Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,88 (24 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
3
7
8
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-926726-8-5
liczba stron
32
język
polski
dodała
Montgomerry

Po pierwsze - zaskakujący, zabawny pomysł. Opowieść o mrówce, która aby zmienić swój matrymonialny stan... daje ogłoszenie do gazety. Przed drzwiami jej mieszkania ustawia się kolejka kandydatów. Po drugie - piękne, nieszablonowe, pełne smaczków ilustracje. Dzięki nim powstała książka kryjąca w sobie dwa opowiadania - jedno, zamknięte w lekkich, dowcipnych słowach, drugie, ukryte w obrazach....

Po pierwsze - zaskakujący, zabawny pomysł. Opowieść o mrówce, która aby zmienić swój matrymonialny stan... daje ogłoszenie do gazety. Przed drzwiami jej mieszkania ustawia się kolejka kandydatów. Po drugie - piękne, nieszablonowe, pełne smaczków ilustracje. Dzięki nim powstała książka kryjąca w sobie dwa opowiadania - jedno, zamknięte w lekkich, dowcipnych słowach, drugie, ukryte w obrazach. Po trzecie - mocny, młody, autorki duet. Efekt? Piękna książka, która powinna znaleźć się na półce każdego młodego czytelnika.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czerwony Konik, 2008

źródło okładki: http://www.czerwonykonik.pl/s/ksiazka/4

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 588
Buka | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane

Po pozytywnym odbiorze lektury „Królewny z wieży” postanowiliśmy z żoną zapoznać się z kolejną książką Przemysława Wechterowicza, tym razem tworzoną we współpracy z Aleksandrą Woldańską jako ilustratorką. Podobnie jak w poprzedniej naszej przygodzie z dziełami tego autora, tak i w „Mrówce wychodzącej za mąż” mamy wykorzystany schemat kandydatów na męża. Tam byli nimi rycerze, tu są zwierzęta pracownicy. O rękę mrówki starać się będą żołnierz, makler giełdowy, właściciel sklepu, marynarz, muzyk, ochroniarz, pracownik pralni i sportowcy – bokser oraz skoczek w dal. Trudny to wybór i bohaterka ma tego pełną świadomość. Jak tu wybrać tego jedynego skoro zestaw jest tak różnorodny? Z jednym życie będzie dostatnie, z drugim emocjonujące, z trzecim przeżyte w podróży a jeszcze z innymi monotonne, rodzinne czy o dużym prestiżu społecznym. I tak mrówka myśli, co i rusz dostrzega siebie w nowej roli aż tu nagle przychodzi hydraulik i wszystkie rozważania szlag trafił. Mrówka doznała olśnienia, między nią a mrówkojadem hydraulikiem przebiegła niewidzialna nić porozumienia, coś zaiskrzyło. Już wie że to ten jedyny i na całe życie. Nie ma znaczenia, że to tylko hydraulik. To bardzo znamienne, że wybrankiem uczynił Wechterowicz właśnie mrówkojada – prawdopodobnego wroga naszej bohaterki. Z bajki płyną piękne lekcje dla dzieci – nie operuj pozorami, miłość kpi sobie z rozsądku, nie pieniądze i sława są najważniejsze. Tak mało treści, a tyle mądrych rzeczy w nich zawartych.
Nie sposób nie napisać o oprawie graficznej. Przede wszystkim bardzo wytrzymała okładka, wszystko w dużym formacie aby łatwo było przyswoić, rysunki doskonale uzupełniają treść, a nawet nadają jej dodatkowych znaczeń. Piękne wydanie.
Polecam tę książkę, na pewno spodoba się dzieciom, chociaż raczej tym nieco starszym, które nie wiedzą jeszcze co w życiu jest najważniejsze. Jest ona na pewno mniej zabawna niż „Królewna z wieży”, jest w niej mniej treści i autor porzucił zabawę słowną, na rzecz wartości. Dzięki temu trafia do innego typu odbiorców.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prezent

Lipa i tradycyjne rozczarowanie w przypadku marketingowych przebojów. W takich sytuacjach jeszcze raz dziękuję za dar bibliotek :) Właściwie to nawet...

zgłoś błąd zgłoś błąd