Baśń zimowa

Wydawnictwo: Sic!
7,21 (39 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
3
7
13
6
9
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360457641
liczba stron
136
kategoria
literatura piękna
język
polski

Starość, o której mówi Przybylski, bardzo odległa jest od pogodnego, konsolacyjnego mitu złotej jesieni, wedle którego ostatnie lata życia to czas spokoju, dystansu, mądrości. Celem aBaśni zimoweja jest gwałtowne zakwestionowanie wspomnianego mitu, pokazanie starości jako czasu degradacji i cielesno-duchowego cierpienia, jako okresu ostatecznej utraty złudzeń i nadziei.a( Marian Stala)aKsiążka...

Starość, o której mówi Przybylski, bardzo odległa jest od pogodnego, konsolacyjnego mitu złotej jesieni, wedle którego ostatnie lata życia to czas spokoju, dystansu, mądrości. Celem aBaśni zimoweja jest gwałtowne zakwestionowanie wspomnianego mitu, pokazanie starości jako czasu degradacji i cielesno-duchowego cierpienia, jako okresu ostatecznej utraty złudzeń i nadziei.a( Marian Stala)aKsiążka przekracza wszystkie dotychczasowe miarya (Piotr śliwiński)aPrzybylski jest interpretatorem natchnionym, zdolnym do takiego rozumienia i przeżywania sztuki, które staje się częścią jego osobowości, jego egzystencji.a (Helena zaworska)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 190
Leehoo | 2019-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2019

Książka rewelacyjna, ale ciężka jak ludzka dola. Depresja murowana. Przed lekturą należy zaszczepić się przeciwko demonom negacji nadziei, odkupienia i łaski.
Inaczej, marny nasz los. Bo starość to cela śmierci, a dzisiejszy człowiek zdaje sobie sprawę ze swej przypadkowości, z tego, że jego istnienie jest całkiem daremne, że musi grać swoją rolę bez określonego celu.
Kwintesencja beznadziei : Wszelka ciemność, zanim stanie się Wielkim Nic, jest najpierw tajemnicą.
Na starość tracimy wszystko: rozum, urodę, wiarę, zdolności, pamięć żywota i zebranych doświadczeń. Jesteśmy unurzani w poniżeniu, strachu i horrorze konania. A przed nami pustka, nicość, daremność...
Człowiek w swej mizerności, mógłby pewnie całą wieczność zapisać znakami nicości, słabości, upadku i głupoty. A brzemię starości jest, bez względu na format człowieka, doświadczeniem odrażającym i okrutnym. Jakby nieść do samego końca na plecach kogoś obcego już nam, napawającego złością i wstrętem. Ale to do końca my. I...

książek: 206
Ewagriusz | 2018-04-14
Na półkach: Przeczytane

O tym, że kultura i sztuka same w sobie nie wystarczą, i pośrednio, że humanistyka uprawianej na postmodernistyczna modłę jest infantylna. Wreszcie o tym, jak wygląda świat bez radości i pokoju, związanych z Krzyżem Chrystusa. I jego Zmartwychwstaniem.
PS Uwaga. Nie piszę o tym, co chciał napisać autor, ale o tym, co mu wyszło...
PPS Długo się zastanawiałem, chcę unikać wyrażeń drastycznych, ale muszę napisać, co "usłyszałem", czytając "Baśń...". Był to skowyt "ja umrę", "ja umrę ". Muszę napisać "skowyt". Nic mniej.

książek: 430

Michał Anioł, T. S. Eliot, Jarosław Iwaszkiewicz i Tadeusz Różewicz, pod koniec swojego życia, przelali na papier swoje lęki i zapatrywania na starość i śmierć. Dzięki komentarzom Ryszarda Przybylskiego oraz zagadnieniom psychologicznym, filozoficznym oraz historycznym "Baśń..." jest wszechstronną analizą starości. Analizą gorzką, pełną bólu, cierpienia, chorób. Starość w książce Przybylskiego nie ma nic wspólnego z mitem jesieni życia, pełnym spokoju, radości i zadowolenia.
"Baśń zimowa. Esej o starości" napisana jest prostym i rzeczowym językiem zrozumiałym dla każdego. Jednakże im więcej czytelnik wie, tym dogłębniej może zrozumieć zagadnienia przedstawione przez Przybylskiego oraz spojrzeć na nie z szerszej perspektywy. "Baśń..." jest swoistym kompendium wiedzy o starości, do której zmierzamy z każdą upływającą sekundą.

książek: 1177
Lugal | 2010-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2010

Absolutnie niewiarygodna, niebywale erudycyjna opowieść o starości. Autor snuje swoje rozważania w oparciu o twórczość wielkich artystów m.in. Michała Anioła, Eliota, Jarosława Iwaszkiewicza, Tadeusza Różewicza. Ostrzegam, że nie czyta się tego łatwo. Książka z pewnością pretenduje do kilkukrotnej lektury.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd