Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sługa boży

Tłumaczenie: Krzysztof Zarzecki
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,58 (85 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
12
7
26
6
20
5
8
4
5
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Journeyman
data wydania
liczba stron
221
język
polski

'Sługa boży" to jedna z tych charakterystycznych dla Caldwella powieści, w których posługuje się on zjadliwym czarnym humorem, stwarzając groteskowy obraz głębokiej prowincji Południa. W powieści tej w świat naiwnych farmerów wkracza oszukańczy, samozwańczy kaznodzieja, który pod pozorem wyzwalania dusz 'wiernych" z grzechu i upadku wprowadza ich w stany orgiastyczne i ograbia z czego się da....

'Sługa boży" to jedna z tych charakterystycznych dla Caldwella powieści, w których posługuje się on zjadliwym czarnym humorem, stwarzając groteskowy obraz głębokiej prowincji Południa. W powieści tej w świat naiwnych farmerów wkracza oszukańczy, samozwańczy kaznodzieja, który pod pozorem wyzwalania dusz 'wiernych" z grzechu i upadku wprowadza ich w stany orgiastyczne i ograbia z czego się da. Pojawienie się "sługi bożego" na krótko tylko zakłóci atmosferę marazmu i bezmyślności, w jakiej tkwią mieszkańcy osady.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (182)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1550
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2015

Mit Caldwella (1903 -87) stworzyliśmy my, Polacy tworząc pojęcie Wielkiej Czwórki Amerykańskich Pisarzy, o której żaden Amerykanin nie słyszał. Zrobiliśmy to dlatego, że pierwsze amerykańskie książki jakie nam udostępniono w ramach post-stalinowskiej odwilży, to były utwory agenta sowieckiego Hemingwaya, Steinbecka, bo "Grona gniewu" mówiły o nędzy kapitalizmu, a "Fleet Street" i "Ulica Nadbrzeżna" o amerykańskiej degrengoladzie, Faulknera, ukazującego zacofane Południe, a szczególnie drastyczny świat w "Azylu", no i na siłę doczepionego zgrywusa Caldwella, którego książki miały stanowić wiedzę o amerykańskiej demoralizacji, o wszechobecnych domach publicznych, a przede wszystkim o beznadziei i marazmie. Ideologicznie najprzydatniejsze było "Poletko Pana Boga" i "Ziemia Tragiczna", ale "Sługa Boży" (1959) filozoficznie najbardziej do mnie trafił.

Piszę po 50 latach ...

książek: 1409
Marysieńka | 2012-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1979 rok

Ludzie, szczególnie na prowincji, nieważne w jakim kraju, wierzą w to co chcą wierzyć i temu, komu wierzyć chcą. Żyją w hermetycznym środowisku, z dala od wielkiego świata...Równiez w tej powieści mamy do czynienia z grupą prostych ludzi, farmerów, w świecie których pewnego dnia pojawia się wędrowny kaznodzieja - oszust, który zręcznie nimi manipuluje z korzyścią dla siebie....ale nawet naiwni, prostolinijni ludzie kiedyś się opamiętają...Powieści Caldwella, które przede wszystkim opowiadają o życiu ludzi na prowincji w południowych stanach USA, są pełne charakterystycznego dla autora czarnego humoru, mają specyficzny klimat i bardzo dobrze się je czyta. A przy tym poruszają wiele problemów, które tak na dobrą sprawę są wiecznie aktualne. Polecam.

książek: 1385
nulla | 2017-01-16
Przeczytana: 06 stycznia 2017

Do pewnej zapadłej dziury w Georgii przyjeżdża wędrowny pastor i wszystkich oszukuje. Ludzie chcą być oszukiwani i bardzo potrzebują autorytetu. Jakiegokolwiek, nawet takiego, który ich krzywdzi, oszukuje, okrada.
Caldwell, jak zazwyczaj, obnaża ludzką małość i słabości. Dobro nie zostaje nagrodzone, a zło - ukarane. Tym razem autor nie daje jednak żadnej przeciwwagi i jest to zaskakująco ciężkie. Bardzo źle czytało mi się tę książkę, mimo że nie można jej nic zarzucić. Nagromadzenie zła, głupoty, podłości ludzkiej jest aż groteskowe, a przecież prawdziwe, więc zostawia czytelnika z ciężkim uczuciem beznadziei.

książek: 1031
Izoldka | 2016-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2016

Książka ciekawa z punktu widzenia obyczajowości prowincjonalnej ludności Południowych Stanów Zjednoczonych z początku XX wieku. Historia zaczyna się pewnego dnia, gdy w Rocky Comfort zjawia się Semon Dye - wędrowny, samozwańczy kaznodzieja. Irytująca od samego początku postać, bezczelnie wchodzi z butami w spokojne życie mieszkańców, w szczególności Clay'a Horey'a. Ciekawe jest to, w jaki sposób mieszkańcy reagują na jego przybycie. Semon Dye jest tak charyzmatyczny, sprytny i tak przekonywujący, że wszytko mu uchodzi płazem. Mimo tego, że jego zachowanie jest dalekie od zachowania uczciwego kaznodziei, ludzie ze wsi, często nieobyci w świecie, po prostu ślepo mu ufają. I nie są w stanie przewidzieć tragicznych konsekwencji swojego zaślepienia. Najbardziej pozytywną postacią w książce, moim zdaniem, była Lorene - była żona Claya i jednocześnie największa grzesznica, która jako jedyna nie dała się do końca zmanipulować Semonowi. Warte zwrócenia uwagi w książce były także relacje...

książek: 20
czytacz | 2015-07-17
Na półkach: Przeczytane

Jak to Caldwell - wyrafinowany w prostocie. Bez owijania w bawełnę głupota przeciw cwaniactwu.

książek: 3541
Anna | 2017-02-17
Przeczytana: 1979 rok
książek: 434
lusia | 2017-01-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 16 lutego 2017
książek: 132
Taanzen | 2016-10-27
Na półkach: Przeczytane, Klasyka
Przeczytana: sierpień 2016
książek: 603
profix | 2016-07-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 552
artfan | 2016-06-21
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 172 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd