Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Judeopolonia. Żydowskie państwo w państwie Polskim

Wydawnictwo: POLWEN
6,88 (26 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
2
8
2
7
3
6
5
5
4
4
0
3
0
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-88822-92-6
liczba stron
96
kategoria
historia
język
polski
dodał
Łukasz Kuć

Dla przeciętnego Polaka problem Judeopolonii nie istnieje, ponieważ nie było mu dane poznać prawdziwej historii swojej Ojczyzny. Najpierw totalitarne państwo, a teraz poprawne politycznie programy szkolne i media nie s? zainteresowane, aby prawda historyczna kształtowała właściwe postawy obywateli. O niewygodnych tematach samozwańcze autorytety milcz?. Publikacja ta wolna jest od takiej...

Dla przeciętnego Polaka problem Judeopolonii nie istnieje, ponieważ nie było mu dane poznać prawdziwej historii swojej Ojczyzny. Najpierw totalitarne państwo, a teraz poprawne politycznie programy szkolne i media nie s? zainteresowane, aby prawda historyczna kształtowała właściwe postawy obywateli. O niewygodnych tematach samozwańcze autorytety milcz?. Publikacja ta wolna jest od takiej poprawności i w świetle dokumentów przybliża Państwu skrupulatnie przemilczany fakt tworzenia żydowskiego państwa na ziemiach polskich, o czym wiedzieli do niedawna tylko nieliczni. Osoba dr Andrzeja Leszka Szcześniaka zapewnia rzetelność opracowanego tematu. Książka jest poszerzoną wersją hasła "Judeopolonia", które obok innych mogą Państwo znaleźć w Encyklopedii "Białych Plam" Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 676
czytelnik | 2016-03-18
Przeczytana: 18 marca 2016

Ostatnimi czasy wszystko bywa kontrowersyjne. Nawet to, co przynajmniej w moim odczuciu, pozwala na w miarę jednoznaczną ocenę. Z tego względu nie przepadam za tym przymiotnikiem. W tym przypadku trudno jednak od niego uciec. Już sam tytuł jest kontrowersyjny. Niektórym zapewne włos się od niego na głowie jeży. Teoretycznie można dyskutować na przeróżne tematy, ale pewne środowiska chcą usunąć niektóre kwestie z "dopuszczalnych" ram. Za taką kwestię trzeba uznać Judeopolonię i generalnie wszystko co jest związane z narodem wybranym. Parafrazując powiedzenie Chylona ze Sparty: o Żydach wyrażaj się wyłącznie pozytywnie (oryginalnie niejaki Chylon powiadał: De piscibus nil nisi bene! – O rybach wyrażaj się wyłącznie pozytywnie!). W innym wypadku łatwo się narazić na zarzut antysemityzmu. Jako że tenże zarzut jest zupełnie błędnie sformułowany (Semici to przecież nie tylko Żydzi, a jakoś nie słyszałem o ksenofobii którą mieliby być dotknięci Fenicjanie czy Asyryjczycy; jeśli już to można mówić o antyjudaizmie) to przyjrzyjmy się "Judeopolonii". Bezkrytycznym tropicielom rzekomego antysemityzmu dedykuję zaś cytat Bolesława Prusa, który zadziwia swoją aktualnością: Kwestii żydowskiej prawie niepodobna dotknąć bez wywołania hałasów i kwasów. Wszystko wolno krytykować, nawet pewniki matematyczne, ze wszystkiego można żartować, tylko kwestię żydowską głaskać z włosem i to jeszcze bardzo delikatną ręką w bardzo aksamitnej rękawiczce (1889).

Autor, jako doktor historii, jest wyposażony w umiejętności i wiedzę pozwalającą na zajęcie się tym tematem. Andrzej Szcześniak ma na swoim koncie ponad trzydzieści książek i podręczników o tematyce historycznej. Na początku muszę zaznaczyć, czym zapewne wielu zawiodę, że "Judeopolonia" Szcześniaka jest książką HISTORYCZNĄ i nie dotyka współczesności. Zainteresowani rolą osób pochodzenia żydowskiego w III RP będą zawiedzeni. Jednakże spodziewam się, że tymi czasami autor zajął się w swojej kolejnej książce "Judeopolonia II. Anatomia zniewolenia Polski" (choć tej pozycji nie miałem jeszcze w rękach).

Termin "Judeopolonia" odnosi się do próby utworzenia z ziem zaboru rosyjskiego politycznego tworu pod kuratelą Niemiec. Działo się to w czasach I wojny światowej. Snuto wizję satelickiego państwa, które definitywnie miałoby uniemożliwić odrodzenie się niepodległej Polski. Granice tego państwa wyznaczono między Bałtykiem a Morzem Czarnym. W jego skład weszłoby ok. 6 milinów Żydów z ziem polskich i Rosji; 1,8 mln Niemców (dwie najbardziej uprzywilejowane grupy), 8 milionów Polaków, 5-6 milionów Ukraińców, 4 miliony Białorusinów i ok. 3,5 miliona Litwinów i Łotyszów.

Koncepcja ta wyrosła z ruchu syjonistycznego, który podzielił się na dwie grupy:

syjonistów ścisłych (uważali, że siedzibą narodu powinna stać się Palestyna)
terytorialistów (dążyli do stworzenia niewielkich państw żydowskich w krajach diaspory).

Oczywiście Judeopolonia wyszła z drugiego ugrupowania. Zwiastunów prądu można doszukiwać się już w końcówce XVIII wieku. Rozwija się on w wieku XIX (w drugiej połowie tego stulecia na ziemiach polskich zamieszkiwała 1/3 światowej populacji żydowskiej), a apogeum osiąga w czasie I wojny światowej. Żydzi postulowali utworzenie buforowej monarchii z księciem niemieckim na czele, niemieckim korpusem oficerskim w armii, niemiecką kulturą i językiem. Niemcy nie połakomili się jednak na tę propozycję i ogłosili akt 5 listopada. Zrezygnowali z utopijnej wizji Judeopolonii na rzecz konkretnych korzyści (głównie możliwości poboru świeżego rekruta spośród Polaków). Nie zamyka to jednak tematu antypolskiej polityki twórców Judeopolonii. Odradzającemu się państwu polskiemu starano się podstawiać nogi na każdym kroku, upokarzać na arenie międzynarodowej i wysuwać co rusz absurdalne żądania. Oczywiście nie wszyscy Żydzi ulegli propagandzistom, którzy nakazywali wzgardzić kilkuwiekową gościną i wbijać sztylet w piersi swojego dobroczyńcy. Szereg patriotów pochodzenia żydowskiego wspierało Rzeczpospolitą.

Rzecz jasna jedynie zarysowałem temat. Zainteresowanych odsyłam do książki (całość jest dostępna w wersji pdf w internecie). Na uwagę zasługuje oczywiście ciekawa tematyka, poruszanie przemilczanych kwestii, wartka narracja oraz pokaźna liczba odwołań do źródeł. Brakuje natomiast przypisów (przynajmniej mamy bibliografię), które uwiarygodniłyby wywody autora nawet w oczach niechętnych mu czytelników. Przyjrzyjmy się raz jeszcze słowom Bolesława Prusa (nota bene przez długi czas był on filosemitą, ale jako uważny obserwator rzeczywistości szybko zauważył, że musi zrewidować swoje stanowisko): Okoliczność ta zmusza nas do spojrzenia na sprawę żydowską w naszym kraju już nie z sentymentalnego, ale z faktycznego punktu, ażeby zrozumieć: czy my naprawdę jesteśmy owym wilkiem krwiożerczym, drącym skórę z żydowskiego jagnięcia, czyli też... stadem baranów, wśród których uwijają się gęsto lisy żydowskie, wyglądające tak, jakby wiązała ich bardzo mądra, silna i celowa organizacja? (1909).

[Recenzja pochodzi z bloga: librimagistri.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cienie

Książka jest moją własnością i się bardzo cieszę.Bo Wojciech Chmielarz przedstawił bardzo dobrą historię. Akcja od razu jest super,zabójstwo dwóch kob...

zgłoś błąd zgłoś błąd