Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Romanse w Paryżu

Wydawnictwo: Axis Mundi
5,12 (111 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
5
7
24
6
22
5
19
4
9
3
22
2
5
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61432-03-6
liczba stron
192
słowa kluczowe
romans, Paryż, artyści
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

"Romanse w Paryżu" - w artystycznym środowisku paryskiej bohemy rozkwita uczucie pomiędzy dwojgiem artystów - emocje, świat paryskich kabaretów i romantyczny Paryż. Jak każdą książkę Barbary Rybałtowskiej "Romanse w Paryżu" czyta sie jednym tchem, to wspaniała kobieca lektura.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 995

Na skróty po miłość

Paryż to miasto miłości, nie dziwi więc, że tak wielu pisarzy czy reżyserów czyni je tłem swoich romantycznych historii. Sam Paryż nie wystarczy jednak, by opowieść o miłości zrobiła na nas wrażenie. Tak jest z „Romansami w Paryżu”, bardzo przeciętną książką uznanej ponoć autorki powieści dla kobiet.

Barbarze Rybałtowskiej, twórczyni cyklu Saga, który spotkał się z ciepłym przyjęciem sporej grupy czytelniczek, tym razem powinęła się noga. „Romanse…” sprawiają wrażenie napisanych na kolanie w przeciągu co najwyżej kilku dni. I co gorsza, trącą naiwnością i ignorancją właściwą raczej dla debiutantki niż autorki mającej na koncie kilkanaście książek. Co takiego poszło nie tak? „Romanse w Paryżu” to historia Ewy, aktorki, piosenkarki, artystki, a także matki i żony, która dostaje od pewnej fundacji teatralnej 8-miesięczne stypendium w Paryżu. Tam, szybko, sama sobie niedowierzając, dostaje angaże w kolejnych kabaretach, gdzie śpiewa tytułowe romanse rosyjskie. Jako Słowianka z egzotycznej Polski szybko podbija serca Francuzów i nim stypendium się kończy ma już podpisane umowy na kolejne występy. Przy okazji nawiązuje znajomość z Danielem Sauvalem, największą gwiazdą francuskiej estrady, bożyszczem tłumów i łamaczem damskich serc. Początkowo niechętna, ostatecznie ulega urokowi Francuza i zakochuje się po uszy. W jej małżeństwie i tak źle się dzieje, więc jakieś usprawiedliwienie jest…       

W tym problem, że historia Ewy jest zupełnie niewiarygodna. Kariera na Zachodzie...

Paryż to miasto miłości, nie dziwi więc, że tak wielu pisarzy czy reżyserów czyni je tłem swoich romantycznych historii. Sam Paryż nie wystarczy jednak, by opowieść o miłości zrobiła na nas wrażenie. Tak jest z „Romansami w Paryżu”, bardzo przeciętną książką uznanej ponoć autorki powieści dla kobiet.

Barbarze Rybałtowskiej, twórczyni cyklu Saga, który spotkał się z ciepłym przyjęciem sporej grupy czytelniczek, tym razem powinęła się noga. „Romanse…” sprawiają wrażenie napisanych na kolanie w przeciągu co najwyżej kilku dni. I co gorsza, trącą naiwnością i ignorancją właściwą raczej dla debiutantki niż autorki mającej na koncie kilkanaście książek. Co takiego poszło nie tak? „Romanse w Paryżu” to historia Ewy, aktorki, piosenkarki, artystki, a także matki i żony, która dostaje od pewnej fundacji teatralnej 8-miesięczne stypendium w Paryżu. Tam, szybko, sama sobie niedowierzając, dostaje angaże w kolejnych kabaretach, gdzie śpiewa tytułowe romanse rosyjskie. Jako Słowianka z egzotycznej Polski szybko podbija serca Francuzów i nim stypendium się kończy ma już podpisane umowy na kolejne występy. Przy okazji nawiązuje znajomość z Danielem Sauvalem, największą gwiazdą francuskiej estrady, bożyszczem tłumów i łamaczem damskich serc. Początkowo niechętna, ostatecznie ulega urokowi Francuza i zakochuje się po uszy. W jej małżeństwie i tak źle się dzieje, więc jakieś usprawiedliwienie jest…       

W tym problem, że historia Ewy jest zupełnie niewiarygodna. Kariera na Zachodzie zrobiona w okamgnieniu (a dzieje się to w latach 80., a nie współcześnie w dobie You Tube i Facebooka), rozpoznawalność i pieniądze, wszystko z dnia na dzień. Ale nie to razi najbardziej. Bardziej w oczy rzucają się niedopatrzenia i nielogiczności, jakich dopuszcza się autorka, podążając wyraźnie na skróty do finału powieści. Oto przykłady: nie wiemy ile lat ma córka Ewy, lecz możemy się domyślać, że jest mała, w wieku ucznia szkoły podstawowej. W pewnym momencie rodzice zostawiają ją samą na kilka dni, bo mają zawodowe wyjazdy.  Jakiś problem? Rodzicielskie rozterki, wyrzuty sumienia? Nie, nikt tu nie widzi problemu, a dziecko oczywiście ma się pod nieobecność rodziców bardzo dobrze. Inna sprawa: w pewnym momencie w książce pojawia się wzmianka o niejakim Frycku. Gdy zachodząc w głowę kim on może być zaczynam obstawiać, że to drugie dziecko bohaterki, okazuje się, że to pies, o którym przez ponad połowę książki narracja milczała. A Ty, czytelniku, bądź mądry i sam się domyśl, że Frycek to nie człowiek, choć autorka w sumie nawet nie określa go psem. Drażni też to, z jaką łatwością Ewa nazywa przyjaciółmi dopiero co poznane osoby. Autorka chyba niewiele sama wie o tym jak wyjątkowym i niepowtarzalnym uczuciem jest przyjaźń. Ale chyba najbardziej denerwujące są relacje między Ewą a jej mężem. Mając niezbite dowody na to, że mąż ją zdradza (a właściwie zdradził z niejedną kobietą), Ewa jedzie z nim na wakacje, na chwilę zamiatając całą sprawę pod dywan, bo mąż mówi, żeby się tym nie przejmowała (dobry żart!). A o przebiegu wakacji nie dowiadujemy się nic, to przecież mało istotne jak udało się Ewie przetrwać kilka dni u boku człowieka, który okazał się być kimś innym niż ten, za którego go uważała. Autorka, jak już wspomniałam, się śpieszy – nie wiedzieć czemu. Dlatego też czas w jej książce galopuje. Niemal każdy rozdział dzieje się kilka tygodni lub kilka miesięcy później od wydarzeń z rozdziału poprzedniego. W tym pędzie autorka chce nam zapewne opowiedzieć mającą nas pokrzepić historię kobiety, która uświadamia sobie, że tkwi w nieszczęśliwym związku i odnajduje prawdziwą miłość w romantycznej stolicy Francji. A przy tym zostaje gwiazdą estrady. Tyle, że mało która z czytelniczek będzie się mogła z nią utożsamić, także dlatego, że Ewa jest postacią papierową i mało przekonującą, a autorka nie daje nam szansy na to, by zajrzeć w głąb jej duszy i poznać jej prawdziwe rozterki, wątpliwości, marzenia. Zarówno cała ta postać, jak i cała fabuła książki to jeden wielki skrót, jakby dopiero zarys czegoś, co mogło by być powieścią.

Trzeba jednak sprawiedliwie oddać autorce, że udało się jej dość wiarygodnie nakreślić polską rzeczywistość lat 80., z kolejkami w sklepach i stanem wojennym na czele. Chyba dużo bardziej niż oddać romantycznego ducha Paryża, który jest tu niby tłem dla większości akcji, ale jakimś takim niewyraźnym. Ale wiadomo, czasu nie było, by się nad tym pochylać. Książkę szybko napisano, to i szybko się ją czyta. Można by to uznać za plus, gdyby nie fakt, że jest to na ogół domena książek słabych i źle napisanych. Już teraz wiem, czemu nie czytam polskich autorek piszących o miłości.

Nie polecam „Romansów w Paryżu” nikomu. To książka nudna, pozbawiona emocji, bardzo powierzchownie traktująca przedstawioną w niej historię. Irytuje infantylizmem i nie daje żadnej przyjemności z czytania. A czy nie o to chodzi podczas lektury?

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (250)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5947
allison | 2016-09-05
Przeczytana: 02 września 2016

"Romanse w Paryżu" to chyba najsłabsza książka Barbary Rybałtowskiej - można ją przeczytać z braku laku, ale nie należy spodziewać się ani klimatycznej opowieści, ani wzruszeń czy wielkich emocji.

Uczucie między polską artystką i francuskim gwiazdorem może i zaczyna się interesująco, ale im dalej, tym jest gorzej. Po prostu - nudno. A to w przypadku książek jedna z największych wad.
Podobnie rzecz ma się z rozdziałami poświęconymi małżeństwu narratorki - nieraz odnosiłam wrażenie, że autorka nie mogła się zdecydować, czy zrobić z Ewy feministkę, czy stłamszoną przez męża, niezdecydowaną i sfrustrowaną kobietę.

Fabuła jest po prostu zbyt nużąca, bym mogła przyznać tej powieści więcej niż cztery gwiazdki. Od czasu do czasu zdarzają się interesujące i budzące czytelnika z ospałości fragmenty, ale nie ratują one całości.

Poznałam "Romanse w Paryżu" w formie audiobooka i to na pewno też ma wpływ na ocenę - lektorka czyta monotonnie, jakby zaraz miała zejść z tego padołu; poza tym...

książek: 2175
wiejskifilozof | 2015-04-22
Na półkach: Przeczytane

Paryż miasto idealne do romansów,czy ktoś w to wątpi ? Tu mamy klasyczny romans.Romans pióra bardzo zdolnej autorki.Która zabiera nas w smutne lata 80.
W Polsce stan wojenny,puste pułki.A tam, kwitnie życie estradowe.Są bankiety i kwitnie życie prawdziwej bohemy.
Mamy tu Polkę, która śpiewa. Ma piękny głos i jest także kochliwa.
Ma ona kochanka i przeżywa z nim chwile pełne u nieśnień.
Dla mnie to typowy romans.

książek: 1797
Marta | 2013-11-11
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2013

Szczerze powiedziawszy nie lubię romansów. Ale do twórczości pani Rybałtowskiej mam wielką słabość, dlatego też mogłabym przeczytać nawet instrukcję obsługi opatrzoną jej nazwiskiem. „Romanse w Paryżu” to kolejna pozycja w jej dorobku pisarskim, którą miałam okazje przeczytać. Na tle innych dzieł autorki „Romanse...” wypadają troszeczkę gorzej, ale i tak jestem oczarowana lekturą powieści.
Główną bohaterką powieści jest Ewa. Kobieta jest zawodową piosenkarką i to na tyle dobrą, że wyjeżdża na kontrakt do Paryża. W domu zostawia kochającego męża i nastoletnią córkę. Artystyczny Paryż pochłania bohaterkę bez reszty, a ona sama odnosi wielki sukces, jest ceniona i podziwiana. Pewnego dnia poznaje Daniela Duval – światowej sławy piosenkarza, bawidamka i flirciarza. Mężczyzna ulega urokowi Ewy i rozpoczyna starania o jej uwagę i serce. Ale przecież ona ma rodzinę, do której musi i chce wrócić. Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy kobieta znajduje w rzeczach swojego męża pewną kartkę......

książek: 1221
eunice | 2015-09-16
Na półkach: Legimi 📚, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2015

Ta książka to przepis na to:
- jak zepsuć niezły pomysł na fabułę,
- jak nie wykorzystać jednej z najpiękniejszych scenerii świata dla miłosnych uniesień,
a przede wszystkim:
- jak zmieścić na 150 stronach opowieść o rodzącym się uczuciu, gasnącym uczuciu i rozkwicie wielkiej scenicznej kariery.

książek: 234
Lidia | 2011-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2011

Książka o tematyce obyczajowej.Akcja ksiażki dzieje się w latach 80 ub.wieku.Wartka akcja wspaniele napisane dialogi, czyta się jednym tchem. Jak tytuł wskazuje chodzi o romanse w świecie artystów w tym przypadku polskiej artystki, która robi furorę w Paryżu. Ksiażkę zaliczyłabym do lekkich i przyjemnych a zarazem nostalgicznych.

książek: 266
LWK | 2012-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

Romans delikatny i subtelny jak Ewa, główna bohaterka powieści Barbary Rybałtowskiej. Jednak miłość nawet w Paryżu nie jest prosta, nim rozkwitnie, a kochankowie odważą się połączyć minie wiele czasu. Piękna to opowieść czasem nostalgiczna, czasem porywająca, a jednak na tyle ciekawa że przypadła mi bardzo do gustu.

książek: 863
Anepor | 2010-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2010

Trudno uwierzyć, że autorką tej książki jest autorka "Bez pożegnania". "Romanse w Paryżu" to jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam w życiu. Jest tak przesłodzona, że aż lepka. Przeczytałam do końca, bo cały czas jak sęp czekałam, że jednak coś się wydarzy, ktoś kogoś porzuci, ktoś umrze, ktoś kogoś zabije, a tu nic...sielanka. Nawet koniec sam miodzio! Nigdy więcej!

książek: 811
Nemeni | 2011-01-15
Przeczytana: styczeń 2011

Banał, banał, banał... A mogła być taka piękna historia - Paryż, świat kabaretów, artystyczna bohema lat osiemdziesiątych - cudowny temat do rozwinięcia ciekawej opowieści, bo autorka poznała ten świat "od podszewki". Niestety - wyszła historia rodem z taniego romansu, do przeczytania w jeden wieczór, bez zachwytu i zaciekawienia.

książek: 498
Czarny Kruk | 2013-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lipca 2013

Zatrać się w świecie paryskich kabaretów, romantycznym Paryżu i miłości, która pojawia się niespodziewanie, w nieodpowiednim momencie życia, miłość przez którą trzeba się bronić.



Barbara Rybałtowska- autorka sagi 'Bez pożegnania', 'Szkoła pod baobabem'. 'Koło graniaste', powieść 'Kuszenie losu', 'Magia przeznaczenia'. Pisarka, autorka tekstów piosenek, monodramatu 'Próba u Poli Negri'', liczne biografie znanych postaci polskiej sceny: Barbary Brylskiej, Barbary Wrzesińskiej, Stefana Rachonia, Igi Cembrzyńskiej i Andrzeja Kondratiuka.



'Romanse w Paryżu' to już moje drugie spotkanie z twórczością Barbary Rybałtowskiej. Tym razem autorka stworzyła niezwykły klimat paryskich miejsc. W książce poznajemy Ewę, która zawodowo śpiewa i z tego się utrzymuje. Los chciał, ze znalazła się w Paryżu, gdzie poznaje Daniela Duval, który jest znanym kompozytorem i tak jak ona piosenkarzem. Zakochał się w Ewie od pierwszego wejrzenia, a ona staje przed trudnym wyborem: mąż i córka czy nowa...

książek: 568
gorzka | 2010-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2010

Marność nad marnościami.

zobacz kolejne z 240 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd