Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom nad oceanem

Tłumaczenie: Monika Ruiz
Wydawnictwo: Akapit, Edytor
6,65 (31 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
3
7
7
6
9
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Outers Banks
data wydania
ISBN
8386107200
liczba stron
344
słowa kluczowe
lit. amerykańska, rivers,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Edith

"Dom nad oceanem" to opowieść o czterech dziewczynach, które studiowały razem w małym college'u na Południu Stanów Zjednoczonych. Spotykają się ponownie po 30 latach w pięknym domu stojącym przy wielkiej plaży nad Atlantykiem, w Outer Banks. Kiedyś przeżyły w nim wspólne szczęśliwe dni. Połączyła je przyjaźń, rozdzieliła miłość, a ich losy potoczyły się inaczej, niż sobie to niegdyś wyobrażały.

 

Brak materiałów.
książek: 1607
Edith | 2010-06-28
Na półkach: Przeczytane

Jest to książka, którą przeczytałam w ramach blogowego wyzwania "Amerykańskie południe". Cieszę się bardzo, że się na nią zdecydowałam, choć w ogóle nie brałam jej pod uwagę. Kiedyś czytałam "Kuzynkę Norę" i dobrze ją wspominam, więc postanowiłam dać szansę kolejnej książce tej autorki.

Pisarka opowiada historię czterech dziewcząt, które poznały się podczas wspólnego studiowania w college'u. Sytuacje jakie miały tam miejsce rzutują na ich przyszłość. Pewnego dnia, po 30 latach spotykają się ponownie, próbując naprawić i wyjaśnić to, co wcześniej je rozdzieliło.

Już po pierwszej stronie bardzo mi się spodobała, ogarnęło mnie uczucie, że to książka dla mnie i na pewno mnie nie zawiedzie. I nie zawiodła. Po raz kolejny historia przyjaciółek, różnych, może zważając na ich losy nawet przyjaciółkami ciężko byłoby je nazwać. Zafascynowała mnie historia opowiadana przez Ginger na początku książki, dziewczyny będą do niej wracać jeszcze wiele razy, szczególnie w swych starszych, kobiecych latach. Narratorką w powieści jest Kate, która wydawałoby się, że jako kobieta ma wszystko, to jednak ciąży w jej pamięci historia z przeszłości, z którą musi się spotkać.

Autorka opisuje wszystko wspaniale. Książka jest pełna obrazowych opisów domów nad oceanem, przystani, wschodów i zachodów słońca i sztormów. Bardzo dobrze przedstawia także postacie bohaterek. Każda jest inna, prawdziwa. Naprawdę bardzo mi się to wszystko podobało. Wczułam się w tą powieść, zaprzyjaźniłam z Kate i Cecie. Strasznie się zdenerwowałam czytając o liście Paula, w którym wszystko wyjaśnia. Tak bardzo, że musiałam odłożyć książkę na jakiś czas. Zaskoczyło mnie także zakończenie. Dodało to całej sytuacji pikanterii i jeszcze bardziej mnie wciągnęło.

Książka bardzo południowa, szczególnie polecam ją na wakacje. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskiej

Bardzo dobra książka podróżnicza, reportażowa. W końcu jakiś inny format od znanych na rynku. Jedyne czego mi brakowało, to zdjęcia ilustrujące report...

zgłoś błąd zgłoś błąd