Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów

Seria: Podróże retro
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,24 (349 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
52
8
74
7
106
6
62
5
28
4
7
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375062618
liczba stron
382
kategoria
historyczna
język
polski

Inne wydania

Antoni Ferdynand Ossendowski - podróżnik, szpieg, awanturnik, wojownik, uczony, dyplomata, poliglota, dziennikarz i wielki erudyta. Podobne określenia można by przytaczać bez końca. Jest drugim po Henryku Sienkiewiczu najbardziej znanym polskim pisarzem na świecie, czego dowodem są 142 przekłady jego książek na języki obce.Najgłośniejsze dzieło Ossendowskiego Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów...

Antoni Ferdynand Ossendowski - podróżnik, szpieg, awanturnik, wojownik, uczony, dyplomata, poliglota, dziennikarz i wielki erudyta. Podobne określenia można by przytaczać bez końca. Jest drugim po Henryku Sienkiewiczu najbardziej znanym polskim pisarzem na świecie, czego dowodem są 142 przekłady jego książek na języki obce.Najgłośniejsze dzieło Ossendowskiego Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów to zapis przeżyć, jakie były jego udziałem, gdy w czasie wojny domowej uciekał przed bolszewikami przez Syberię, Mongolię i Chiny. Autor zyskał zaufanie mongolskich lamów i w niezwykłych okolicznościach zawarł znajomość ze słynnym krwawym baronem von Ungern-Sternbergiem, bałtyckim Niemcem w służbie carskiej, który zamierzał zrealizować idee stworzenia na terytorium syberyjskiej kolonii carskiej Rosji Imperium Panmongolskiego.Przedzierając się przez tajgę, góry i pustynię, Ossendowski dotarł w miejsca, gdzie nie stanęła jeszcze noga białego człowieka i doświadczył życia ludzi od stuleci bytujących w pełnej symbiozie z naturą i jej wielkimi mocami.Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów, świadectwo autentycznych przygód i doznań autora, napisane jest z taką pasją, że trudno nie poddać się magii wyprawy do głębi rozgorzałego namiętnościami politycznymi azjatyckiego kotła.

 

źródło opisu: http://zysk.com.pl/

źródło okładki: http://zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 229
ems | 2012-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2014

Pozwalam sobie wkleić to, co kiedyś już napisałem na Peron4.pl:

Przeglądałem tę książkę, ale wydaną nieco wcześniej, przez LTW w roku 2008, na podstawie wydania pierwszego Geberthner i Wolff 1923.
I w tym poprzednim wydaniu jest posłowie, a w nim podkreślono mocno kontrowersje wobec książki Ossendowskiego.
Dowiadujemy się, że zastrzeżenia co do wiarygodności tej książki pojawiły się zaraz po publikacji pierwszego wydania, tzn. tego amerykańskiego, w r. 1921/22.
Zastrzeżenia te wyrażali m.in. Sven Hedin, wybitny szwedzki podróżnik, specjalista od Azji Centralnej, i Georges Montandon – francuski lekarz, antropolog i etnograf, który w tym czasie przebywał na Syberii z misją Czerwonego Krzyża.
Wytknęli nie tylko błędy merytoryczne, ale zakwestionowali nawet i opisywane przez Ossendowskiego przygody.
W r. 1924 odbyła sie w Paryżu konferencja na której dyskutowano sprawę wiarygodności książki, w której uczestniczyło 22 dziennikarzy, literatów i naukowców. Oraz wspomniany dr Montandon. Wg ogłoszonego werdyktu – książkę zaklasyfikować należałoby jako beletrystykę w stylu Karola Maya, a nie relację z podróży.
W tym samym roku książkę o książce Ossendowskiego wydał Sven Hedin. Utrzymaną w podobnym tonie, jak konferencja w Paryżu.
W latach 1926/27 obszerną polemikę z Ossendowskim napisał (ale nie opublikował) znawca Mongolii – profesor Kotwicz. I ten też podzielał opinię Sven Hedina.
Tyle wyczytałem z tego posłowia.
Nie twierdzę, że fakty w nim przedstawione są bezsporne.
Wydaje mi się natomiast, że do Ossendowskiego należy podejść z dużą ostrożnością.
Bo jego antysowieckość i jego wiarygodność to dwie różne sprawy.

Uff, w końcu przeczytałem tę książkę.
Jak na jedną z najbardziej poczytnych polskich książek - słabo. Język jakiś ciężki, do tego widoczna bufonada autora, no i ciągłe wątpliwości podczas czytania - czy facet opisuje prawdziwe przygody czy konfabuluje.
Na plus - ładne wydanie Zysku i S-ka (choc mogli jednak napisać o tych kontrowersjach, ale coż - wydawnictwo nie ma w zwyczaju wykazywać wątpliwości - co zauważyłem i w innych pozycjach przez nich wydanych).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zespół Stalina. Niebezpieczne lata radzieckiej polityki

Rzeczą historyka jest badać historię. Ma ta nauka zestaw pewnych reguł, które, choć nie dorównują precyzją tym z nauk ścisłych i wciąż są dyskutowane,...

zgłoś błąd zgłoś błąd