Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolacja z zabójcą

Tłumaczenie: Margarita Bartosik (przekład wierszy - Ewa Rojewska-Olejarczuk)
Cykl: Anastazja Kamieńska (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,51 (924 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
30
8
116
7
330
6
264
5
100
4
26
3
21
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stieczenije obstojatielstw
data wydania
ISBN
978-83-7414-852-8
liczba stron
271
język
polski
dodał
piotrex

Irina Fiłatowa, wybitny naukowiec z instytutu badawczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Z początku sprawa wydaje się prosta – nieszczęśliwy wypadek, spowodowany awarią elektryczności. Śledztwo ujawnia jednak, że było to okrutne i drobiazgowo zaplanowane morderstwo. Analityk milicyjny, major Anastazja Kamieńska, podczas żmudnego dochodzenia ustala...

Irina Fiłatowa, wybitny naukowiec z instytutu badawczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Z początku sprawa wydaje się prosta – nieszczęśliwy wypadek, spowodowany awarią elektryczności. Śledztwo ujawnia jednak, że było to okrutne i drobiazgowo zaplanowane morderstwo. Analityk milicyjny, major Anastazja Kamieńska, podczas żmudnego dochodzenia ustala tożsamość sprawcy. Ten jednak dysponuje niepodważalnym alibi. Nastia, za zgodą zwierzchników, zmienia swój wygląd, mieszkanie, a nawet osobowość, by dotrzeć do podejrzanego. Naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo – jej tropem podąża zawodowy zabójca...

„Kolacja z zabójcą” jest debiutem powieściowym Marininy (z 1992 r., polskie wydanie z 2007 r.) i zarazem pierwszą częścią cyklu z Kamieńską.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3145
Joanna Gołaszewska | 2010-08-18
Przeczytana: 18 sierpnia 2010

Jest to moje pierwsze spotkanie z wychwalaną szeroko Marininą. Spotkanie oceniam bardzo pozytywnie.
Jest to typowy kryminał, w którym rozwiązuje się zagadki droga dedukcji, a nie siłą mięśni i siatką "swoich" ludzi. To pierwszy plus. Kolejny to taki, że główna bohaterka, Ansatazja, jest osobą niezwykle inteligentną, ale też niemożliwie zakompleksioną. I tu się trochę zatrzymam.


Bo moje pierwsze wrażenia biegły takim torem - niby taka inteligentna i tak wnioskuje ze śladowych przesłanek, a nie dostrzega, że w sumie ma wokół siebie mężczyzn, którym się podoba. No tak, ale pokażcie mi kobietę, która nie znajdzie w swoim wyglądzie braków i nie zacznie podcinać sama sobie skrzydeł w związku z tymi brakami? Zwłaszcza młoda kobieta! Nie biorę pod uwagę plastikowych lalek wysmażonych w solariach do całkowitego wysuszenia włącznie. Anastazja jest normalna. No i widzi, że mężczyźni z reguły lecą na te lalki. Podkreślam - z reguły. Ona też wie, że są wyjątki od reguły i dlatego przedkłada towarzystwo przyjaciela Loszy - podobnego do niej dziwaka, który woli myślenie niż chwilowe przyjemności. Ona z kolei woli pozostać sobą niż przerabiać się tylko po to, żeby spodobać się temu czy innemu facetowi. Dlatego z ulgą wróciła do własnych ubrań po udawaniu pięknej dziennikarki.
Dlatego Anastazja mi się spodobała - pełna sprzeczności, inteligentna, zakompleksiona, niecierpiąca wysiłku fizycznego, dostrzegająca swoje braki, akceptująca je. Pogodziła się ze sobą.
Kolejna fascynującą postacią jest jej szef, Pączek. Tyle że przy nim już więcej elementów zgrzyta - taki indywidualista, taki nonkonformista, a jednak nie wyrzucono go z pracy. W skorumpowanej Moskwie? Trochę to wyidealizowany zabieg i ta postać jest leciutko papierowa.
Intryga z kolei trochę spłaszczona - nie wierzę, że nikt poważnie nie był w stanie przeszkodzić Gordiejewowi w dochodzeniu. Ale w sumie akcja wciągająca, dość prawdopodobna, teoretycznie.
Ogólnie czytało mi się bardzo dobrze, jestem zadowolona, że w końcu zaczęłam cykl, do którego przymierzałam się bez mała od roku albo lepiej.
Mam kolejne tomy Marininej, na pewno je przeczytam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie dni mroku

Świetna książka. Mimo że temat wydaję się mocno techniczny i nie dla wszystkich atrakcyjny, jest to kompletnie błędne założenie. Historia opisana jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd