Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Młyn nad Flossą

Wydawnictwo: Świat Książki
6,48 (155 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
15
8
15
7
45
6
42
5
20
4
7
3
4
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mill on the Floss
data wydania
ISBN
9788324709748
liczba stron
636
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Mila

Inne wydania

"Młyn nad Flossą" to oparta na wątkach autobiograficznych historia niezwykłej dziewczyny, która swą wyjątkowość, wrażliwość i inteligencję przypłaciła tragicznym konfliktem z otoczeniem: purytańską i małomiasteczkową społecznością prowincjonalnego St. Ogg's.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (474)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 256
gapiesiewsufit | 2014-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Dziwią mnie te słowa krytyki. Parę osób zapomniało czym jest powieść społeczno-obyczajowa.
To książka dla osób cierpliwych, lubiących zagłębiać się w czytaną treść i doszukiwać się symboliki przedstawionych obrazów. Chociażby rzeka, która dominuje od pierwszych stron powieści. To nie przypadek, że tytuł brzmi "Młyn nad Flossą", pomimo, że owy młyn leży nad Ripple - dopływem Flossy.
Ale przyroda nie jest głównym tematem powieści, lecz przedstawienie odmiennych sposobów postępowania bohaterów (szczególnie rodzeństwa - Tomka i Madzi), które wynikają z ich urodzenia, wychowania i nade wszystko z temperamentu. Eliot przedstawiając, jednocześnie komentuje (używając niebanalnych porównań) bieg wydarzeń, ujawniając motywacje postaci.
Czyli wszystko to, co jest tak cudne w porządnych powieściach społeczno-obyczajowych. W fabułę zagłębiać się nie będę, za dużo pisania. Proponuję przeczytać.
Ale książkami tego typu trzeba "ŻYĆ", aby odkryć ich piękno.

książek: 817
Ania | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2016

Przez pierwszą połowę książki brnęłam bardzo ciężko gdyż akcja toczyła się powoli a i język jakim jest napisana jest dość specyficzny.Jednak od drugiej połowy było coraz ciekawiej.Historia o dwojgu rodzeństwa, które bardzo się kocha jednak często pozostaje zwaśnione.Osobiście trzymałam stronę dziewczyny gdyż jest niesprawiedliwie oceniana za swą odmienność ( urodę ) i zbytnią inteligencję i błyskotliwość.W tamtych czasach w Anglii nie przystało mieć ani takiego charakteru,sposobu bycia ani takiej urody ( jak to żeby córka się wdała urodą w takiego ojca ?! ).Madzia jest piękna, mądra, bardzo dobra i kochająca jednak nie znajduje zrozumienia w nikim oprócz kalekiego kolegi swojego brata, z którym ma zabronione się kontaktować ze względu na negatywne konotacje " międzyrodzinne". Kiedy młynarz- ojciec Madzi i Tomka bankrutuje rodzeństwo znajduje się w patowej sytuacji ....matka jest bezradna, ojciec chory a dzieci jakość muszą się znaleźć w tej nowej sytuacji.Czy sobie poradzą? Czy...

książek: 669
ifg | 2010-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2010

Rozczarowała mnie ta książka bardzo. Sięgnęłam po nią zachęcona zachwytami kuzynki, która oderwać się od niej nie mogła. A ja brnęłam z wielkim trudem.
Dlaczego? Z pewnością nie ułatwiały lektury liczne dygresje narratora, często w formie filozoficznych rozważań lub karkołomnych porównań. Przedstawiane przez niego poglądy wydawały się jakieś miałkie. Po drugie bohaterowie książki, cóż, dość powiedzieć, że żaden z nich nie wzbudzał sympatii, ani jeden. Nawet słodka i niewinna kuzynka Lucy. Denerwowała mnie protagonistka, Madzia, choć żal było widzieć jej cierpienia, niedopasowanie do otoczenia i niesprawiedliwe traktowanie. Cały świat przedstawiony dawał ponure, pesymistyczne wrażenie, jakby nad wszystkimi wisiało jakieś fatum. Przeczuwałam jakąś tragedię w finale. Wydawać by się mogło, że w świecie tym nie ma w nim ani odrobiny dobra, a jeśli już, okazuje się być ono tylko pozorem, pod którego przykrywką kryją się niskie uczucia. Wyjątkiem były może postaci przedstawicieli warstw...

książek: 1086
Szanita | 2011-06-26
Przeczytana: czerwiec 2011

Historia snuje się powoli
dając czytelnikowi okazję do dokładnego przyjrzenia się
charakterom przedstawionych postaci.

Główna bohaterka wydała mi się bardzo autentyczna
i na swój sposób bliska
- wrażliwa, trochę zagubiona w otaczającym ją świecie,
niełatwo nawiązująca relacje, odnosząca wszystko do siebie...

Jej brat - uczciwy i porządny,
ale okrutny niczym sprawiedliwość bez litości...

Prócz nich - cała galeria ciekawych postaci drugiego planu.

