Jesień młodości

Tłumaczenie: Mosze Plessner
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,48 (64 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
10
7
19
6
25
5
3
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Neurim byszalechet
data wydania
ISBN
83-08-02046-1
liczba stron
126
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Anna

"Jesień młodości" Miriam Akavii jest książką z pogranicza literatury faktu i beletrystyki. Autorka, Żydówka z zamożnej rodziny krakowskich kupców, obecnie znana i ceniona w Izraelu literatka, nadała wspomnieniom o losach okupacyjnych swojego brata formę opowiadania. Akcja opowieści toczy się we Lwowie, gdzie brat autorki Jurek-Izio ukrywał się na aryjskich papierach. Urodzony i wychowany w...

"Jesień młodości" Miriam Akavii jest książką z pogranicza literatury faktu i beletrystyki.
Autorka, Żydówka z zamożnej rodziny krakowskich kupców, obecnie znana i ceniona w Izraelu literatka, nadała wspomnieniom o losach okupacyjnych swojego brata formę opowiadania.
Akcja opowieści toczy się we Lwowie, gdzie brat autorki Jurek-Izio ukrywał się na aryjskich papierach. Urodzony i wychowany w Krakowie, nie znał Lwowa, czuł się w nim obco i samotnie. Wracał więc myślami do czasów przedwojennych i do przeżyć w krakowskim getcie, skąd uciekł przed zbliżającą się likwidacją. Po pewnym czasie do Lwowa przyjechała młodsza siostra Jurka Ania. Młodzi ludzie mieli nadzieje, że znajdą pracę, że przeżyją. Wszystko zawiodło, nawet aryjski wygląd Ani. Jurek przez współlokatora wpadł w ręce policji, dostał się do obozu janowskiego i tam zapewne zginął.
Wspomnienia, choć z pogranicza beletrystyki, dotyczą autentycznych postaci. Autentyczny jest również nastrój grozy i beznadziejności. Jest to wstrząsający dokument ludzkiej tragedii, dokument ludzkich postaw, trudnych do zrozumienia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 1989 (z okładki)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3799
Anna | 2010-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2010

Muszę przyznać, że w ostatnim czasie natrafiam na książki, które pomimo swojej małej objętości, potrafiły mnie do głębi poruszyć i skłaniały do przemyśleń i zadawania sobie samej wielu pytań. Kolejną z takich pozycji jest „Jesień młodości” opowiadająca o losach młodego Żyda Jurka (oraz w znacznym stopniu jego bliskich), który został wysłany przez ojca do Lwowa, w nadziei uniknięcia holokaustu. Pomimo wyrobienia „lewych” papierów, chłopak doznał jednak wielu cierpień, których jak się wydaje, nie mógł uniknąć.
Jako Izio chłopiec mieszkał sobie spokojnie w Krakowie i prowadził normalne życie nastolatka, takie jak pewnie większość z nas. Zmiana losu całej rodziny nastąpiła w chwili wkroczenia nazistów do Polski w okresie II wojny światowej. W przeciągu niemal „kilku sekund” wszystko diametralnie się zmieniło. Już nie było przyjaciół, którzy przybędą z pomocą na każde wezwanie kolegi w potrzebie. Teraz każdy musiał poradzić sobie sam, a zwłaszcza wyznawcy wyznania Mojżeszowego, traktowani od tej pory jako zapowiedź przyszłych kłopotów. A na początku nic nie przepowiadało, że rozegra się istne piekło. Stopniowo nad Żydami zaczęła się zaciskać” pętla śmierci”. Właśnie wtedy Jurek pojechał do Lwowa. Najpierw był tam sam ale później dołączyła do niego siostra.
W książce widać przemianę jaka zachodzi w pojmowaniu świata przez głównych bohaterów i ogólnie ludzi wokół. Ania wychodzi z pociągu, nie obawia się poprosić obcego człowieka o pomoc w transporcie bagażu, o co po późniejszych przeżyciach nigdy by się pewnie nie odważyła. Najpierw rodzeństwo mieszkało w mieszkaniu w wielkim ścisku. Jurek nawet nie spodziewał się, że nie ochroni siostry przed napaścią przechowującego go oficera. Później było jeszcze gorzej, gdy Jurek został zamknięty więzieniu, a później zmuszony do pracy w obozie koncentracyjnym.
Mnie osobiście najbardziej wstrząsały opisy jak biedni niewinni ludzie byli traktowani tylko dlatego, że mieli inne wyznanie. Scena pożegnania, gdzie wszyscy myśleli, że zaraz wrócą, a tak naprawdę jechali do komór gazowych, czy stwierdzenie jednego z więźniów, że panele podłogowe są traktowane lepiej niż ludzie, ponieważ wszyscy muszą je codziennie czyścić do połysku, gdy oni sami są pozbawieni nawet wody i czystych ubrań, z pewnością świadczyły o nieludzkim okrucieństwie.
Książka naprawdę jest dobrze napisana (choć brak w niej kwiecistych opisów co jeszcze bardziej ukazuje jej charakter) i polecam ją każdemu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Do trzech razy śmierć

Dobrze się czyta, jest lekko i zabawnie, ale intryga jest jest opisana tak niechlujnie, że pod koniec już przestało mi nawet zależeć nad jej dokła...

zgłoś błąd zgłoś błąd