Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa dzieci

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
5,48 (48 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
9
6
12
5
17
4
5
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Barnens ö
data wydania
ISBN
832100556X
liczba stron
275
język
polski
dodała
naekana

"Wyspa dzieci" powstała w roku 1976. Ukazuje Szwecję lat siedemdziesiątych oczyma jedenastoletniego chłopca. Bohater powieści na własną rękę próbuje wejść w świat ludzi dorosłych, zgłębić niezrozumiałe zagadki bytu, rozpoznać siebie. Spojrzenie na świat oczyma dziecka pozwala autorowi wskazać na wiele aktualnych problemów współczesnego człowieka i jego otoczenia.

 

źródło okładki: wlasne

Brak materiałów.
książek: 2013
takisobiejac | 2015-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1987 rok

Jak to się jednak z wiekiem zmienia człowiekowi gust!
"Wyspa dzieci" była moją... nie wiem, nie chcę skłamać, ale można przyjąć, że ok. dziesiątą książką przeczytaną w życiu. U mnie w domu były książki, natomiast jako mały chłopiec niespecjalnie lubiłem do nich zaglądać, no chyba, że chodziło o atlasy geograficzne (tak, palcem po mapie!) albo rocznikowe zestawienia sportowe. W chwili czytania dzieła pana Jersilda miałem mniej więcej tyle lat, co główny bohater. I przyznaję, że bardzo zafrapował mnie wtedy moment, w którym Reine sprawdzał sobie ptaszka i "mosznę" (fuj, co za okropne słowo) w poszukiwaniu "meszku". To był czas, gdy ja już meszek dawno miałem, bo i pierwszemu spośród chłopców w mojej klasie "ścielił mi się wąs". W zasadzie z całej książki najbardziej zapamiętałem te fragmenty. Po latach wróciłem do "Wyspy dzieci" i muszę przyznać, że książka całkowicie mnie rozczarowała. Nuda, przygody ze 3 razy słabsze niż te, które przeżywali Poldek i Duduś w "Podróży za jeden uśmiech". W dodatku główny bohater miał całkiem inne przemyślenia niż ja w podobnym wieku. Owszem, byłem dziecinny tak samo jak on, ale moje zainteresowanie seksem i nagością było znacznie większe.
Po przypomnieniu sobie "Wyspy dzieci", powieści ewidentnie dla chłopców w wieku 10-12 lat, waham się co do przygód Adriana Mole'a. Kiedyś oglądało się ten serial z wypiekami na twarzy, zwłaszcza jak główny bohater mierzył sobie długość penisa. Ale czy książka znów mnie nie zanudzi?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tryb warunkowy

Lekka, przyjemna lektura o zawirowania has uczuć. Niby nie jest to nic wielkiego, jakieś literackie arcydzieło, jednak po skończeniu pierwszego tomu p...

zgłoś błąd zgłoś błąd