Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeklęty zakon

Tłumaczenie: Ewa Małecka
Wydawnictwo: Bullet Books
5,63 (49 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
10
6
11
5
19
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Painted Messiah
data wydania
ISBN
978-83-62382-00-2
liczba stron
394
język
polski
dodała
Ag2S

Istnieje skrywana legenda, która głosi, że jeszcze przed ukrzyżowaniem Jezusa Piłat rozkazał, by wykonano portret skazańca. Ten jedyny prawdziwy wizerunek Chrystusa przetrwał gdzieś przez wieki, dając nieśmiertelność tym, którzy mieli go na własność. Zakon Templariuszy przez stulecia trzymał tę informację w ścisłej tajemnicy. Czy faktycznie Templariusze, w których posiadaniu się znalazł,...

Istnieje skrywana legenda, która głosi, że jeszcze przed ukrzyżowaniem Jezusa Piłat rozkazał, by wykonano portret skazańca. Ten jedyny prawdziwy wizerunek Chrystusa przetrwał gdzieś przez wieki, dając nieśmiertelność tym, którzy mieli go na własność. Zakon Templariuszy przez stulecia trzymał tę informację w ścisłej tajemnicy.
Czy faktycznie Templariusze, w których posiadaniu się znalazł, chronili go przed światem? A może właśnie chronili świat przed jego mocą? Albo woleli, by ludzie stracili go z oczu, ponieważ zamierzali wykorzystać wizerunek Chrystusa do własnych, tajemnych celów...
Jedno jest pewne, żądza posiadania tego starożytnego malowidła siała przez wieki - począwszy od średniowiecznych lochów Zakonu Templariuszy przez mury tajnych bractw aż po sejfy współczesnych banków szwajcarskich oraz gabinety elit politycznych - jedynie śmierć i cierpienie.
Jaką tajemnicę skrywa starożytny portret...?
***
Niektórzy uważają, że wizerunek Chrystusa, który odnaleziono w Edessie, to Całun Turyński, zabrany przez templariuszy do Francji, a obecnie przechowywany we Włoszech, w Turynie; inni snują domysły, iż tkanina z obrazem Chrystusa przesłana została do Konstantynopola, a potem do Rzymu, gdzie znana była jako Chusta Weroniki. Trzecia teoria głosi, że wizerunek ten stał się inspiracją jednej ze słynnych ikon rosyjskiej Cerkwi prawosławnej, a jeszcze inna wiąże Święte Oblicze z najstarszą znaną nam ikoną Jezusa, malowidłem z VI wieku, przechowywanym teraz w klasztorze św. Katarzyny na górze Synaj. Pomysł, że był to Bafomet, obraz, który czcili templariusze, jest całkowicie oryginalny.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 283
Felix | 2013-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2013

Po wielu tygodniach wreszcie dobrnąłem do ostatniej kartki. Z trudem, a jakże! Może dlatego czytanie szło tak opornie, że wcześniej mój mózg pochłaniał interesujące wątki z życia templariuszy, ale innego autora. Dzięki temu był przygotowany na większy szok. Niestety, euforii nie było.
Co mnie skłoniło, by sięgnąć po tę książkę? Tytuł i krótkie streszczenie powieści na okładce. Zapowiadało się naprawdę ciekawie. Piłat nakazuje namalować portret skazańca, w cierniowej koronie, zbroczonego krwią, tuż przed ukrzyżowaniem, a potem umieszcza jego wizerunek na swoim sztandarze. Przez lata malowidło jest pilnie strzeżone, by w końcu trafić w ręce templariuszy. Według legendy, każdy kto spojrzy na niego będzie nieśmiertelny.
W czasach współczesnych pilnie strzeżony obraz zostaje wykradziony z prywatnej posesji sir Juliana Corbeau. W wielkim wyścigu z czasem, gdzie życie ludzkie to najmniejszy problem, gdyż każdy jest gotów się poświęcić za cenę cudownego wizerunku Jezusa są: dobra strzelanina, parę morderstw, włamania, kradzieże i odrobina ludzkiej wiary. Wiary w sens czynów, dla których jest się gotowym poświęcić życie drugiej osoby.
W innych opiniach na temat tej książki padało pytanie skąd polski tytuł "Przeklęty Zakon"? W tej opowieści templariusze zostali przedstawieni z innej strony, bardziej jako okultyści i mistycy. W tamtych czasach wszystko co mistyczne, odprawiane rytuały nosiły miano przeklętego. To tak, jakby podpisać pakt z samym diabłem. A wizerunek Bafometa, którego czcili templariusze to już inna historia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odnowiciel świata

Pisarz co się zowie, uwielbiam ten styl w którym ten człowiek pisał!. Każde opowiadanie z tego zbioru powoduje narastające napięcie, by na ostatnich s...

zgłoś błąd zgłoś błąd