Powieść została wydana ponad 150 lat temu,
ale odniosłam wrażenie, że ludzie niezbyt się od tego czasu zmienili ;)

książek: 69
wonka | 2015-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka dośc wolno się rozkręcająca. Ogromny plus za postacie siostr Dodson i ich "układu rodzinnego". Zwłaszcza monologi jednej z ciotek mnie rozbrajały :) Sam pomysl na fabułę może nie byłby zły, gdyby nie te nieszczęsne wtrącenia, które starsznie rozpraszały i jeszcze bardziej rozciągały akcję. Postac Tomka irytowała mnie od samego początku, tatuś jest nie wiele lepszy - no ale ludzie tacy jak on się zdarzają, co do Tomka mam wątpliwości.. Madzia natomiast to trudny orzech.. próbowałam jakoś jednoznacznie ocenić jej zachowanie i osobowość na potrzeby tego portalu, ale nie mogłam..to chyba dowodzi tego, że postać została dobrze wykreowana :) Tylko po co ona się tego Tomka tak trzymała.. Zakończenie ksiązki natomiast jest bardzo rozczarowujące! Zupełnie jakby autorka nie miala pomyslu co z tą Madzią i jej rozkminkami teraz zrobić..

książek: 888
becia | 2016-10-09
Przeczytana: październik 2016

Książka dla wytrwałych. Jednak po namyśle warta przeczytania. W zasadzie jest to powieść obyczajowa, przez pół książki opisująca zwyczajne i niezbyt interesujące życie państwa Tulliverów i ich dwójki dzieci Madzi i Tomka. Dopiero jak dzieci dorastają książka robi się ciekawsza. Jest także wątek miłosny (i to nie jeden ;). Pod sam koniec książki jest także moment ukazujący hipokryzję wiktoriańskiego społeczeństwa, oraz niesprawiedliwość wobec kobiet. Dużo wylanych łez przy końcu lektury oraz jeden z najpiękniejszych listów miłosnych jakie w życiu przeczytałam.

książek: 1673
Moriana | 2013-08-09
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Tak niewiele mam do powiedzenia: że poleciłabym ją każdemu, kto lubi opisy przyrody w „Nad Niemnem” (a wiem, że istnieją tacy ludzie); tym, którym nie przeszkadzają dygresje, wolniutko tocząca się akcja i dywagacje; że jest piękna i smutna; że jednocześnie napisana została z humorem i przenikliwością, a z tego powodu fragmenty powieści odczytywałam innym; że jest o wyjątkowo zwykłych ludziach, nie bardzo biednych ani bardzo bogatych, i o środowisku małomiasteczkowym. Że podobało mi się powolne brnięcie z jednej strony powieści na drugą i że zauroczyła mnie całkowicie.

A jednocześnie nie czuję się kompetentna do pisania o tej książce.

( http://whispering-tales.blogspot.com/2013/08/wczytana-w-powiesc-myn-nad-flossa.html ?)

książek: 478
Bosy | 2013-01-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2013

Gdy sięgnęłam po "Młyn nad Flossą" zdawało mi się, że nie przebrnę przez treść tej książki. Nie należy ona do łatwych, ale gdy przesiąkłam klimatem tamtych czasów, poznałam bohaterów i ich działania, nie mogłam się od niej oderwać. Relacje rodzinne, nieszczęścia, ocena poczynań, rozterki, miłość, nienawiść, to wszytko pogłębia treść tej książki. Autor zmusza czytelnika do przemyśleń,ale także wzrusza wrażliwością i przeżyciami głównej bohaterki. Polecam, tym, co lubią wyzwania.

książek: 1991

Po przeczytaniu tej książki mam mieszane uczucia: fabuła dla mnie jest ciekawa, ale samo zachowanie postaci - dziwne. Magda kochająca brata, który miał ją gdzieś (takie mam odczucia), a ona dla niego była zdolna zrobić wiele. Tomek był dla mnie bezduszny, a Filip, mimo że kaleka, zachowywał się jak największy męczennik na świecie.

książek: 306
Agata Jagielska | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2013

Książka początkowo wciągała. Zwłaszcza opisy przyrody oraz sytuację niezrozumianej, małej dziewczynki, która jest rządna wiedzy i z przyjemnością spędza czas na poszerzaniu swojej wiedzy.
Niestety w miarę czytania i zagłębiania się w historię - książka zwyczajnie nuży. Bo i ile można czytać o niesprawiedliwości, złym traktowaniu głównej bohaterki - zwłaszcza przez brata, dla którego poświęciłaby wszystko. Ciężko także strawić opisane rozterki sercowe.
Suma sumarum jeśli ktoś nie lubi romansideł z tragicznymi zakończeniami, to niech nie zabiera się za czytanie.

zobacz kolejne z 464 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Później nie znaczy gorzej

W świecie literatury zawsze wrze, gdy na scenie pojawi się kolejny utalentowany młody debiutant. Co jednak z tymi pisarzami, którzy zadebiutowali późno, powiedzmy po czterdziestce? Czy możemy powiedzieć, że są mniej utalentowani?


więcej
W bibliotece Prousta

Bez względu na to, czy są tradycjonalistami, czy buntują się przeciw zastanym porządkom, bez względu na to, czy są uważani za autorów klasyki, czy postrzega się ich jako innowatorów, rzadko zdarzają się pisarze, którzy nie byliby również wybitnymi czytelnikami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd