Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balsamista t. 6

Cykl: Balsamista (tom 6)
Wydawnictwo: Hanami
7,86 (191 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
45
8
42
7
38
6
15
5
11
4
2
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shigeshoushi
data wydania
ISBN
9788360740385
liczba stron
192
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Nemosja

Balsamowanie jest ważniejsze dla żywych, pomaga pożegnać się ze zmarłym. Niekiedy jednak to za mało. Niektórzy, tak jak Tomiyuki potrzebują więcej czasu, aby rozpocząć nowy etap w życiu. Dzięki Mamiyi ludzie odnajdują ukojenie po stracie bliskich. A co ze spokojem ducha samego balsamisty? Balsamowanie to posługa, która wymaga wiele poświęceń i rezygnacji z własnych potrzeb. To szybkie,...

Balsamowanie jest ważniejsze dla żywych, pomaga pożegnać się ze zmarłym. Niekiedy jednak to za mało. Niektórzy, tak jak Tomiyuki potrzebują więcej czasu, aby rozpocząć nowy etap w życiu. Dzięki Mamiyi ludzie odnajdują ukojenie po stracie bliskich. A co ze spokojem ducha samego balsamisty? Balsamowanie to posługa, która wymaga wiele poświęceń i rezygnacji z własnych potrzeb. To szybkie, bezinteresowne reagowanie na smutek i nieszczęście innych, ale również nieustanne krzywdzenie tych żyjących najbliższych…

 

źródło opisu: Hanami, 2010

źródło okładki: http://www.wydawnictwo.hanami.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 905
Kurz | 2012-12-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 kwietnia 2012

W zasadzie, to chciałam napisać, że jest to niepozorny tomik. Ale to by się nie zgadzało. Naprawdę. Gdyby był niepozorny, nie dojrzałabym go na jednej z kilku półek mang w losowej księgarni. Nie weszłabym do budynku i niemal od wejścia go ujrzała. Przeszłabym obojętnie, może po kilku minutach bym go odnalazła. Ale nie. A to wszystko dlatego, że nie jest niepozorny.

Ale od początku.

Spotkanie z tą serią przeżyłam kilka lat temu. Mój pierwszy tomik jaki przeczytałam (czyli 4 tom), zaczęłam i skończyłam w autobusie. Błogosławię szybkie czytanie oraz długą jazdę do domu. Ten tom znalazłam przypadkiem. Na wycieczce kolega powiedział, że widział księgarnię. Ja jak to ja, mimo zbiórki od razu do niej poleciałam. Kupiłam to cacko, nawet się nad tym nie zastanawiając. Po prostu chciałam mieć więcej tak wspaniałych książek na swojej półce. Oczywiście, od razu wszyscy chcieli wiedzieć co to, o czym, czy dam przeczytać. Wszystkie tłuste palce wymacały tę mangę, a mi serce się krajało. Ale - powiedziałam sobie - daj spokój. To książka. I to było wielkim błędem. Bo to nie jest TYLKO książka. To coś ważniejszego. Wspanialszego.

Nie umiem wyrazić, jak wiele zrozumiałam dzięki tej serii. Co więcej - pogodziłam się z niejednym upadkiem. Czytam to gdy jest mi źle, gdy czuję się podle, paskudnie, gdy jest mi niedobrze od udawania, gdy mam ochotę uderzyć kogoś, pokazać jak mnie zranił, gdy nie mam sił nawet na to, by zwinąć się w kłębek i tylko płaczę, gdy nadzieja odchodzi wniwecz. Czytam by płakać mocniej, by łzy się skończyły, opadła adrenalina, by myśli przestały krążyć w okół bolących tematów, by złość się wypaliła, by ból przeszedł, by w mojej głowie i duszy zapanował chociaż chwilowy spokój.

To co podoba mi się za każdym razem, to to, że Mihara nie ukazuje tylko i wyłącznie piękna. Nie stara się robić z każdej postaci człowieka idealnego, przynajmniej pod względem wyglądu. Są postacie po prostu nieładne, są postacie śliczne, szczupłe, wysokie, niskie, pulchne, przyjazne z twarzy i takie, które na pierwszy rzut oka wyglądają na wredne. Są osoby starsze, są młode. Są wspomnienia, są rozterki, są miłości, są żale, łzy, ból, śmierć. Jest cierpienie, zimno, gorąco, topniejące serce, wyznania. Jest tak wiele. W zaledwie 200 stronach, które zapełnione są raczej rysunkami.

Tomik cudowny, bogaty we wszystko, co najważniejsze w życiu człowieka. W genialny sposób ukazuje to, o czym boją się mówić nasi znajomi, bliscy, nauczyciele w szkołach, lekarze.

Tomik bogaty w uczucia i choroby. W śmierć i życie. W radość i smutek. Złość, żałość, nietolerancję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom sióstr

Jak lubię, nawet bardzo Charlotte Link, tak Dom sióstr do mnie nie trafił. Przeczytałam jej dwie, może trzy książki i każda z nich wciągnęła mnie, naw...

zgłoś błąd zgłoś błąd