Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O psychiatrach, psychologach i innych psycholach

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Wydawnictwo: Znak
6,36 (85 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
13
7
21
6
19
5
17
4
5
3
1
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Psiquiatras, psicologos y otros enfermos
data wydania
ISBN
978-83-240-0768-4
liczba stron
196
kategoria
satyra
język
polski
dodała
Miss_Jacobs

Cześć. Nazywam się Rodrigo. Rodrigo Montalvo Letellier. Przed wizytą u psychiatry byłem człowiekiem szczęśliwym. Teraz jestem dyslektykiem, miewam obsesje i depresje i owabiam się śmierci, to znaczy obawiam się śmierci. Czy Rodrigo, właściciel szczekającego kota Arnolda, ojciec dwojga dzieci o osobowościach pancernika i geparda, rzeczywiście potrzebuje terapii? Tak twierdzi jego szwagier,...

Cześć. Nazywam się Rodrigo. Rodrigo Montalvo Letellier. Przed wizytą u psychiatry byłem człowiekiem szczęśliwym. Teraz jestem dyslektykiem, miewam obsesje i depresje i owabiam się śmierci, to znaczy obawiam się śmierci.

Czy Rodrigo, właściciel szczekającego kota Arnolda, ojciec dwojga dzieci o osobowościach pancernika i geparda, rzeczywiście potrzebuje terapii? Tak twierdzi jego szwagier, psychiatra, który ma dwie prawdziwe pasje: czyszczenie dna basenu oraz poranne koszenie trawy przed domem (tej drugiej czynności oddaje się namiętnie przynajmniej dwa razy w tygodniu). Chcąc nie chcąc, Rodrigo wpada w objęcia psychiatrów, którzy z uporem - nie przymierzając - maniaka odkrywają u niego coraz to nowe, niepokojące objawy...

Powieść Munoza Avii jest zabawniejsza niż komedie Woody Allena i bardziej przewrotna niż Przygoda fryzjera damskiego Mendozy.
To prawdziwa terapia przez śmiech.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
czytulinka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane

O psychiatrach, psychologach i innych psycholach miała być wariacką powieścią w stylu Mendozy, a nawet lepiej, jako rzecze opis na okładce, miała być bardziej przewrotna, zabawniejsza od zabawnego itede. Cóż, Mendozę czytałam, a jakże, nawet jego pierwsze polskie wydania serii o fryzjerze, a wcześniej Prawdę o sprawie Savolty, które urzekły mnie i jako jeden z pierwszych kęsów wgryzania się w literaturę hiszpańską bardzo smakowały i dodały apetytu na więcej i więcej. Tego, co zapowiadał wydawca o książce Muñoza potwierdzić nie mogę.

Mamy tutaj pana grubo po trzydziestce, Rodrigo, który posiada rodzinę, swoją oraz daną poprzez urodzenie się. Świetnie im się wszystkim wiedzie zawodowo i finansowo, żyją sobie spokojnie w luksusowej dzielnicy gdzieś w Madrycie, i jest cudnie i idealnie do momentu aż ujawnia się jego parafazja, czyli nieumyślne przestawianie liter podczas mowy. Miało być zabawnie, bo Rodrigo niecierpiący swojego szwagra, który jest psychiatrą i ideałem zdrowia psychicznego nie jest, namawia go do leczenia, które zdaje się nie mieć końca. Rodrigo bowiem zmienia specjalistów jak rękawiczki, a nawet szybciej, nikt nie jest w stanie mu pomóc, sytuacja ogólna pogarsza się. I takie to są perypetie, a mamy jeszcze idealną żonę, zabawnego ojca, dzieci, szczekającego kota... czy to jest śmieszne?? Może gdyby zrobić z tego bajkę albo sama nie wiem co.

Książka jest krótka, jej jedyna zaletą jest to, że została napisana językiem zwięzłym, tok narracji jest wartki, nie ma dłużyzn ani nie pasujących wątków, scen czy sytuacji. Nawet całkiem dobrze się to czyta, bo to dość zgrabny, nieproblematyczny i niekolidujący język, plus Marzena Chrobak tłumaczyła (ta od Mendozy). Co więcej mogę napisać, jeśli szukacie czegoś na wakacje, ot tak, żeby skupić myśli na czymś innym jak tylko idealna opalenizna, zbieranie bursztynów, czy powiększanie kolekcji egzotycznych romansów i śmieszą was czyjeś guziki od marynarek lub też idea nazwania psa seks, to bawcie się dobrze, polecam. Jakoś nie mój humor, wolę czarną ironię Banvilla, cyniczną uszczypliwość Mendozy, sprośnego Ambjoernsena. I tyle.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklęta w białą sarnę

Magia, przyjaźń i miłość – to pierwsze myśli, które nasuwają się po przeczytaniu "Zaklętej w białą sarnę". Przyznam szczerze, że początkowo...

zgłoś błąd zgłoś błąd