Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W moim Mitford

Tłumaczenie: Mira Czarnecka
Cykl: W moim Mitford (tom 1) | Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,93 (105 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
19
7
29
6
21
5
13
4
1
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
At Home In Mitford
data wydania
ISBN
8371508301
liczba stron
525
język
polski
dodała
Raincloud

Mitford jest jednym z tych miejsc, o których marzymy. To piękna wieś niczym z obrazka; wszyscy mieszkańcy mają czas, by przystanąć i porozmawiać. Właśnie tam oddany swej parafii pastor, ojciec Tim, zaczyna odczuwać potrzebę odmiany, a wtedy jego życie niespodziewanie nabiera rumieńców. Zabłąkany pies wielkości luksusowej limuzyny chodzi za nim krok w krok i wprowadza się do jego domu, nie...

Mitford jest jednym z tych miejsc, o których marzymy. To piękna wieś niczym z obrazka; wszyscy mieszkańcy mają czas, by przystanąć i porozmawiać. Właśnie tam oddany swej parafii pastor, ojciec Tim, zaczyna odczuwać potrzebę odmiany, a wtedy jego życie niespodziewanie nabiera rumieńców. Zabłąkany pies wielkości luksusowej limuzyny chodzi za nim krok w krok i wprowadza się do jego domu, nie mając zamiaru się wynieść. Ojciec Tim musi także (dodajmy, niezbyt ochoczo) sprawować nadzór nad młodocianym wyrzutkiem, wrogo nastawionym zwłaszcza wobec opiekuna, a nowa atrakcyjna sąsiadka nieustannie wydeptuje ścieżkę do drzwi duszpasterza, budząc uczucia, których nie było mu dane zaznać już od lat.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 253
molarnia | 2012-06-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2011 rok

Książkę wypożyczyła z biblioteki moja siostra. Powiem szczerze, że oglądając okładkę i opis wydawcy byłam raczej sceptycznie nastawiona do tej pozycji. Myślałam, że to kolejna lukrowana książka skierowana do gospodyń domowych. Sięgnęłam po nią tak naprawdę ze względu na zbliżający się termin jej zwrotu. Pomyślałam, że przeczytam rozdział, a jak mi sie nie spodoba to ją odłożę. Jak się okazało "W moim Mitford" to bardzo ciepła i niosąca dużo prawd życiowych pozycja.

Głównym bohaterem jest pastor Timothy mający w małej miejscowości Mitford swoją parafię. Jak to bywa, duchowny jest pochłonięty sprawami kościoła, wiernych oraz przyjaciół zapominając całkowicie o swoich potrzebach. Jednak los postawił na jego drodze ogromnego psa, który choć początkowo wzbudzał w nim przerażenie z czasem stał się jego najlepszym towarzyszem codziennego życia. Wydawałoby się, że w tak małym mieście głównym problemem miejscowych są krety, brak towaru w sklepie lub złodziej kwiatów. Nic bardziej mylnego. Karon powołała do życia naprawdę ciekawe postacie, mimo, że są bohaterami drugo- a nawet trzecioplanowymi zapadają czytelnikowi dobrze w pamięci, wzbudzając naszą sympatię i przywiązanie. Na nudę w tej książce nie ma co liczyć. Co chwilę dzieje się coś nowego, pojawiają się kolejne ciekawe postacie i choć brak tu spektakularnych zwrotów akcji, czarnych charakterów lektura naprawdę wciąga. Dobrze, że są jeszcze książki które niosą w sobie takie pokłady ciepła, pokazują być może nierealny świat, ale jakże czasami upragniony dla wielu z nas. Ja "W moim Mitfrod" przeczytałam w dwa dni. Historia pastora Tima jest idealna dla osób które poszukują lżejszej lektury która jednocześnie niesie przesłanie. Wszak zaopiekowanie się zbuntowanym chłopcem który z czasem staje się bliski sercu, poznanie jakże uroczej sąsiadki, oraz odkrywanie, że parafianie mogą skrywać najróżniejsze doświadczenia życiowe i tajemnice jest zaproszeniem do świata gdzie każdy ma problemy, ale nie robią z tego tragedii ciesząc się z tego co przynoszą kolejne dni.

Kończąc książkę poczułam smutek, że to już koniec tej niezwykłej powieści. Jednak przeglądając Internet natrafiłam na informację, że "W moim Mitford" to dopiero pierwszy tom przygód pastora Tima. Nawet nie wiecie jaką ulgę poczułam a zarazem zaciekawienie, co mogą nieść ze sobą kolejne części. Przeczytam je na pewno, bo choć książka może wydawać się dość gruba (500 stron), czyta ją się naprawdę szybko. Poza tym, po lekturach pełnych przemocy warto czasami sięgnąć po coś lżejszego i na szczęście nie ogłupiającego. Nie dziwię się, że amerykańscy księgarze ogłosili właśnie powieść Karon książką roku. Jest tu wszystko: początek przyjaźni, rodzące się uczucie, zmagania z czasami okrutnym losem, tajemnicze kradzieże, zazdrość i być może oklepana, ale jakże podnosząca na duchu świadomość, że na zmiany w życiu nigdy nie jest za późno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czasami kłamię

Główna bohaterka powieści - Amber Reynolds - budzi się w szpitalu. Tylko czy aby na pewno budzi się? Okazuje się że kobieta jest w śpiączce. Słyszy ws...

zgłoś błąd zgłoś błąd