Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kukułcze jaja z Midwich

Tłumaczenie: Remigiusz Markoni
Wydawnictwo: Andor
7,03 (31 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
7
7
10
6
6
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Midwich Cuckoos
data wydania
ISBN
8385227156
liczba stron
160
słowa kluczowe
Kukułcze, jaja, Midwich
język
polski
dodała
dona

Podczas corocznego pikniku w miejscowości Midwich ma miejsce tajemnicze zdarzenie. Wszyscy mieszkańcy w niewyjaśnionych okolicznościach zapadają w sen. Po kilku tygodniach okazuje się, że wszystkie młode kobiety są w ciąży. Kiedy dzieci przychodzą na świat ku zdumieniu wszystkich ich wygląd jest niemal identyczny...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (101)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1472

"Si fueris Romae, Romano vivito more"

W małej miejscowości Midwich dochodzi do dziwnego wydarzenia - najpierw mieszkańcy zapadają w pewien rodzaj śpiączki, a po pewnym czasie okazuje się, że wszystkie kobiety w wieku rozrodczym spodziewają się dziecka. Oczywiście w pierwszej kolejności wywołuje to skandal obyczajowy, kryzysy małżeńskie, ewentualnie dramaty niezamężnych panien. Gdy jednak społeczność trochę ochłonie, padają pierwsze pytania. Co, jak, dlaczego i co dalej? Odpowiedzi na nie nikt udzielić im nie potrafił, więc mieszkańcy pogodzili się z sytuacją, oczekując z nadzieją na wysyp słodkich bobasków. No i się doczekali, chociaż bobaski nie do końca wyszły tak słodkie, jak oczekiwano. Urodziły się bowiem trochę upiorne blond niemowlęta ze złotymi oczami, wszystkie do siebie podobne. Chyba się już domyślacie, że ta klęska urodzaju nie będzie najlepszą rzeczą, jaka mogła się przydarzyć mieszkańcom Midwich...

Temat dzieciaków w horrorach pewnie ma swoich zwolenników, ja chyba...

książek: 436
LelandLester | 2015-04-27
Na półkach: Przeczytane

Pewnego dnia, późnym wieczorem, w obrębie małego miasteczka Midwich (nazwanego przez autora „arkadyjskim zakątkiem”) dochodzi do bardzo nietypowego zjawiska. Wszyscy tam będący (ludzie jak i zwierzęta) padają jak muchy, ale nie z powodu nagłej śmierci tylko z powodu snu. Każdego, kto chce się dostać do miasteczka, spotyka ten sam los. Nagle niepokojące zjawiska ustępują równie niespodziewanie, jak się pojawiły. Istoty żywe budzą się i wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku. Do czasu, gdy okazuje się, że mieszkanki Midwich zaszły w ciążę. Pojawienie się złotookich dzieci z niezwykłymi umiejętnościami wywraca dotychczasowe życie mieszkańców.

Mówi się – małe dzieci mały problem, duże dzieci duży problem. A co jeśli od razu jest duży problem?

„Kukułcze jaja z Midwich” wydano po raz pierwszy w 1957. W tamtych czasach, kiedy to wielu ludzi miało świeżo w pamięci miało tragedię wojny a groźba kolejnej wisiała w powietrzu – odbiór książki był diametralnie inny od tego...

książek: 328
deadboy | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2014

Sprawnie napisana książka. Czyta się szybko, wciąga i nie ma nudnych przestojów. Jednak pozostaje pewien niedosyt - jakby brak odpowiedzi, brak jakiegoś logicznego wytłumaczenia na pytania które przychodzą do głowy. A może poprostu jej nie zrozumiałem :)

książek: 342
fałszywy | 2015-03-19
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2015

Klasyka z pogranicza horroru i sci-fi. Cierpi na wszystkie dolegliwości literatury popularnej tamtych lat (miałcy bohaterowie, styl bez polotu), ale historia nawet dziś wywołuje pewien niepokój. Czyta się szybko, długość niewielka i pod koniec nieco za dużo naukowo- filozoficznych wywodów, ale jako lekka lektura na dwa wieczory sprawdza się nieźle.
Patrząc z dzisiejszej perspektywy cenzura i podejście do niektórych tematów w latach 50 były urocze.
Książka doczekała się dwóch ekranizacji (świetny Carpenter!), które stanowią chlubny wyjątek, kiedy film góruje nad książką.

książek: 419
Agnieszka | 2013-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na podstawie tej książki powstał film "Wioska przeklętych".
Książka doskonała, ale i film nie gorszy (wiadomo, książka zawsze lepsza).
Jeśli ktokolwiek kojarzy białowłose dzieci z hipnotycznymi oczami chętnie sięgnie po tę pozycję.
Wciąga nieziemsko, czyta się jednym tchem.

książek: 711
Miroslaw Kowalski | 2012-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 16 września 2012

Wyndham jak zawsze rewelacyjny. Z właściwą sobie swadą i gawędziarskim zacięciem opowiada historię niecodziennych zdarzeń w Midwich. Jest i wspaniała proza, i ciekawy model problemu społecznego i rozpatrywanie go z różnych stron - tym razem nie postapokaliptycznie, ale o mały włos :) Po prostu trzeba przeczytać.

książek: 163
Anu | 2012-01-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 czerwca 2010

Zaskakujące wydarzenia sprawiają że zwarte i przyjazne miasteczko staje się zastraszone i nieufne. Najgorsze rozwiązanie jest zarazem tym najlepszym. Trzymająca w napięciu opowieść którą polecam!

książek: 51
jbili | 2016-05-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2016

Czasami nachodzi mnie myśl, że większość pomysłów na filmy powstała jako scenariusze pisane na podstawie książek, z drobnymi jedynie korektami. I wystarczy dobrze poszukać w literaturze a okaże się że jest ona ogromną i niekończącą się skarbnicą pomysłów. Tym razem natrafiłem na pierwowzór „Wioski przeklętych” film z roku 1960 ale pamiętam go do dzisiaj. Senne miasteczko w Anglii staje się niemą areną wczesnej fazy inwazji obcych istot na ziemię… Brzmi może w tym moim opisie bardzo groteskowo, jednakże jak się zacznie czytać bardzo szybko dojdzie się do końca tej snutej przez Wyndhama opowieści.

książek: 377
Sylwia Zimowska | 2016-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2016

Pomysł inwazji Obcych dobry. Ale im bliżej końca powieści, tym mniej horroru (de facto nie ma tu żadnych przerażających scen), a więcej nudnej polityki. Do tego nie wyróżniający się od siebie bohaterowie, ugrzecznione dialogi - nie tego oczekiwałam mając w zakamarkach pamięci film o srebrzystowłosych dzieciach...

książek: 463
Niedźwiedzica | 2016-09-17
Na półkach: Przeczytane

http://naderinteresujace.blogspot.com/2016/09/wracam-do-starych-nawykow.html

zobacz kolejne z 91 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd