Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na krawędzi szaleństwa

Wydawnictwo: AMF Plus Group
6,26 (42 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
6
6
14
5
11
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Edge of Madness
data wydania
ISBN
978-83-60532-17-1
liczba stron
328
słowa kluczowe
cyberwojna, świat, antyterroryści
język
polski
dodała
Ag2S

Dobbs niewątpliwie zstąpił na ziemię po to by pisać thrillery, od których nawet na moment nie można się oderwać. Wybuchowe pod każdym względem. Fascynujące i przerażające. Powieść Dobbsa wyprzedza czas. Cyber-atak, wojna przyszłości, widział już to Google, Estonia i Gruzja. Ten thriller to zarówno koszmarna wizja, jak i przeraźliwie aktualne ostrzeżenie. W zamku w Szkocji przywódcy Wielkiej...

Dobbs niewątpliwie zstąpił na ziemię po to by pisać thrillery, od których nawet na moment nie można się oderwać. Wybuchowe pod każdym względem. Fascynujące i przerażające. Powieść Dobbsa wyprzedza czas. Cyber-atak, wojna przyszłości, widział już to Google, Estonia i Gruzja. Ten thriller to zarówno koszmarna wizja, jak i przeraźliwie aktualne ostrzeżenie. W zamku w Szkocji przywódcy Wielkiej Brytanii, Rosji i USA spotykają się w tajemnicy, aby powstrzymać groźbę cyberwojny. Harry Jones, z antyterrorystycznej jednostki SAS, musi ratować uczestników spotkania przed nimi samymi i świat. Nie wszyscy zdołają przeżyć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
pannakac | 2016-02-14
Na półkach: 2016
Przeczytana: luty 2016

Michaela Dobbsa kojarzy się głównie z Domku z kart czy też, używając tytułu oryginalnego, House of Cards. Ostatnio kojarzy się podwójnie, bo dzięki amerykańskiemu serialowi z Kevinem Spacey w roli głównej doczekaliśmy się nowego wydania książek Dobbsa. Na krawędzi szaleństwa kupiłam w wakacje, jeszcze przed lekturą jego najpopularniejszej książki. Kojarzyłam nazwisko, więc się skusiłam. I to jedna z moich lepszych książkowych decyzji. Ten tytuł, tak jak House of Cards, jest thrillerem politycznym. I tu czas skończyć porównania, bo uważam, że Na krawędzi szaleństwa zasługuje na swoją osobną uwagę.

Jeśli mam zacząć od rzeczy, która spodobała mi się najbardziej, będzie to na pewno temat. Cyberatak u Dobbsa jest fantastyczną okazją do pogrożenia czytelnikowi jego konsekwencjami, a jednocześnie do stworzenia całkiem logicznej i chłodnej wizji tego, w jaki sposób mogą wyglądać kulisy takiej akcji. W Blackoucie Marc Elsberg opisywał konsekwencje odłączenia świata od prądu, tu Dobbs powstrzymuje się od takiego skoku, zamiast konsekwencji pisząc o fazie poprzedzającej prawdziwy atak. Niebezpieczeństwo dopiero się zaczyna, rośnie w siłę. Podobały mi się fragmenty opisujące działania po drugiej stronie barykady, dążenia przeciwników USA, Wielkiej Brytanii i Rosji. Fragmentaryczna budowa powieści, przybliżanie poszczególnych urywków z różnych miejsc na świecie sprawiło, że akcja, choć ograniczona do pewnej puli zdarzeń i raczej powolna, potrafiła zająć moją uwagę i zmusić mnie do przewrócenia jeszcze kilku, kilkunastu stron. Konstrukcyjnie książka ta podbiła moje serce, bo uwielbiam tego typu wybieg. Na jednej stronie jesteśmy w Pekinie, na kolejnej w centrum Londynu, chwilę później ruszamy w stronę Moskwy. Ale, oczywiście, nic by się nie udało, gdyby nie bohaterowie. A tych Dobbs potrafi budować skrupulatnie. Nie ma wątpliwości co do tego, że korzysta przy tym ze swoich doświadczeń oraz wiedzy zaczerpniętej z pracy politycznej czy dziennikarskiej. Postaci są, po prostu, niesamowicie mocne i silnie ugruntowane. Szeroki opis ich przeszłości sprawił, że lepiej rozumiałam ich aktualne wybory i zachowania. Politycy, ostatecznie, też są ludźmi. I u Dobbsa widać to niezwykle dobrze. Nie wiem, czy można doszukać się jakiejś postaci, której można by było zarzucić brak umotywowania lub logiki. Ja tego nie widzę.

Bardzo ciekawy, niezmiennie aktualny pomysł, grupa różnorodnych, niesamowicie charakterystycznych bohaterów, do tego fabuła o wolnym, ale stałym tempie. Czytelnik do ostatniej chwili nie wie, co się wydarzy. Mnie końcówka zaskoczyła, na tyle mocno, że nie przeżywałam jej jedynie wewnętrznie, ale musiałam sobie ulżyć przekleństwem. Wątki przeplatają się i uzupełniają tak, że czytelnik wciąż czuje niepokój, ugruntowuje swoją wiedzę po to, żeby przy następnym zwrocie akcji zacząć w nią wątpić. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści, na pewno podam ją dalej. Czyta się wspaniale, przeżywa się jeszcze kilka dni po. Nie wiem, czy trzeba dodawać cokolwiek więcej. Chyba tylko tyle, że naprawdę warto poczytać mniej znane książki modnych autorów, bo można przy tym miło spędzić czas i rozwinąć swoją wiedzę. Jestem na tak.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2016/02/na-krawedzi-szalenstwa-michael-dobbs.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni narzeczony

Piękna miłość i dalsze losy braci Montgomery i ich bliski. Polecam Każdej, która uwielbia romantyczne momenty.

zgłoś błąd zgłoś błąd