Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Chwalcie łąki umajone

Seria: Linie Krajowe
Wydawnictwo: Czarne
5,58 (52 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
11
6
16
5
14
4
4
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389755386
liczba stron
136
słowa kluczowe
polska prowincja, reportaż
język
polski
dodała
mineymoe

"Chwalcie łąki umajone" to wspaniały opis polskiej rzeczywistości widzianej z okna samochodu, autobusu, pociągu. Z kadrów widzianego świata, z rozmów ze spotkanymi w drodze ludźmi buduje Olszewski polski pejzaż początków dwudziestego pierwszego wieku - i ten geograficzny, i ten mentalny. W obiektywie Michała Olszewskiego tracą na ważności wszelkie przyjęte podziały Polski na A, B i C, na...

"Chwalcie łąki umajone" to wspaniały opis polskiej rzeczywistości widzianej z okna samochodu, autobusu, pociągu. Z kadrów widzianego świata, z rozmów ze spotkanymi w drodze ludźmi buduje Olszewski polski pejzaż początków dwudziestego pierwszego wieku - i ten geograficzny, i ten mentalny. W obiektywie Michała Olszewskiego tracą na ważności wszelkie przyjęte podziały Polski na A, B i C, na Polskę centralną i prowincjonalną: Olszewski odsłania prowincjonalność jako rdzeń naszego kraju - w dobrym i złym tego słowa znaczeniu.
Ale książka Michała Olszewskiego to także wyprawa w głąb własnego umysłu, własnej wyobraźni, do miejsca, gdzie rodzą się i żyją wspomnienia. Olszewski uprawia gatunek, który można określić mianem dziennikarstwa literackiego - jego reportaże to literatura w stanie czystym, literatura traktująca tyleż o świecie zewnętrznym, co o autorze, o stanie jego ducha, o tym, jak świat się odciska w jego umyśle.

 

źródło opisu: czarne.com.pl/

źródło okładki: czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5406
malineczka74 | 2010-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2010

W esejach i reportażach z podróży rozmiłował mnie Andrzej Stasiuk.Spodobały mi się nostalgiczne relacje z wojaży połączone z własnymi odczuciami - nie przepadam za suchymi relacjami typowo przewodnickimi bez odrobiny chociażby własnych refleksji i ocen od autora.

Michał Olszewski w swej książce zabiera nas w podróż zarówno w czasie jak i przestrzeni.Lektura podzielona jest na 8 reportaży.Przenoszą nas one na Mazury ,na granicę polsko - rosyjską z Obwodem Kaliningradzkim ,ale i w okolice Bielsko-Białej.Autor wraca wspomnieniami do dzieciństwa ,które przypadło na czas PRL i z łezką w oku wspomina klimat socjalistycznych mieszkań z meblami na wysoki połysk,kryształami i pufami ,wspomina czasy PGR-ów .Poróżując dostrzega totalne zmiany krajobrazu po okresie transformacji ustrojowej - kiedy w przetrzeń pól i przedmieść wdarły się banery reklamowe,bilbordy i świecące neony.Za to zamarły PGR-y i spółdzielnie rolnicze.Biedna ludność z terenów przygranicznych z braku źródła dochodu trudni się przemytem papierosów i alkoholu - znajomi zabierają autora na taką wyprawę , którą jest on zszokowany - korupcja osiąga rozmiary normalnego zachowania ,samochód staje się pojemną skarbonką na kontrabandę - kryjąc w swoich wnętrznościach oklejone taśmą klejącą kartony i butelki .Ludzie sami stają się ofiarami przemytu pijąc coraz więcej .Olszewski nawiązuje także do młodzieńczych podróży autostopem - dziś ta forma podróży jest już bardzo niszowa - bo własnych czterech kółek nie mają chyba już tylko dziwacy i nieudacznicy - a kierowcy kiedyś ufni obawiają się napaści . Opisany świat prowincjonalnych barów z miejscowymi pijaczkami ,małych stacji benzynowych na uboczu głównych arterii,warsztatów samochodowych na przedmieściach ma swój urok i klimat.

Książka mnie zachwyciła - lubię takie "osobiste spowiedzi" ludzi w drodze ,refleksje na temat zmian w architekturze ,mentalności ludzi po zmianie ustroju.Olszewski jest bardzo wnikliwym i celnym obserwatorem i to co widzi i czuje doskonale przelewa na papier ,a jego gawęda wciąga w czytanie .Klimat tych reflesji kojarzy mi się z listopadową pogoda ,mgłami i nostalgią .Niby widoczność jest niewielka ,ale za to nic nie ukryje się bez liści i poszycia - i tak właśnie rzeczywistość ujął autor.Polecam książkę tym którzy lubią Stasiuka , podróże i czasem podumać nad światem - napewno nie znuży ich ta niewielka objętościowo książka ,choć być może skłoni Was do refleksji na dłużej jak mnie. A tym co nie zetknęłi się jeszcze z takim piórem polecam lekturę w formie ciekawostki literackiej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztorm stulecia

W zasadzie kupując książkę nie wiedziałam, że jest napisana jako scenariusz. Na początku trochę się obawiałam czy scenariusz będzie mi się dobrze czy...

zgłoś błąd zgłoś błąd