Bez krwi

Tłumaczenie: Halina Kralowa
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Mała proza". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
6,63 (110 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
15
7
38
6
25
5
18
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Senza sangue
data wydania
ISBN
83-07-02936-8
liczba stron
79
słowa kluczowe
baricco, włochy
język
polski
dodała
Raincloud

Najnowsza minipowieść "Bez krwi" opowiada, wbrew tytułowi, o krwawych wydarzeniach na samotnej farmie i zaskakujących konsekwencjach tych wydarzeń - kilkadziesiąt lat później.

 

Brak materiałów.
książek: 934
Prosto_z_Mostu | 2010-12-26
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 25 grudnia 2010

"Bez krwi" to bardzo niepozorna, niezapowiadająca wielkiego huraganu uczuć i emocji, książeczka. Książeczka, bo liczy zaledwie 72 strony, z którymi uporałam się w 2 godziny. I rzeczywiście nie poruszyła we mnie zbyt głęboko ukrytych dla niej strun wrażliwości i empatii.

Opowieść Barrico składa się z 2 części.
Pierwsza to wejście w sam środek kryminalnego, pełnego strzałów wątku, w którym 3 mężczyzn chce wtargnąć do stojącego na pustkowiu domku, by zabić pewnego mężczyznę.

Dzięki temu zabiegowi szybko wciągnęłam się w akcję, bo zjadała mnie ciekawość: Kim są Ci faceci? Czemu chcą zabić lekarza, ojca dwójki małych dzieci? Czy uda im się dokonać zaplanowanej egzekucji?

Autor szybko kieruje biegiem wydarzeń, przez co miałam wrażenie jakby w mojej wyobraźni przewijały się kadry filmu. Opisy i dialogi nie zawierały zbędnych słów, wszystkiego było wyważone i surowe. Choć dotyczyło tragicznych zdarzeń, pozbawiony emocji przekaz sprawiał, że miałam wrażenie, że tylko jakiś żart i wszystko skończy się pozytywnie.

Pomimo, iż początkowo tego nie zauważyłam, to po zastanowieniu widzę, że pojawiły się jednak kawałeczki emocji, kiedy Baricco skierował niewidzialną kamerę na ukrytą pod deskami podłogi córeczkę lekarza. Dzięki niespodziewanemu odruchowi serca jednego z zabójców, nadal młodego, bo dopiero 20-letniego chłopca, udało jej się przeżyć.


Druga część dzieje się kilkadziesiąt lat później i wydaje się być niezwiązana z pierwszą. Początkowo czułam się trochę zdezorientowana, myślałam, że to może odrębna historia, bo przecież na 30 stronach nie da się zbudować tajemniczej intrygi.

Jednak Baricco zgrabnie wszystko wyjaśnił zagubionej czytelniczce i nawet ją zaskoczył. Nie będę zdradzać całej fabuły, bo wtedy nie będzie tak tajemniczo, jakby sobie tego życzył autor.


Chociaż historia jest dość ciekawa, to ciężko mi było do końca zrozumieć jaki jest jej sens.
Dopiero na ostatniej stronie pisarz zgrabnie to wyjaśnił:

"Wtedy pomyślała, że mimo całej niepojętości życia, my, prawdopodobnie, przechodzimy
przez nie pragnąc jedynie powrotu do piekła, które nas zrodziło, i zamieszkania w nim u boku kogoś, kto kiedyś z tego piekła nas wybawił. Próbowała odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd płynie ta absurdalna wierność rzeczom potwornym, ale pojęła, że nie ma na to odpowiedzi.
Rozumiała tylko, że nic nie jest silniejsze od tego instynktu, który każe nam wracać w miejsce, gdzie zadano nam ból, i powielać tę chwilę przez całe lata. Z tą jedną myślą, że ktoś, kto uratował nas raz, może potem zrobić to na zawsze. W nie kończącym się piekle, takim samym jak tamto, z którego przychodzimy."


Być może jako przyszły (mam nadzieję) psycholog jestem bardziej wyczulona na takie teksty, bo ten cytat sprawił, że przez cały wieczór rozmyślałam o tej niepozornej książeczce, która emocji może nie wzbudziła, ale zasiała ziarenko pewnego rodzaju niewygody czy lęku, że to niestety jest prawda. Bo co innego jest przyczyną, że na przykład dzieci alkoholików wiążą się alkoholikami, choć zarzekają się, że będą miały inne życie, jak nie to, co tak zgrabnie ujął Baricco w kilku niepozornych zdaniach? Nieustająca potrzeba bycia uratowanym z piekła jakie przeżyli w dzieciństwie...Tyle, że życie to nie bajka i brakuje w niej rycerzy.

Do tej właśnie ostatniej strony myślałam, że to taka ot! średnio ciekawa historyjka, przedstawiona w surowym, prawie beznamiętnym schemacie. Ale sprytnie zostałam zaskoczona, a że uczucie bycia zaskoczoną uwielbiam, więc od razu moje spojrzenie na książkę Baricco stało się przychylniejsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bosonoga bogini

" Wesoła rozwódka Alicja znowu poszukuje szczęścia" Po raz trzeci możemy śledzić losy Alicji wesołej rozwódki, która kolejny raz przewraca...

zgłoś błąd zgłoś błąd