Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Inne anioły

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Cykl: Inne anioły (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,58 (1769 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
185
9
184
8
216
7
379
6
312
5
217
4
98
3
100
2
33
1
45
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Strange Angels
data wydania
ISBN
9788324137060
liczba stron
304
słowa kluczowe
inne, anioły
język
polski
dodała
Kaligo

Szesnastoletnia córka łowcy demonów w walce z istotami nie z tego świata we współczesnym mieście zamieszkanym przez ludzi i potwory Dru Anderson zawsze była inna. I sama. Bo jak mogła mieć przyjaciół, nie wyjawiając, że jej codzienność to istoty ze świata mroku, które przenikają do świata ludzi, siejąc śmierć. Nagle życie Dru zmienia przerażająca tragedia, wobec której na nic zdadzą się jej...

Szesnastoletnia córka łowcy demonów w walce z istotami nie z tego świata we współczesnym mieście zamieszkanym przez ludzi i potwory

Dru Anderson zawsze była inna. I sama. Bo jak mogła mieć przyjaciół, nie wyjawiając, że jej codzienność to istoty ze świata mroku, które przenikają do świata ludzi, siejąc śmierć. Nagle życie Dru zmienia przerażająca tragedia, wobec której na nic zdadzą się jej umiejętności łowcy demonów. Będzie musiała zaufać swej niezwykłej mocy, z której dotąd nie zdawała sobie sprawy. I dwóm tajemniczym chłopakom uwięzionym tak jak ona w koszmarnej pułapce…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 402
emciaaxx | 2013-01-21
Na półkach: Biblioteka
Przeczytana: 21 stycznia 2013

Inne anioły


Życie dla każdego jest zaskakujące - mniej lub bardziej. Potrafi oświetlić zacienione drogi, przynieść szczęście, wolność, miłość. Czasem jednak realizuje czarniejszy scenariusz: z dnia na dzień może zawalić cały porządek czyjegoś świata, ot tak - z kaprysu, może złośliwości?
Często po gorszych dniach następuje poprawa; ludzie traktują to jako coś oczywistego, kierują się mantrą "gorzej już nie będzie, więc może być tylko lepiej". Mało kto akceptuje możliwość, że każdy wschód - czy raczej zachód - słońca będzie przynosił nowe smutki, dreszcze strachu przed jutrem, rozczarowania.

Tak właśnie wygląda świat Dru Anderson. Jako dziecko straciła matkę, potem babcię. Nie miała czasu na smutki; nie pozwalała jej na to praca ojca, który jest łowcą demonów. Z czasem charakter dziewczyny zmienił się diametralnie - z naiwnego małego dziecka, stała się twardą na zewnątrz, lecz wrażliwą wewnątrz młodą kobietą gotową pomagać tacie (z nich dwojga tylko ona ma "dotyk" - dar widzenia nocnych potworów). Jednakże nic w życiu nie da się przewidzieć. Zdarza się wypadek i odtąd szesnastolatka musi radzić sobie sama w walce z ciemnymi mocami. Na horyzoncie pojawią się dwaj chłopcy - któremu z nich można zaufać?

Na początku powiem, że wcale nie miałam zamiaru czytania "Innych aniołów". Namówiła mnie koleżanka, która czyta stosunkowo mało. Uznałam, że jeśli jej się spodobała, to naprawdę musi być coś. ;)
Pozostawało jednak faktem to, że dzieło pani Crow opublikowało wydawnictwo Amber, z którym nie mam raczej miłych wspomnień. Zgodnie z przewidywaniami - okładka była dosyć słaba, w tekście występowały literówki. Ale poza tym? Chyba muszę zacząć zwracać honor autorce!

Początek napełnił mnie mieszanymi uczuciami. Z jednej strony od razu zauważyłam, że Lili Crow pisze ciekawie, przystępnym językiem (choć denerwowało mnie zdecydowane nadużycie zwrotów "cholera" i "Jezu"), bardzo oryginalnie. Ponad to niemalże nie było scen, w których nie działo się nic. Akcja była niezwykle szybka. Z drugiej jednak wiedziałam - po prostu wiedziałam - że książka nie będzie moją ulubioną. Po prostu nie ma w sobie tego 'czegoś'.

Do atutów trzeba zaliczyć ciekawe pomysły - tego autorce nie da się w żaden sposób odjąć (przynajmniej w pierwszej połowie, ale o tym zaraz). Książka nie zalicza się do ery milutkich wampirów i wilkołaków będącymi kochankami głównych bohaterek, nie. Tutaj te potwory pozostają strasznymi stworzeniami nocy, o których nie sposób przestać myśleć po zmroku. Spodobały mi się również sposoby na zwalczenie różnorakich demonów, trucizn etc. - przez oblanie potwora kwasem azotowym po ukłucie delikwenta stalową igłą.

"Nie odpowiedziałam. Graves przysunął się odrobinę bliżej mnie, ale niemal nie zwróciłam na to uwagi. Objęłam go i się przytuliłam. Nieważne, że bolały mnie ramię, żebra, kark i wszystkie inne części ciała, a najbardziej serce. Kiedy jesteś rozbitkiem, możesz zrobić tylko jedno, prawda? Chwycić się czegoś. I trzymać się bardzo mocno."

Moim ulubieńcem stał się Graves - got poznany przez Dru w szkole, nie opuszczający jej w żadnej sytuacji. Jego perwersyjne żarty rozładowywały atmosferę nawet w najgroźniejszych chwilach. Oczywiście nie da się go porównać z Patchem Cipriano, ale faktem pozostaje to, że nieraz uśmiech nie schodził z moich ust przez bardzo długo :)

I chyba na tym koniec wychwalania "Innych aniołów".. Pierwsza połowa była świetna, ale drugiej już na pewno tak nie określimy. Nowo pojawiające się postacie były coraz bardziej schematyczne, podobnie rzecz miała się z akcją. Czyżby skończyły się świeże pomysły autorki? Ciężko powiedzieć mi, co mnie najbardziej rozczarowało, żeby nie wyjawiać treści, więc pominę ten punkt. Dalej: słabo rozwinięty wątek miłosny. Co ja mówię, właściwie to wcale! Po wzmiance o "dwóch chłopakach uwięzionych w koszmarnej pułapce podobnie jak ona" liczyłam na coś więcej niż trzymanie się za ręce!

Cudownym uczuciem było dla mnie ponowne czytanie po polsku (zwłaszcza, że zaraz znowu powracam do angielskiego ;) ) i uważam, że "Inne anioły" były świetnym wyborem jeśli chodzi o "powrót" :)
Nie wątpię, że pani Crow nadrobi braki w romantycznych scenach w kolejnej części, ale nie jestem pewna czy chcę ją czytać. Kiedyś - może; jednak zdecydowanie nie w najbliższej przyszłości.
Książkę oceniam na 7/10 - za cudowną pierwszą połowę. Polecam ją mającym dość łagodnych wampirów i niegroźnych wilkołaków :)


recenzja z mojego bloga -->http://wpapierowymswiecie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
MMA Fighter. Przebaczenie

Cudowna, fantastyczna, genialna, wzruszająca opowieść o nieziemsko przystojnym mężczyźnie i cudownej, skromnej kobiecie. Mam cichą nadzieję, że to nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd