Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Władca równin

Tłumaczenie: Andrzej Flisek
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,73 (44 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
15
6
7
5
9
4
0
3
5
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El señor de las llanuras
data wydania
ISBN
978-83-7648-439-6
liczba stron
696
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy młody dziennikarz Curro Mencia okrywa, że rodzinny dom, w którym spędził dzieciństwo zostaje wystawiony na sprzedaż, coś w nim pęka. Ten dom to dla niego zdecydowanie więcej niż tylko mury. Wyrusza, więc w podróż w poszukiwaniu własnych korzeni i rodzinnych tajemnic. Jedną z nich są nieznane losy dziadka, Hamisha, szkockiego poszukiwacza przygód, który zniknął w niewyjaśnionych...

Kiedy młody dziennikarz Curro Mencia okrywa, że rodzinny dom, w którym spędził dzieciństwo zostaje wystawiony na sprzedaż, coś w nim pęka. Ten dom to dla niego zdecydowanie więcej niż tylko mury. Wyrusza, więc w podróż w poszukiwaniu własnych korzeni i rodzinnych tajemnic. Jedną z nich są nieznane losy dziadka, Hamisha, szkockiego poszukiwacza przygód, który zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziennikarz opuszcza Madryt i wraz z ukochaną kobietą udaje się do Paryża, gdzie odnajduje przyjaciela dziadka, który postanawia pomóc młodym osiągnąć cel podróży. Wspólnie docierają do Afryki i odkrywają fascynującą historię życia Hamisha...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1072
Alina | 2010-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2010

Uke była ukochaną córką swojego ojca, która za nic miała konwenanse. Unikała oficjalnych przyjęć i wolała włóczyć się po górach. Jednak na jednej z takich imprez poznała Hamisha - czarującego Szkota. W krótkim czasie się zakochała, a ukochany wyjechał. Okazało się, że Uke była w ciąży.

Po latach, przeżywając wojnę, ucieczkę i utratę niemal wszystkiego, wraca wraz z ojcem do Lux Domini, gdzie spędziła całe życie. Tam starzeje się i patrzy, jak rośnie jej syn, a następnie wnuk. Właśnie ten ostatni jest jedyną osobą, z którą może rozmawiać o Hamishu i Afryce. Opowiada mu historię swojej miłości, jednak dbając o to, by zachować pewne szczegóły dla siebie. W Curro rośnie miłość do nieznanego dziadka. Nagle Uke umiera.

W tym momencie wszystko ulega zmianie. Hamish pojawia się w Lux Domini, nieświadom tego, że miał syna, który można powiedzieć, że go nienawidzi. Jednak mały Curro oddaje dziadkowi swoje serce i zdradza sekret jego ojcostwa. Gdy Hamish wyjeżdża, rodzina ulega rozbiciu.

Mijają kolejne lata. Teraz wszyscy są dorośli i Curro nagle się dowiaduje, że Lux Domini ma zostać sprzedane. Chce uratować ten dom i w tamtej chwili wpadają w jego ręce listy. Postanawia wyruszyć na poszukiwania Hamisha.

To tylko oś, wokół której kręci się cała akcja. Ciężko jest powiedzieć, jaka jest dokładnie fabuła tej książki. Mamy wielu bohaterów, którzy są całkiem nieźle skonstruowani oraz wiele wątków. Na okładce książki jest napisane, że to fascynująca afrykańska love story. Nie zgadzam się z tym, ponieważ to zdanie ją spłaszcza, sprowadza do poziomu niewiele wartych czytadeł. A "Władca równin" jest piękną historią, przemyślaną i wciągającą. Język autora jest dość bogaty i barwny, co sprawia, że czasem książka spowalnia, a czasem przyspiesza. Poza tym nie jest to jedynie historia rodziny i poszukiwań dziadka. Poznajemy tutaj Hiszpanię, Kenię i wojenną Austrię. Pozornie nieistotne wątki składają się w całość.

Jestem zachwycona "Władcą równin". Naprawdę. Ma swoje wady (chociażby momentami ten język), ale zalety zdecydowanie je przesłaniają. Zabawne dialogi, opisy sytuacji politycznej Kenii i bohaterowie - ze swoimi wszystkimi cechami. A kobiety? Są tutaj naprawdę wspaniałe. Wybijają się z kart powieści i dodają jej smaczku oraz pikanterii.

Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom, którego nie było

Ciepła opowieść o 4 kobietach, których drogi się krzyżują. Co z tego wyniknie? Co je łączy,a co dzieli? Jakie doświadczenia niosą na swoich barkach? M...

zgłoś błąd zgłoś błąd