Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę

Tłumaczenie: Iwona Kiuru
Wydawnictwo: W.A.B.
7,18 (33 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
5
7
16
6
5
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kerppu ja tyttö
data wydania
ISBN
978-83-7414-720-0
liczba stron
128
słowa kluczowe
dzieci
język
polski
dodała
Maleństwo

www.amazonka.pl Groszka ma miłych rodziców i wygodny dom, ale nie jest szczęśliwa. Wciąż marzy o własnym ludziątku. Wszystkie jej koleżanki i koledzy mają własną dziewczynkę lub własnego chłopczyka! Marudzi tak długo, aż wreszcie dostaje od rodziców wymarzoną towarzyszkę zabaw. Tylko jak się nią zająć? Czy można dać jej na imię Burek? Czym ją karmić, gdy nie chce jeść psiej karmy? I gdzie ma...

www.amazonka.pl
Groszka ma miłych rodziców i wygodny dom, ale nie jest szczęśliwa. Wciąż marzy o własnym ludziątku. Wszystkie jej koleżanki i koledzy mają własną dziewczynkę lub własnego chłopczyka! Marudzi tak długo, aż wreszcie dostaje od rodziców wymarzoną towarzyszkę zabaw. Tylko jak się nią zająć? Czy można dać jej na imię Burek? Czym ją karmić, gdy nie chce jeść psiej karmy? I gdzie ma spać, skoro nie podoba jej się w budzie? Wspólne życie psów i ludzi bywa czasami trudne. Groszka też wpada przez swoją dziewczynkę w nie lada tarapaty. A mimo to nikt nie ma wątpliwości, że ją i małą Dominikę łączy prawdziwa przyjaźń. I właściwie nie ma znaczenia, kto kogo wychowuje. Książka fińskiej pisarki Sari Peltoniemi to czarująca opowieść o przyjaźni psa i dziecka, którą powinien przeczytać każdy, niezależnie od wieku.
Książka rekomendowana przez "Psiego Kuriera"! Zawiera fragmenty poradnika Tuuli Pudelskiej - Jak wychować człowieka.

 

pokaż więcej

książek: 988
Maleństwo | 2010-06-30
Przeczytana: 28 czerwca 2010

Kiedy zaczęłam czytać Starszej o Groszce pomyślałam, że to świetna książka dla tych wszystkich dzieci, które marzą o swoim czworonożnym przyjacielu. Dla ich rodziców broniących się przed nim dwiema (a nawet czterema) rękoma również.
Główną bohaterką książki jest Groszka - wielorasowa sunia mieszkająca wraz z rodzicami i marząca o posiadaniu własnego ludziątka. Groszka marzy o dziewczynce. W końcu rodzice spełniają jej marzenie i w dniu swoich urodzin obok legowiska znajduje pudło w którym śpi dziewczynka - Dominika.
Groszka bardzo chciała mieć ludziątko - zobowiązała się nawet do przeczytania poradnika o tym jak hodować te stworzenia. Niestety obietnicy nie dotrzymała. Ma więc problem. No bo dlaczego Dominika nie chce nagrody w postaci lizaka znalezionego w rowie i tylko troszkę brudnego? Albo dlaczego nie chce bawić się tylko z Groszką? I co to znaczy że Dominika ma swoją wolę, którą należy uszanować? Dominika okazuje się nieco kłopotliwa w obsłudze, płacze w nocy (z tego powodu tata Groszki nazywa ją Domikrzyką), chce żeby się z nią bawić, wtedy gdy człowiek (a raczej pies) pograłby sobie na haustation, nie smakuje jej psia karma, a zamiast wody domaga się soku.
A oto próbka: (fragment)
"Groszka była wesoła i zadowolona z życia, ale miała jedno wielkie marzenie. Tak jak wiele innych małych piesków bardzo chciała mieć swojego przyjaciela.
Często chodziła za mamą i tata i prosiła:
- Może byśmy sobie wzięli do domu dziecko?
Tata nawet nie chciał o tym słyszeć.
- Dzieci hałasują i bałaganią. Nie ma mowy.
Mama też tak uważała.
- W naszej budzie nie wystarczy miejsca dla żadnego dziecka - tłumaczyła.
- Mogłabym je trzymać u siebie na górze - obiecywała Groszka, ale rodzice i tak nie chcieli się zgodzić. Tata twierdził, że jest uczulony na ludzi.
Córka nie przestała jednak marzyć o własnym ludziątku. Byłaby to mała dziewczynka tak samo jak ona. Ktoś kiedyś powiedział, że ludzkie dziewczynki są spokojniejsze i bardziej posłuszne od ludzkich chłopczyków. Groszka postawiłaby dla niej przy łóżku koszyk do spania. Kupiłaby jej miskę i kosteczki do gryzienia.

Książka porusza bardzo trudną tematykę wolności i odpowiedzialności za losy innych stworzeń oddanych pod opiekę ludzi (tfu psów) Uświadamia, jak ważna jest bliskość i szczerość, ale pokazuje też że nie można wymagać wyłączności uczuć. Uczy, że przyjaźń jest bardzo ważna, ale wszystko ma swoje granice i niedobrze jest kiedy przyjaźń przeradza się w zaborczość.
Książka pięknie wydana i wspaniale przetłumaczona. Napisana jest ciepłym językiem docierającym bezpośrednio do serca mojej sześciolatki.
Urzekło mnie też zakończenie, w którym bajkowa i nierealna sytuacja kiedy to pies opiekuje się człowiekiem, zostaje nagle uprawdopodobniona. Okazuje się bowiem, że Dominika nie chce mieszkać w budzie, ponieważ jest w niej za mało miejsca. Groszka postanawia więc zmienić stado i przeprowadzić się do domu Dominiki. Efekt jest zaskakujący - "Mamo może nasz Kuliś też jest taki mądry i się nami opiekuje, tylko my głuptasy o tym nie wiemy?"
Finał: Starsza w naszym domu ma jeden podstawowy i najważniejszy obowiązek - sprawdzać, czy nasz czworonóg ma co jeść i co pić. Od kilku dni robi to kilkanaście razy dziennie - do bólu i bez opamiętania. I dobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zwierzęta śpią

Świetna tematyka. Nie tylko dzieci dowiedzą się z niej wielu ciekawostek. Przypuszczam, że mało kto z Was wie jak śpi papugoryba? :)

zgłoś błąd zgłoś błąd