Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odnaleźć swą drogę

Tłumaczenie: Monika Jasudowicz
Cykl: Olga i Otto (tom 1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,71 (953 ocen i 126 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
190
8
227
7
215
6
81
5
55
4
19
3
14
2
3
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Найти свою дорогу
data wydania
ISBN
9788375741469
liczba stron
464
słowa kluczowe
powieść, fantasy,
język
polski
dodał
zbr

SOLIDNA PORCJA MAGII I HUMORU Ze szczyptą lubczyku Nic nie jest proste, gdy pochodzisz z maleńkiej mieściny, aspirujesz do ukończenia renomowanego Uniwersytetu Nauk Magicznych, a twoje imię jest kompletnie niemagiczne. Tymczasem… Ola Lacha – dziewczyna o ciętym języku i wyjątkowym wdzięku – wyrasta na mistrzynię magii wykreślnej. Trochę pieprzu, ciut mięty, sporo erotyki, wielka przyjaźń i...

SOLIDNA PORCJA MAGII I HUMORU
Ze szczyptą lubczyku

Nic nie jest proste, gdy pochodzisz z maleńkiej mieściny, aspirujesz do ukończenia renomowanego Uniwersytetu Nauk Magicznych, a twoje imię jest kompletnie niemagiczne.
Tymczasem…
Ola Lacha – dziewczyna o ciętym języku i wyjątkowym wdzięku – wyrasta na mistrzynię magii wykreślnej.

Trochę pieprzu, ciut mięty, sporo erotyki, wielka przyjaźń i duża łycha magii.
Z Olgą Lachą, półkrasnoludem Ottonem, uzdrowicielką Lirą, nekromantą Irgą i trollami żądnymi hardcore’owych przygód nie można się nudzić.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2138
Shetani | 2012-06-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2012

Znacie to uczucie, gdy ludzie czegoś od Was oczekują? Chociażby rodzice. Chcą żebyśmy wyrośli na mądre dzieci, które spełnią ich oczekiwania i marzenia. Teoretycznie chcą dla nas jak najlepiej, jednakże czasami zapominają, że my sami chcielibyśmy zdecydować, jak będzie wyglądać nasze życie. Nie ma w tym nic dziwnego, każdy sam wie, co jest dla niego najlepsze. I nie ma nic dziwnego także w tym, że chcemy być samodzielni i niezależni.

Olgierda Lacha jest najstarszą córką w rodzinie. Jej rodzice żądają od niej, że wkrótce wyjdzie za mąż i założy rodzinę. Widzą ją jako idealną panią domu… problem w tym, że Ola siebie w tym nie widzi. Ukończyła Liceum Magii i chce dalej podążać w tym kierunku, jednakże jej rodzice nie są temu przychylni. Z trudem wypuszczają swoje dziecko z rodzinnego domu na magiczny uniwersytet. A tam czeka Olę wiele niespodzianek, nowych przyjaźni i przygód, a może i nawet miłość…

Sięgnęłam po tą książkę chyba dlatego, że ostatnimi czasy bardzo lubię wydawnictwo Fabryka Słów. Nie zdarzyło mi się jeszcze trafić na złą książkę, która by była przez nich wydana. Poza tym znowu magia! A ja to kocham. Kocham, kocham, kocham i zawsze będę.

„Odnaleźć swą drogę” to książka o dojrzewaniu, poszukiwaniu siebie, samodzielności i problemach, które napotykamy na drodze do dorosłości i niezależności. Mamy tu także wątek pięknej przyjaźni. Wszystko to stanowi książkę niemal idealną. Jest to powieść pełna humoru, nie raz ironicznego, ale śmiać się można bez mała podczas czytania całej tej historii. Z tego wszystkiego przytoczę tutaj parę cytatów, które rozśmieszyły mnie do łez:

„Proszę wybaczyć, ale Irga jako obiekt moich erotycznych zapędów zupełnie mnie nie interesuje! Chcę go zabić!”

„Jeśli mnie by się trafił taki facet… - rozmarzyła się moja przyjaciółka. –Nigdy bym go nie wypuściła, za nic!
-Jaki „taki”? – wściekłam się. –Chce się ze mną żenić! Też mi wielkie szczęście.”

„-Jesteś najstarsza. Powinnaś mi pomagać przy wychowywaniu rodzeństwa.(…)
-Pomagam. – mruknęłam. –Wyjeżdżając, pozbawiłam ich złego przykładu.”

Mimo tego, można znaleźć te początkowe, głębsze wątki, trzeba się tylko dobrze skupić i przyjrzeć temu. Całość należy poddać analizie i na pewno znajdzie się morał płynący z tej historii.

Pomysł ten jest mi już nieco znany, jednak nigdy on mi się nie znudzi. Uwielbiam czytać książki o młodych wiedźmach i czarownicach, które zaczynają naukę w szkole magii. Styl pisania jest bardzo prosty w odbiorze, nie ma skomplikowanych czy przydługich zdań. Opisy są wystarczające, aby móc sobie wszystko pięknie wyobrazić. Bohaterowie bardzo dobrze scharakteryzowani i ciężko ich nie lubić. Główna bohaterka zmienia się w przeciągu całej tej historii z rozkapryszonego, zagubionego dziecka w kobietę, która wie, czego chce. Fakt, ma jeszcze swoje „odloty”, ale w tym jej urok. Czasami jej zachowanie wydawało mi się jednak daremne i głupie, ale przy tym wszystkim zabawne. Otto był po prostu znakomity! Nie wiem co tu dużo mówić, świetny kumpel, jakiego każdemu życzę. A Irga… jeny, mamy kolejnego bohatera, który zdobył moje serce! Dajcie mi go!

Cała książka jest podzielona na 4 lata nauki Oli w szkole. Każdy rozdział ma swój tytuł, co jest według mnie ogromnym plusem. Może nie ma to jakiegoś szczególnego znaczenia, ale od razu książka lepiej wygląda, widać, że jest lepiej dopracowana i włożono w nią serce. Poza tym mamy tu 460 stron, czyli jest co czytać! Przynajmniej nie kończymy tak szybko chwil spędzonych z tą książką.

Podsumowując: jestem książką naprawdę mile zaskoczona, a wręcz zachwycona! Przyjemnie się czytało, morał wyciągnęłam i się pośmiałam. Czyli idealne połączenie wszystkiego, co powinna zawierać dobra książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sześć dni w Leningradzie

"Sześć dni w Leningradzie" to ciekawy materiał dokumentalny dla miłośników trylogii "Jeździec miedziany", ale nie tylko, zwłasz...

zgłoś błąd zgłoś błąd