Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drobne ustroje

Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
7,57 (56 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
19
7
11
6
9
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
263
słowa kluczowe
dziecięce, przygodowe
język
polski
dodała
Nina

"- Czy oni wiedzą, że ty o nich piszesz? - szepnęła ciocia Andzia matce Janka na ucho. - Ależ skąd - zdenerwowała się matka Janka - ty ich nie znasz. Zażądaliby części honorarium". Mimo powyższych obaw matka Janka, czyli Mira Michałowska (znana także jako Maria Zientarowa) zdecydowała się ujawnić tożsamość Janka i Andrzeja, dedykując swoją książkę "Piotrowi i Stefanowi, zapewniając ich...

"- Czy oni wiedzą, że ty o nich piszesz? - szepnęła ciocia Andzia matce Janka na ucho.
- Ależ skąd - zdenerwowała się matka Janka - ty ich nie znasz. Zażądaliby części honorarium".
Mimo powyższych obaw matka Janka, czyli Mira Michałowska (znana także jako Maria Zientarowa) zdecydowała się ujawnić tożsamość Janka i Andrzeja, dedykując swoją książkę "Piotrowi i Stefanowi, zapewniając ich jednocześnie, że podobieństwo między nimi a Jankiem i Andrzejem nie jest - niestety - czysto przypadkowe".
Janek i Andrzej to przedszkolacy - starszak i maluch. Jak większość dzieci w tym wieku, są bardzo inteligentni i szczerzy do bólu.
"- Tata znowu zły - stwierdził Janek - Dobrze, że wyjeżdżamy.
- No pewnie - dodał Andrzej - Odpocznie się trochę od niego.
- Jesteście bezczelni - zdenerwowała się matka. - Wstyd mi przed babcią. Jak wy się odzywacie? To skandal.
- Powiemy jej, żeśmy się nauczyli w przedszkolu - uspokoił ją Janek".
Janek i Andrzej zadają wiele pytań:
"Mamo, czy przed wojną było niebo?"
"Czy jak lew żre człowieka to od razy haps! czy po kawałku?"
Rodzice zabierają ich do teatru...
"Tata by tam nie wytrzymał - powiedział Andrzej Jankowi na ucho - Przez dwie godziny tylko tym ze sceny wolno gadać."
"- Czy pan kiedyś karmił słonia? - spytał Janek w tramwaju konduktora.
Nie było odpowiedzi.
- Głuchy, albo niegrzeczny - zdecydował Andrzej.
- Konduktorzy są zawsze obrażeni. Sprzedawczynie w sklepach też. Może mu dać kawałek cukru?
- E tam! - krzyknął Andrzej. - Kelnerki mają pełno cukru i też są bardzo złe".
"- Mnie już nogi bolą. Gdzie te zwierzęta?
- Zaraz będą - ucieszył się Andrzej - bo już zaczyna śmierdzieć. (...)
- Po raz pierwszy w życiu nakarmiłem słonia! Widział pan? Nigdy mnie nie zapomni, bo słoń nic nie może zapomnieć, nawet żeby chciał.
- Tylko tata zapomniał, że mama miała imieniny - dodał Andrzej".
Akcja książki rozgrywa się w dość ponurych czasach (1954-55), ale ponure czasy nie przytłaczają życia rodziny. Tylko co jakiś czas delikatnie zaistnieją w tle, a czasem jakiś wyjątkowy absurd wysunie się na pierwszy plan. Na przykład na zebraniu przed "choinką" w przedszkolu:
"- Czas, żeby dzieci zaczęły robić ozdoby na choinkę (...). Najlepiej byłoby, żeby same wszystko powycinały i posklejały, wtedy będą czuły, że to ich choinka, i będą dumne, że wiszą tam ich własne ozdoby.
- Mowy nie ma - sprzeciwiła się kierowniczka - żeby na naszej choince wisiały same straszydła, wszystko krzywe i koślawe. A obok, w przedszkolu mojej koleżanki, to będzie choinka artystyczna i każdy powie, że my nie potrafimy (...). A w ogóle to my jeszcze nic nie możemy robić na choinkę, bo jeszcze nie wiadomo, jaki będzie temat.
- Temat? - zdziwili się wszyscy.
- No temat. Wy jesteście nowi, ale ja prowadzę przedszkola od ośmiu lat. Co roku otrzymujemy temat na choinkę. Dwa lata temu był Plan Sześcioletni. Choinki we wszystkich przedszkolach ubierało się w szóstki wycinane, naklejane, pozłacane, kolorowane, duże i małe, rozumiecie. W zeszłym roku choinka była pod znakiem wsi. Frontem do wsi. Na choince były zwierzątka domowe, krowy, kury, gęsi, kaczki, traktory, brony, pługi..."
A dzieci i tak wiedzą swoje...
"- Tata udaje, że idzie na spacer - powiedział Andrzej - a potem przyjdzie do przedszkola przebrany za dziadka Mroza.
- Skąd wiesz? - pytał Janek.
- Bo zawsze jakiś ojciec się przebiera. W tym roku pewnie nasz.
- Jak poznajesz? Przecież zawsze noszą fartuch pani doktór?"
Mają piękne marzenia:
"- Jak będę duży - powiedział Andrzej - zostanę Chopinem, będę wygrywał konkursy i ożenię się z jakąś królową. (...) Kup mi trąbę, dobrze? Daję słowo, że się będę uczył. (...)
- Chopin nie grał na trąbie - przerwała mu matka.
- A co robi teraz, jak już wygrał ten konkurs? - chciał wiedzieć Janek.
- To nie on wygrał - powiedział Andrzej - wygrała królowa belgijska".
Wiemy nawet, jak Andrzej i Janek wyglądają, dzięki uroczym rysuneczkom Zbigniewa Lengrena. Chociaż ja, kiedy o nich czytam, to widzę raczej łobuzerskie i urocze buźki moich bratanków. Pewnie niejedna i niejeden z Was ze zdziwieniem odkryje zaskakujące podobieństwo Janka i Andrzeja do własnych dzieci. Zachowania Rodziców i Cioci Andzi też mogą wydać się dziwnie znajome...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (82)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 537
Degamisz | 2014-04-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Obok "Dzieci z Bullerbyn" książka mojego dzieciństwa, czytana przeze mnie tyle razy, że do dziś praktycznie znam na pamięć. Fenomenalna, jeśli jeszcze nie jest to powinna być lekturą szkolną

książek: 1798
MaratikS | 2015-08-31
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

Przegladając biblioteczkę na LC nowego znajomego trafiłam na "Drobne ustroje". Przeczytałam. Fantastyczna, relaksująca. Uchachałam się zacnie. Już wiem, że się jej nie pozbędę, tylko odłożę i wrócę za 10 lat.

książek: 300
piter_xt | 2015-03-09
Na półkach: Przeczytane

Przeczytane kilkukrotnie w wieku kilkunastu lat. Pamiętam że uśmiech nie schodził mi z twarzy.

książek: 429
jaspers | 2016-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Książka mojego dzieciństwa, uwielbiam te historyjki z głębokiego PRL-u przy których śmieję się na głos do dzisiaj. Przy okazji niezła lekcja historii oraz wielki szacunek do autorki, że potrafiła przemycić absurd tamtych czasów nie narażając się władzy.

książek: 507
laurena | 2014-03-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 1984 rok

Przezabawna , czytałam kilka razy w dzieciństwie.
Za każdym razem pękałam ze śmiechu.

książek: 103
dana71 | 2013-01-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 stycznia 2013

Uwielbiam tego rodzaju poczucie humoru. Gorąco polecam, na pewno poprawi nastój.

książek: 382
Marek | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2016

"Dziecko dla średnio zaawansowanych" Leszka Talki w realiach lat 50.

książek: 633
LadyCherry | 2016-10-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 570
Aine | 2016-08-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2016
książek: 262
Truscaveczka | 2016-05-22
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 72 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd