pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Ocalenie
Kari Baxter-Jacobs ma kochających rodziców, satysfakcjonującą pracę i dobrego męża. Właśnie w chwili gdy jej szczęśliwe życie i udane małżeństwo skłaniają ją do założenia poradni dla małżeństw przeżyw...
Kari Baxter-Jacobs ma kochających rodziców, satysfakcjonującą pracę i dobrego męża. Właśnie w chwili gdy jej szczęśliwe życie i udane małżeństwo skłaniają ją do założenia poradni dla małżeństw przeżywających trudności, dzwoni telefon. Usłyszana wiadomość sprawia, że świat Kari zaczyna się walić. Tymczasem do rodzinnego Bloomington wraca jej pierwsza miłość, Ryan Tylor, wybitny footballista i wyjątkowo przystojny mężczyzna...
Ocalenie to pierwsza część sagi rodziny Baxterów z Bloomington w stanie Indiana.
pokaż więcej.
źródło opisu: Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, 2007
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
127ostatnia dodana przez Ewa-Książkówka, 1 rok 40 tygodni 4 dni 11 godzin temu, w grupie Konkursy LubimyCzytać.pl
Opinie czytelników
Karen Kingsbury ma to do siebie, że pisze niby lekko i z polotem, a jednak - świadomie albo i nie - balansuje pomiędzy delikatną sugestią i nachalnym moralizatorstwem. W Stanach okrzyknięto ją "królową chrześcijańskiej fikcji", bowiem jej powieści zawsze mocno akcentują wartości takie jak Bóg, wiara, wierność zasadom etc.
Bardzo fajnie czytało mi się "Ocalenie" - mimo, że nie jest to jakaś literatura bardzo wysokich lotów. Cała saga o losach rodziny Baxterów jest troszkę naiwna (dobro zawsze zwycięża, złe zamiary niedobrego czarnego charakteru obrócone wniwecz, Brzydkie Kaczątko tak czy siak wyrośnie na zniewalającego łabędzia, wieczna miłość dostarczona do domu wraz z dostawcą pizzy etc etc), ale mimo wszystko - można jednak coś z tego wyciągnąć. I to nawet ciut więcej, aniżeli li i jedynie "coś" ;) Całość jest bardzo fajnie skonstruowana, choć psychologizacja bohaterów nie powala... Głębia ich przemyśleń czasami zahacza o pobożne trzy po trzy, ale żeby nie być niesprawiedliwą,...
To naprawdę przepiękna opowieść o kolejach losu, przeznaczeniu, sile pierwszej miłości, zdradzie i wierze w Boga. Jeżeli zaś chodzi o Kari i Ryana to znam podobną historię z życia wziętą, tylko z innym zakończeniem. Moi znajomi, których historia jest bardzo podobna do historii Karie i Ryana, tkwią w innych, niezbyt udanych związkach. On nawet wziął sobie żonę o tym samym imieniu. Nie są ze sobą, przez intrygę jego mamy i jego najbliższego przyjaciela, który kochał tą samą dziewczynę. Wmówili jej, że on ma w Niemczech żonę i dziecko. Spreparowali nawet zdjęcia. A on biedak jeździł tam, żeby zarobić na ich wspólną przyszłość. Prawda wyszła po 10 latach. Jaki z tego morał? Jeżeli kogoś kochasz, bądź szczery i mów zawsze co ci leży na sercu.
Polecam
Jestem bardzo ostrożna w stwierdzeniu, czy jakąś książkę mogę nazwać „książką o miłości”. Niemniej jednak „Ocalenie” jest jedną z bardzo nielicznych, której to określenie jestem gotowa nadać.
Najogólniej, urzekło mnie w "Ocaleniu" przedstawienie wielu różnych aspektów miłości w ciepły, lekki sposób. Fabuła wydaje się prosta, ale przedstawiona jest niebanalnie, właśnie ze względu na obecność konkretnego przesłania. Kari Baxter została bardzo dotkliwie zraniona przez męża, jednak mimo tego, co jej zrobił podejmuje o decyzję o tym, że wbrew własnym, sprzecznym uczuciom i opiniom innych ludzi będzie walczyć o odbudowę swojego małżeństwa... Jak sobie z tym poradzi i czy uda jej się doprowadzić do narodzenia na nowo jej i Tima? – te kwestie intrygują coraz bardziej z każdym rozdziałem.
Ta książka przypomina czytelnikowi o znaczeniu wyborów, jakie podejmuje się w życiu i odpowiedzialności za nie. Ciekawie przedstawia rozpoznawanie codziennego powołania i misji - przez to kieruje do uświad...
Jedna z lepszych książek, które przeczytałam, bardzo chętnie przeczytam dalsze losy rodziny Baxterów :) napisana lekko łatwo i przyjemnie :) W głownej mierze opisuje losy Kari, ale wątki związane z osobami z jej rodziny też się przewijają...już nie moge się doczekać przeczytania kolejnej części :)
Ja osobiście jestem zachwycona całą serią losów rodziny Baxterów. Na początku ciężko mi się było za tą powieść zabrać, ale jak tylko przeczytałam kilka pierwszych rozdziałów bardzo mnie wciągnęła. Chciałam jak najszybciej poznać dalsze losy tej rodziny, a w pierwszym tomie Kari. W tej książce Bóg jest na pierwszym miejscu w tej powieści i jest wyznacznikiem jak żyć dla całej rodziny. Duża ilosć religijnych motywów może niektórych drażnić. Mnie osobiście czegoś nauczyła. Polecam .!
Ta książka przypomina czytelnikowi o znaczeniu wyborów, jakie podejmuje się w życiu i odpowiedzialności za nie. Ciekawie przedstawia rozpoznawanie codziennego powołania i misji - przez to kieruje do uświadomienia sobie, że Bóg może błogosławić każdy nasz krok, jeśli powierzymy Mu swoje dzieło. Dodatkowo obserwując drogi bohaterów uświadamiamy sobie, że chrześcijaństwo zawsze jest radykalne i wszystko w nim łączy się z wyborem czarnego albo białego, nie czegoś pomiędzy.
Bardzo piękna i wzruszająca książka . Czytałam z zapartym tchem :)
Ta powieść ma w sobie coś, co urzeka.
Urzeka i zmusza do myślenia, do postawienia siebie, na miejscu bohaterów i do zadawania sobie pytań.
Chociaż jestem teologiem, trudno by mi było dokonać takich wyborów, jakich dokonała Keri - wszystko "zgodnie z wolą Boga".
Keri, zdradzona przez męża, postanawia walczyć o małżeństwo. Walczyć, pomimo tego, że czuje do niego obrzydzenie i nienawiść. Wybiera walkę, bo "miłość jest decyzją", niestrudzenie dąży do pojednania z mężem nawet wtedy, kiedy w jej życiu pojawia się Rayan, jej pierwsza i największa miłość.
Jest jeden minus - religijność bohaterów, niemalże wszystkich,bywa irytująca. Zdaję sobie sprawę, że istnieją tak pobożni ludzie, ale czytając powieść napisaną w tym stylu, ma się wrażenie cukierkowatości, sztuczności, która czasami zahacza o absurdalność.
Ostatecznie, oddaję sprawiedliwość autorom, ponieważ skłaniają do refleksji i chyba o to w tym wszystkim chodzi.
Podziwiam Kari za upór i duże starania w odbudowę swojego małżeństwa, chociaż na jej miejscu postąpiłabym całkowicie inaczej. Denerwowało mnie to, że autorka praktycznie na każdej stornie nawiązywała do Boga i Biblii. Rodzina Baxterów jest przesympatyczna i ich miłość aż wywołuje w sercu czytelnika gorące uczucie. Najbardziej polubiłam Ashley, która bardzo przypomina mnie. Tima nie lubiłam i nie miałam problem w uwierzenie w jego nawrócenie. Po jego śmierci mam nadzieję, że Ryan w końcu będzie z Kari, bo taka miłość, jaka ich połączyła zdarza się raz na tysiąc lat…
Szybko się czyta. Język ładny, prosty. I przez tą niby banalną a jednak magiczną historię można dojść do wielu wniosków i zrozumieć pewne wartości, które w dzisiejszym świecie coraz bardziej są przetarte, zapomniane. Zapewne do końca życia utkwi mi gdzieś w głowie, że miłość to decyzja, a za swe decyzje trzeba być zawsze odpowiedzialnym.
Dla kogoś kto lubi rodzinne sagi - całkiem niezła. Opowieść o pewnej amerykańskiej, pobożnej rodzinie, która spotyka się z problemami dnia codziennego i wspólnie stara się je pokonywać.
Jak każda książka tej autorki jest po prostu rewelacyjna,
pierwsza część sagi Baxterów naprawdę polecam każdemu ;)
Ciepła lektura, choć momentami melodramatyczna, ale na letnie wieczory w sam raz.
Wspaniała książka. Niesamowicie mnie wzruszyła w wielu momentach. Polecam.
Lekka do czytania, ale banalna. Nie zachęca do czytania kolejnych części.
Bardzo dobra książka. Może nie jest rewelacyjna, ale lekko się ją czyta.
Na półkach
Cytaty z książki
- „Im więcej złych wyborów podejmujesz, tym mniej złe ci się one wydają.” - 13 osób to lubi
- „[...]miłość jest decyzją.” - 2 osoby to lubią






























