Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Groza

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: Amber
5,97 (262 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
6
8
21
7
43
6
95
5
58
4
11
3
13
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shattered
data wydania
ISBN
8370826768
liczba stron
158
język
polski
dodała
farfallam

Alex i Courtney wzięli ślub i pragną przeprowadzić się do San Francisco, by tam rozpocząć nowe życie w przepięknym domu na przedmieściu. Niestety, Alexa trzymają jeszcze w Filadelfii interesy, obiecuje więc żonie, że przyjedzie do Kalifornii razem z jej bratem, Colinem tak szybko, jak to będzie mozliwe. Musi pokonac trzy tysiące mil. Nie wie jednak, że droga ta zamieni się w piekło. Ktoś...

Alex i Courtney wzięli ślub i pragną przeprowadzić się do San Francisco, by tam rozpocząć nowe życie w przepięknym domu na przedmieściu.
Niestety, Alexa trzymają jeszcze w Filadelfii interesy, obiecuje więc żonie, że przyjedzie do Kalifornii razem z jej bratem, Colinem tak szybko, jak to będzie mozliwe. Musi pokonac trzy tysiące mil. Nie wie jednak, że droga ta zamieni się w piekło.
Ktoś podąża bowiem jego tropem. Ktoś, kto wie o nim wszystko, zna nawet jego przeznaczenie - opętany nienawiścią, psychopatyczny morderca.
Zaczyna się przerażający wyścig...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 69
J_Xavier_B | 2013-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2005 rok

Pochodząca z 1973 roku "Groza" jest jedną z najwcześniejszych powieści Deana Koontza. Autor w tym początkowym okresie swojej twórczości pisał głównie w nurcie science - fiction, lecz właśnie "Groza" jest bodaj pierwszą jego książką całkowicie pozbawioną odwołań do fantastyki. Podobnie jak w nieco późniejszych "W okowach lodu", dominuje tutaj fabuła typowo sensacyjna. Ponadto, w porównaniu z większością utworów Koontza, książkę tę możnay określić żartobliwie mikropowieścią, ponieważ liczy sobie zaledwie 160 stron, a akcja zawiera się w zasadzie tylko w jednym wiodącym wątku.

Trzydziestoletni Alex Doyle i jego "świeżo upieczona" żona Courtney przeprowadzają się ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych (dokładnie z Pensylwanii) do leżącej na zachodnim krańcu Kalifornii. Jednak ze względu na to, iż Alexa trzymają jeszcze w Filadelfii interesy, małżonkowie zaplanowali zmianę miejsca zamieszkania na dwa etapy. I tak oto w pierwszym z nich Courtney sama wylatuje do San Francisco, aby szybciej urządzać nowy dom, natomiast Alex wraz z jej nastoletnim bratem Colinem mają dojechać na miejsce w ciągu kilku najbliższych dni. Od tego właśnie momentu rozpoczyna się akcja "Grozy", opowiadająca o podróży owych dwóch mężczyzn, która miała być dla nich przygodą, a już wkrótce okaże się walką o przetrwanie. W ślad za Alexem i Colinem wyrusza bowiem prześladowca z urojeniami, który nie cofnie się przed niczym, aby znaleźć się przy Courtney...

Utwór ten to klasyczna powieść drogi, rozgrywająca się tylko i wyłącznie na autostradach i w przydrożnych motelach. Mamy w niej dozę dynamizmu wyrażoną w "walce aut" na opustoszałej autostradzie - co prawda niewielką, ale jednak. Treść książki jest w zasadzie prosta i mało oryginalna (patrząc na nią z perspektywy czasu), bo podobne wydarzenia widzieliśmy w wielu filmach - jak chociażby w kultowym już "Pojedynku na szosie" w reżyserii samego Stevena Spielberga. Całkiem możliwe, że film ten stał się inspiracją dla Koontza, bowiem został nakręcony dwa lata przed napisaniem "Grozy", której z kolei ekranizacja okazała się - jak sam się o niej wyraził- marną produkcją. Wracając jednak do fabuły książki... to fakt, w pewien sposób banalna, ale z drugiej strony już w tym wczesnym etapie kariery Koontz pokazuje, że potrafi budować napięcie. Autor bawi się emocjami bohaterów uciekających przed ścigającym ich szaleńcem. Dorosły Alex Doyle aby zmierzyć się z nieustępliwym wrogiem będzie musiał przewartościować swoje dawne pacyfistyczne poglądy i wyzbyć się lęków z dzieciństwa, natomiast podróżujący z nim Colin uświadomi sobie, że ich zmagania na trasie nie są kolejną grą z jego udziałem, ale bezwzględną rzeczywistością, której obaj muszą stawić czoła. A stawką w rozgrywce ku ich zaskoczeniu jest również życie najdroższej ich sercom kobiety.

"Groza" to także ciekawe studium człowieka skrzywionego psychicznie, którego chore wizje wzięły górę ponad rozsądkiem. Sądzę, że jest to największy atut tej książki; sposób w jaki autor przedstawił negatywnego bohatera rzutuje na mocną stronę jego późniejszych utworów, a mianowicie na kreacje czarnych charakterów. George Leland - bo o nim mowa - jest człowiekiem, który nie potrafi odnaleźć się w otaczającym świecie, uparcie sobie wmawiając, że swoim postępowaniem niczemu nie zawinił, a za wszelkie niepowodzenia jakie go w życiu spotkały odpowiadają źle zarządzane instytucje, oraz ludzie, z którymi niegdyś się zetknął. Jest to obraz człowieka kierującego się mylnym przeświadczeniem, że naprawę drzemiącego w nim zła (czego najwyraźniej nie jest świadom) rozpoczyna się nie od siebie, ale od świata zewnętrznego - i temu zagadnieniu Koontz poświęca w "Grozie" wiele uwagi. W wyraźny sposób przedstawia czytelnikowi jak pod wpływem takich przekonań zmieniają się poglądy człowieka, który jest w stanie zrobić wszystko, aby zaspokoić swoje chciwe pokusy i "uleczyć" zranioną dumę. A stąd już tylko krok od psychozy, która wypacza racjonalne myślenie...

W książce występuje również poboczny wątek, który określiłbym "policyjnym". Dotyczy on śledztwa w sprawie tajemniczych zabójstw policjantów i częściowo wiąże się właśnie z osobą George'a Lelanda, o czym jednak prowadzący sprawę funkcjonariusze nie wiedzą i w rzeczy samej mają nikłe szanse by się dowiedzieć. Dla całości wydarzeń wątek ten jest niestety mało istotny i może śmiesznie to zabrzmi, ale tak naprawdę po przeczytaniu książki szybko się o nim zapomina.

No i kilka słów zakończenia. Chociaż "Groza" jest powieścią krótką, bardzo skromną w wątki i mało zaskakującą, to jednak jest w niej to coś, co nie pozwoliło mi pozostać wobec niej obojętnym. Fakt, w żadnym wypadku nie może ona dorównywać późniejszym bestsellerom Koontza zapoczątkowanym przez rewelacyjne "Szepty", ale uważam, że ze wczesnych jego powieści akurat ta jest warta uwagi (w odróżnieniu od nudnego "Ziarna demona" z tego samego roku). Myślę, że można śmiało powiedzieć, iż w dorobku autora stanowiła ona przejście z nurtu literatury fantastycznej w stronę grozy zakradającej się do realnego świata.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bajka na końcu świata 2. Opuszczony dom

APOKALIPSA JAKO BAJKA Ludzkość wyginęła (albo może „wyginęła”? czas pokaże), świat w ruinie, popiół, ogień, smutek… Czy to wszystko wygląda wam na op...

zgłoś błąd zgłoś błąd