Opowiadają one o przeżyciach anorektyczki i możemy znaleźć się w jej skórze. Jednak kiedy martwimy się nad losem osób chorych, zapominamy o ich rodzinie. Książka „Skóra” rzuca całkiem inne światło na moje dotychczasowe postrzeganie anoreksji. „Skóra” opisuje bardzo burzliwe życie rodzinne czternastoletniego chłopca – Donniego, którego rodzice ciągle się kłócą, siostra Karen ma obsesje na punkcie własnej wagi. Wszystkie Re wydarzenia i problemy zrzucają jego życie na dalszy plan. Nikt nie przejmuje się jego ocenami, znajomymi itp., nawet on sam. „Skóra” opowiada tragiczną historię, w której nie ma happy endu dla nikogo.

Już na samym początku dowiadujemy się, że Karen umrze. „Skóra” opisuje przebieg jej choroby i pogorszenie się rodzinnych relacji z perspektywy Donniego. Nie zawsze jest on obiektywny, ale nigdy nie zdarza mu się kłamać. Mówi to co myśli, jednak i tak wszyscy traktują go jak dziecko. Mimo że jego problemy są zepchnięte na drugi plan, to poznajemy jego życie po za domem. Dowiadujemy się, że jest wyrzutkiem i nikt się nim nie interesuje. W pewnej chwili obiera sobie nawet za punkt honoru, aby do nikogo się nie odzywać, a znów za kilka dni postanawia rozmawiać z minimum z trzema osobami dziennie. Jest on w gruncie rzeczy normalnym chłopakiem, który potrzebuje wsparcia rodziny oraz zainteresowanie ze strony dziewczyn, w tym wypadku Amandy – przyjaciółki Karen.

Cała fabuła jest naprawdę dobra. Rzadko spotykamy książki o anoreksji, które przedstawiają tak dokładnie odczucia osób z otoczenia chorej. Jest to ciekawy pomysł, ponieważ dzięki temu potrafimy zrozumieć co czują osoby zamieszane w to.

Anoreksja od niedawna przestała być już takim tabu. Dalej jednak nie rozmawia się o tym szczerze, a młodzież dowiaduje się o tej chorobie tylko ze szkoły. Rodzice, jak i reszta społeczeństwa stara się omijać ten temat. W pewien sposób dalej chcemy się tego wyprzeć i wmawiamy samym sobie, że to nie stanie się u nas, tylko w jakiejś odległej rodzinie. Każdy ma taką nadzieję, jednak prawda jest taka, że anoreksja dotyka coraz więcej osób i to w coraz młodszym wieku.

Sama osobiście nigdy nie potrafiłam zrozumieć jak można odchudzać się na śmierć i nic nie jeść. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że ta choroba atakuje również psychikę człowieka. Z anoreksji można wyjść, jednak jest do tego potrzebna wola walki i wsparcie ze strony rodziny. Często zdarza się tak, że rodzice lub rodzeństwo nie zauważa u bliskiej osoby choroby i orientują się dopiero w tedy, gdy niestety jest już za późno.

„Skóra” wywołuje u czytelnika burzę uczuć. Wstrząsa, napawa strachem, momentami śmieszy. Jest to opowieść o ludzkich słabościach oraz o tym, jak społeczeństwo może zniszczyć człowieka. Czasami są to obelgi rzucane na okrągło. Czasem wystarczy jedno złe słowo, a dana osoba wpada w rozpacz.

Moim zdaniem tą książkę powinien przeczytać każdy. Jest w niej zawarte naprawdę ważne przesłanie, które jest bardzo ważne. W dodatku idealne wykonanie i niebanalna historia, tworzą świetną książkę. Moim zdaniem jest to świetny debiut pani Adrienne Maria Vrettos i z wielką chęcią przeczytam kolejną książkę tej autorki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zielony trabant

Lekka, przyjemna książka o charakterze kryminalnym ;) polecam osobom, które chwilami mają dość już tych dzisiejszych "bestsellerowych powieś...

zgłoś błąd zgłoś błąd