Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Etnolog w Mieście Grzechu

Wydawnictwo: Oficynka
6,46 (57 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
9
7
23
6
10
5
7
4
1
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62465-01-9
liczba stron
360
słowa kluczowe
kryminał, antropolog
język
polski
dodała
Ag2S

Najlepsza książka o literaturze kryminalnej na polskim rynku! „Etnolog w Mieście Grzechu” to wyjątkowa i pasjonująca opowieść o literaturze kryminalnej napisana z perspektywy wybitnego antropologa i poczytnego autora kryminałów, pokazująca, jak wspaniałym źródłem wiedzy o świecie jest powieść kryminalna. Czytelnicy kryminałów znajdą tu informacje o swoich ulubionych tekstach podane w sposób,...

Najlepsza książka o literaturze kryminalnej na polskim rynku! „Etnolog w Mieście Grzechu” to wyjątkowa i pasjonująca opowieść o literaturze kryminalnej napisana z perspektywy wybitnego antropologa i poczytnego autora kryminałów, pokazująca, jak wspaniałym źródłem wiedzy o świecie jest powieść kryminalna.
Czytelnicy kryminałów znajdą tu informacje o swoich ulubionych tekstach podane w sposób, jakiego się nie spodziewają. Badacze kultury i literatury zachwycą się podjęciem tematu rzadko obecnego w rozważaniach akademickich i sposobem jego ujęcia. Wszyscy zaś dadzą się porwać niezwykłemu talentowi pisarskiemu Mariusza Czubaja.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3021
nellanna | 2010-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2010

Jak można dobrze napisać recenzję z książki, nad którą zdarzyło mi się zasnąć z pięć razy?
Żeby się lepiej przygotować miałam ambitne założenia. Poczytać nieco autora w odsłonie czysto rozrywkowej czyli kryminalnej i sięgnęłam po „Cmentarne róże”, stworzone wespół z tak ostatnio chwalonym i rozchwytywanym Markiem Krajewskim. Czyli dwa w jednym. Do cyklu wrocławskiego tego ostatniego nie mam serca. Czyta się to z mozołem i jakimś nieopisanym znużeniem, które bije od bohatera i jego metod pracy. Jakbym musiała stale palić mocne Camele, a w końcu nawet nie potrafię się solidnie zaciągnąć… mentolowymi sofcikami.
Niezręcznie pisać i powtarzać za innymi, że jestem w euforii, bo nie jestem.
Przede wszystkim ogrom wiedzy i pojawiających się licznych nazwisk wybitnych antropologów, językoznawców, strukturalistów, etnologów i wszelkich badaczy kultury, jak ona długa i szeroka jest- sprawia, że moje szare, skromne komórki ulegają przegrzaniu i zwarciu, bo to i lata już nie te i studia dawno jakoś odbyte i dyskurs akademicki dobrowolnie mnie nie kusi. Oczywiście, mogłam się spodziewać, że to pozycja naukowa jest, zatem padnie sporo wiedzy na mój miałki grunt intelektualny i pewnie pobudzi zdrowo do myślenia, jak również zachęci do dalszych badań i analiz porównawczo- metodologicznych. Tylko, że nie zachęcił. Obawiam się, że przeciętny czytelnik nie przełknie tego POPISU (niczego nie sugeruję…!) elokwencji autora, ba! Nawet tytułów rozdziałów nie zrozumie, cóż tu mówić o reszcie elaboratu napisanego miejscami językiem zanadto dyskursywnym i hermetycznym. Dlatego poprzestanę na radzie dla tych, co płoną żądzą poznania, zwłaszcza jeżeli lubią kryminały. Proszę podchodzić do lektury ostrożnie, a najlepiej ze sporym balastem wiedzy z naprawdę wielu dziedzin, bo ja studiowałam pięć lat a i to nie wystarczyło na pojęcie szeregu zmagań teoretycznych dotyczących tak rozległego obszaru wiedzy jakim jest człowiek i tworzona przezeń kultura. Zgadzam się z twierdzeniem, że geniusz to człowiek , który uwalnia nas od problemów, o których nawet nie wiemy, że je mamy…
Nie jest to potępienie z mojej strony. Uważam, że książka zawiera sporo wiedzy i interesujących casusów polemicznych, ale… jest naładowana odniesieniami do prac innych, jak dobry keks bakaliami i jak ktoś nie zna tych opracowań to będzie miał wrażenie , że czyta chiński dezyderat o dynastii Ming , Do mnie najlepiej trafiła analiza końcowa i dosyć wybiórcza powieści kryminalnej rodem ze Skandynawii, bo to i modne obecnie na naszym rynku czytelniczym nazwiska i sporo z tych książek jest mi znane, a do Ruth Benedict czy Levi Straussa jakoś nie zaglądałam od lat. Aby docenić wysiłek badawczy Czubaja należy się orientować w polach zainteresowań na równie doskonałym poziomie, co sam autor. Opisuje on na wielu przykładach dynamiczny rozwój powieści kryminalnej, w której obok intrygi równie ważne jest tło społeczno- obyczajowe oraz przemiany, nawet o charakterze globalnym. Niczego książce nie ujmując, jako pozycji stricte naukowej, stwierdzam, że jest trudna w odbiorze. Reasumując:
takie opracowania kryminału nobilitują nie tylko autorów i ich dokonania. Sprawiają, że fani kryminału, wywodzącego się z tradycji plebejskiej, mogą zaliczać się do grona ambitnych czytelników.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwsze życie Angeli M.

Praca dająca wgląd w początki kariery politycznej Angeli Merkel oraz kontekst historyczny tej kariery. Ułatwia to zrozumienie współczesnej polityki Ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd